VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Akcesoria dla motocyklisty -> Co jecