VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom / Usterki i awarie -> Padły światła...
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Padły światła...
PostWysłany: Nie 17:56, 03 Lip 2011
kaszub
A2

 
Dołączył: 30 Lis 2009
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





Witam
Podczas wyprawki (było duuużo deszczu) padły mi światła.
Żarówki mam ok, bezpieczniki OK.
Światła pozycyjne świecą po przekręceniu stacyjki.
Przełącznik na długie nie działa, PASS - też nie działa.
Prąd nie dochodzi do bezpiecznika.

Po podaniu prądu bezpośrednio z aku na bezpiecznik - światło jest - i tak też dokończyłem wyjazd - włącznik pod siedzeniem.
Podejrzenie padło na przekaźnik świateł (to jest ta kostka przy bezpiecznikach?, a jeśli nie to która?)
Jak przetestować taki przekaźnik? - nie ma na nim schematu nawet.

Jakieś inne pomysły?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:57, 04 Lip 2011
kaszub
A2

 
Dołączył: 30 Lis 2009
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





Dodam jeszcze, że znalazłem schemat w serwisówce. Po podaniu napiecia na styk słychać zadziałanie przekaźnika i on rzeczywiście działa. Podłączyłem żarówę i po podaniu napięcia na przekaźnik słychać "klik" i lampka się świeci.
Wygląda na to, że przekaźnik byłby sprawny, choć styków jest wiecej niż 3 ale nie wiem co tam jeszcze mogło by być skopane.
Może jest ktoś z Poznania do kogo mógłbym podjechać z przekaźnikiem na jego sprawdzenie??
Posumowując - mamy tak:
Przyjmuję, że przekaźnik działa, prąd nie dochodzi do bezpieczników.
Co jest jeszcze na drodze do sprawdzenia??
- ciagłość przewodów? -skąd? dokąd?
- Jakieś wtyczki ? gdzie? które?
- jakiś włącznik?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 16:48, 04 Lip 2011
Mlody
Motonita

 
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





Pod przyciskiem rozrusznika mama wyłącznik świateł. Już u kilku osób zdarzyło się, że to własnie on padł i światła gasły. Rozbierz prawy przełącznik i spróbuj jakoś na stałe spiąć przewody od świateł, z pominięciem przycisku rozrusznika.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:16, 04 Lip 2011
pama2
A

 
Dołączył: 30 Kwi 2008
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielka Brytania -Polska





Ze trzy lata temu podczas powrotu z urlopu zaczeły mi szwankowac swiatła(raz były raz ich nie było ).Aż padły mi w niemczech na autostradzie w moim przypadku wystarczyło rozpiecie kostki znajdujacej sie pod zbiornikiem nad chłodnicą( są wpieta w taki gumowy fartuch strasznie huj....... dostep) i spiecie na krótko kabli od swiateł (po powrocie wymieniłem całą kostkę).U mnie prawdopodobnym powodem były zasniedziałe i pordzewiałe koncówki blaszek kabli łaczących sie w kostce .Do dnia dzisejszego problem ze swiatłami nie wystepuje. Najłatwiejszy dostep jest po zdieciu prawej owiewki jak masz duże dłonie to niestety bedziesz musiał tez zdiac chłodnice z zaczepu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:40, 04 Lip 2011
kaszub
A2

 
Dołączył: 30 Lis 2009
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





Już tam patrzyłem w podczas wyprawy jak padło w Rumunii - pół motocykla rozkręciliśmy z kumplem Very Happy.
To nie to ...
Ale... zajrzałem jak kolega Gregdobrynin Opisał w wątku o gasnących światłach.
Za pierwszym razem wszystko wydawało się ok. Rozkręciłem popatrzyłem i skręciłem. Na drugi dzień rozkręciłem już to konkretniej i głębiej się dokopałem. Właśnie tam coś nie stykało. Nie rozkręciłem na czynniki pierwsze bo bałem się że coś w moich niezdarnych łapach połamię Wink
Jak dociskałem czarną kostką z przewodami to światła się pojawiały, jak puściłem to zniknały.
Podłożyłem kawałek gumy co by docisk był, psiknąłem WD40 na styki skręciłem wszysto do kupy i narazie hula.
Jak siądzie to będę wiedział gdzie problem leży.
Dzięki Gregdobrynin za wskazówkę, która okazała się być właściwą Smile
Innymi słowy :
1. Wątek uważam za zamknięty.
2. Dla potomnych jest wskazówka o wysoce prawdopodobnym słabym punkcie w razie awarii świateł.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:55, 06 Paź 2011
mariuszu
Motocyklista

 
Dołączył: 03 Paź 2011
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ostrowiec Św.





pama2 napisał:
Ze trzy lata temu podczas powrotu z urlopu zaczeły mi szwankowac swiatła(raz były raz ich nie było ).Aż padły mi w niemczech na autostradzie w moim przypadku wystarczyło rozpiecie kostki znajdujacej sie pod zbiornikiem nad chłodnicą( są wpieta w taki gumowy fartuch strasznie huj....... dostep) i spiecie na krótko kabli od swiateł (po powrocie wymieniłem całą kostkę).U mnie prawdopodobnym powodem były zasniedziałe i pordzewiałe koncówki blaszek kabli łaczących sie w kostce .Do dnia dzisejszego problem ze swiatłami nie wystepuje. Najłatwiejszy dostep jest po zdieciu prawej owiewki jak masz duże dłonie to niestety bedziesz musiał tez zdiac chłodnice z zaczepu.

jest dostępna taka kostka czy cała wiązka? ktoś ma jakiś inny patent na usprawnienie oświętlenia jeśli czyszczenie kostek nie daje już skutku?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:21, 06 Paź 2011
lasooch
Motonita

 
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 941
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszków





Te kostki za chłodnicą są zazwyczaj strasznie usyfione i zaśniedziałe. Dostęp faktycznie najgorszy z możliwych, więc mało kto tam w ogóle zagląda... Aż w końcu coś przestanie działać Wink Jeżeli złączki są już w takim stanie, że nie idzie ich uratować, to polecam wymienić na takie:

[link widoczny dla zalogowanych]

Koszt niewielki, a kostki są uszczelniane, hermetyczne, więc problem raczej nie powróci Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 14:00, 08 Paź 2011
Otzi
Moderator

 
Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 1156
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Polecam te wtyczki, używam do koguta na dachu. Zwykłe po roku szlag trafia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 17:54, 02 Kwi 2017
alucardkrk
A1

 
Dołączył: 19 Lut 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





dzięki za wskazówki bo faktycznie to był problem z tymi wtyczkami Wink wyczyściłem styki i światła działają ale tyle sie narobiłem ze sciaganiem boków i zbiornika ze chyba powymieniam te wtyczki na jakieś wodoszczelne więc jeszcze motocykla nie składam do kupy. Żal tylko pięknej pogody w weekend i tego że zamiast jeździć to przesiedziałem w garazu :<

lasooch ten link coś nie działa co podałeś dalbys rade podesłać inny? Bo własnie szukam jakiegoś porządnego rozwiązania


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez alucardkrk dnia Nie 17:55, 02 Kwi 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:29, 02 Kwi 2017
kitza
A

 
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Wpisz np. na allegro superseal u wyskoczą te wtyczki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 17:55, 14 Cze 2017
Vagras
A1

 
Dołączył: 03 Kwi 2015
Posty: 25
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Podlasie





Witajcie szanowni koledzy. Przepraszam, że nieco odkopuję temat, ale pomyślałem, że nie ma sensu go powielać skoro problem mam podobny.

A mianowicie: nastąpił całkowity zanik świateł mijania. Światła pozycyjne, podświetlenie zegarów, kierunki, stop wszystko jest. Światła drogowe są, ale tylko kiedy wciskam "pass". Normalny przełącznik długie/krótkie nic nie daje. Bezpieczniki są ok, sprawdziłem też przycisk rozrusznika i pogmerałem przy kostkach za chłodnicą. Nie jestem pewien co jeszcze mogłoby powodować takie objawy i jestem otwarty na sugestie Wink Żarówki są raczej w porządku. Mam osrane najt brejkery, jeszcze całkiem świeże. Wydaje mi się, że powód braku świateł zrestartował mi też komputer bo kiedy wieczorem zauważyłem że zabrakło mi fanaru zegarek wskazywał podejrzanie rozregulowaną godzinę 1 z minutami. Może to jakaś poszlaka. Jakieś zwarcie?

Mam zamiar niedługo zaangażować kumpla który ma pojęcie o elektryce ale wszelkie wskazówki mogą nam ułatwić robotę.

Edit.

Jeśli instalacje różnych roczników się różnią to mam DL 1000 K5.
Poza tym dajcie wskazówkę bo już aż skołowaciałem... Kiedy przekręcam kluczyk na zapłon to automatycznie zapalają się światła mijania plus postojowe, prawda? Znaczy powinny, bo teraz u mnie tylko postojowe ;p Po prostu teraz jak wyjąłem zbiornik nie odpalę moto żeby sprawdzić, ale z tego co mi się wydaje i bez odpalania mijania świeciły.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vagras dnia Śro 18:39, 14 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:52, 15 Cze 2017
ps.pablo
A

 
Dołączył: 12 Cze 2013
Posty: 103
Przeczytał: 38 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Krapkowice





U mnie kostki też wyglądały ok. Natomiast okazało się, że stopiony był pin w kostce za chlodnicą. Ominąłem kostkę polutowałem i miałem spokój. Sprawdź też akumulator skoro komputer się resetuje.


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:18, 18 Cze 2017
Vagras
A1

 
Dołączył: 03 Kwi 2015
Posty: 25
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Podlasie





Problem znaleziony i rozwiązany. Smile Rzeczywiście wina tkwiła w kostkach, a dokładniej nie tyle w kostce co w kabelku (żółty z białym paskiem) dochodzącym do czarnej kostki z prawej strony za chłodnicą. Był uszkodzony, ogólnie mówiąc "zdziadziały", zaraz obok kostki. Zrobiłem tak jak Ty Pablo - zlutowałem te 2 kabelki poza kostką i wszystko śmiga. Dzięki za poradę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:45, 21 Cze 2017
daw103
A2

 
Dołączył: 02 Cze 2016
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Czechowice-Dziedzice





Witam
Dziś się stało motocykl stracił oczy i to tak nagle Od 11.06 już w sumie ich nie byłoSmile
To co Ja się napociłem żeby to ogarnąć. Wiec zacznę może od początku.
Diagnoza: nie świecą przednie światła wiec zaczynam mierzyć- brak prądu na bezpieczniku - bezpiecznik sprawdzony.
Wiec lecimy dalej przycisk rozrusznika - rozebrany przeczyszczony zgodnie z instrukcją kolegi wyżej - dalej nic
Kolejny przełącznik to światła mijania/drogowe - przedzwoniony miernikiem wszystko ok prądu brak - rozbieramy motocykl : owiewki bak obudowa filtra powietrza. i zaczynamy od przodu kostka po lewej stronie (ta z przewodami do licznika) wyczyszczona przesmarowana electrosolem i dalej nic. Po zdjęciu obudowy filtra powietrza ukazuje się nam kilka kostek wiec lecimy dalej, pierwsza z lewej ta żółta przeczyszczona nasmarowana - dalej nic i w końcu dochodzimy do kostki czarnej po prawej stronie idzie do niej wiązka z przycisku rozrusznika. Przesmarowana przeczyszczona wpinam i JUPI są światła, ale tylko chwilowa radość. okazuje się że w momencie poruszania kostkami styk się traci. Więc zabrałem się do gruntownego czyszczenia i konserwacji styków. Pin po pinie wypinałem z kostki czyściłem, smarowałem zagniatałem piny i tak w oby dwóch kostkach. Po wszystkim kostki weszły bardzo ciężko. I oto chwila prawdy - zapłon........ JUPI są światła ruszanie kostkami tego nie zmienia nadal świecą. Problem rozwiązałem dzięki pomocy Antyksa za co serdecznie dziękuję. O ile na mechanice trochę się znam bez porad kolegi odnośnie elektryki mało co moto wylądowało by na serwisie Suzuki. Mam nadzieję że moje wypociny się komuś przydadzą
P.S- IŻU czemu mi nie powiedziałeś w Krakowie że świateł nie mam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:18, 24 Cze 2017
Turek
A

 
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 106
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Koszalin





Są 2 kostki, które odpowiadają za światła. Kostka z prawej strony, przy chłodnicy oraz z lewej strony, strasznie głęboko schowana, również przy chłodnicy. Obydwie rozciąłem i polutowałem, mam spokój (tylko te kable, które odpowiadają za światła mijania i długie). Nie było łatwo. Z prawej strony wystarczy ściągnąć boczek i jest dostęp, natomiast z lewej strony, musiałem poza ściągnięciem boczka, poluzować przewody przy kierownicy. Ręce poharatane i minimum ruchów z lutownicą ale się udało Very Happy Rama trochę przeszkadzała i nie chciało mi się wszystkiego rozkręcać. Samo czyszczenie to bez sensu, problem po roku np. znowu powróci, jak w moim przypadku...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:42, 26 Cze 2017
odyniec
Motocyklista

 
Dołączył: 19 Sie 2015
Posty: 333
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gorzów Wlkp.





Ja zdjąłem zbiornik paliwa i czyściłem styki w żółtej kostce, która de facto jest bezpośrednio połączona z lewymi włącznikami na kierownicy. Więcej jest czynności demontażu jak samej roboty.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 15:07, 01 Lip 2017
kitza
A

 
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





@Turek, pamiętasz kolory przewodów od świateł? Mi już pomimo czyszczenia kostek trzeci raz padły światła. Na szczęście w dzień. Mam tego dość i chce zlutować to raz na stałe. Lutowałeś w obu kostkach?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 16:59, 01 Lip 2017
Turek
A

 
Dołączył: 28 Maj 2015
Posty: 106
Przeczytał: 57 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Koszalin





Tak, lutowalem w obu. Kolorów niestety nie pamiętam :-/ Proponowałbym Ci zerknąć w kostki i zobaczyć które piny są przepalone, zaśniedziałe...to one nie będą stykac. W dwóch kostkach polutowalem te co były właśnie takie Smile Więcej nie zaszkodzi, bo po co później znowu do nich wracać Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 17:20, 01 Lip 2017
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 2105
Przeczytał: 98 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





edit.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jotes dnia Sob 17:20, 01 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 8:10, 03 Lip 2017
odyniec
Motocyklista

 
Dołączył: 19 Sie 2015
Posty: 333
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gorzów Wlkp.





kitza napisał:
@Turek, pamiętasz kolory przewodów od świateł? Mi już pomimo czyszczenia kostek trzeci raz padły światła. Na szczęście w dzień. Mam tego dość i chce zlutować to raz na stałe. Lutowałeś w obu kostkach?

Są to trzy przewody na rogu w tej żółtej kostce. Jeden chyba szary żółty, jeden szary-biały, a trzeciego nie pamiętam. One są w rogu kostki, każdy obok siebie. Jak rozbierzesz kostkę to zobaczysz w żółtej kostce ślad po nadpaleniu. (jeśli w tym miejscu właśnie było zwarcie).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:29, 03 Lip 2017
kitza
A

 
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Dzięki. Tak mi się właśnie wydawało, bo miałem jeden pin z brzegu po prawej stronie nieco zaśniedziały. Nie chciałem rozwalać kostki, a bez wyciągnięcia pinu z kostki nie da się go za bardzo wyczyścić. Zalutuję i będzie spokój.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 12:51, 03 Lip 2017
odyniec
Motocyklista

 
Dołączył: 19 Sie 2015
Posty: 333
Przeczytał: 71 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gorzów Wlkp.





kitza napisał:
Dzięki. Tak mi się właśnie wydawało, bo miałem jeden pin z brzegu po prawej stronie nieco zaśniedziały. Nie chciałem rozwalać kostki, a bez wyciągnięcia pinu z kostki nie da się go za bardzo wyczyścić. Zalutuję i będzie spokój.

Każdy pin ma taki zatrzask. W kostkę wsadzasz coś cienkiego aby wypiąć ten pin z kostki. Wtedy możesz go wyczyścić. I w srugiej kostce styka tam samo. Ja go jeszcze przygiołem, aby lepiej stykały. Bo problemem nie jest brud, tylko zbyt mała powierzchnia kontaktu. I jak sprawdzasz miernikiem to jest przejście, natomiast świateł nie ma, bo pod większym natężeniem prądu brakuje.

Wyjście jest albo czyszczenie, albo na krótko. Tylko na krótko ma jedną wadę. Nie będziesz mógł tego rozłączyć. A ta kostka idzie bezpośrednio na kierownice do przełącznika od świateł.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 15:33, 24 Lip 2017
mRadek
A

 
Dołączył: 07 Lis 2014
Posty: 161
Przeczytał: 25 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Koszalin/Stavanger





Hej!

Nie będę zakładał nowego tematu, bo też chodzi o światła i prąd.

DL650 AL2

Po kolei.
W ciągu 2 dni zrobiłem 1500 km, w tym około 500 km w ulewnym deszczu (Niemcy, Dania, Norwegia).

W pierwszy dzień zaczęło mi szwankować gniazdo USB, które ma swój bezpiecznik i osobny przekaźnik, uruchamiany napięciem z tylnego światła pozycyjnego. Podświetlanie gniazdo USB zaczęło sobie migać i nie wyrabiało z ładowaniem telefonu. Gniazdo hermetyczne, wodoodporne, zamontowane w dość suchym miejscu.
Myślałem, że padło gniazdo USB, ale być może to było padające tylne światło...

Drugi dzień (3 w nocy), na szczęście już blisko domu, nastąpił zgon kobyłki Sad

Najpierw sama zapaliła się kontrolka długich świateł, zjeżdżając z drogi stwierdziłem brak kierunkowskazów, po reakcji samochodu jadącego za mną stwierdziłem również brak stopu (prawie we mnie wjechał).

Po paru próbach włączania kierunków i przełączania świateł mijania/drogowe padł wyświetlacz i obrotomierz, chyba poszedł też dym z okolicy chłodnicy. Ciężko stwierdzić w deszczu czy to dym, czy po prostu para. Ale chyba coś zaśmierdziało.
Następnie było coś dziwnego, jak zapalałem długie to czasem włączał się wyświetlacz, a czasem sam obrotomierz. Potem długie padły, poleciał bezpiecznik.
Po wymianie bezpiecznika długie wróciły.

Stan na dzisiaj.
Można odpalić i normalnie jechać.
Światła mijania i drogowe chodzą.

Nie działają:
wyświetlacz z obrotomierzem,
kierunkowskazy wszystkie wraz z awaryjnymi,
pozycyjne przód i tył,
światło stopu.

Edit:
Moto przeschło.
Chyba wszystko działa, pod warunkiem włączenia świateł drogowych.
Reszta jak poprzednio.

Od czego zacząć poszukiwania?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mRadek dnia Pon 15:56, 24 Lip 2017, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Padły światła...
Forum VStromClub Strona Główna -> Usterki i awarie
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin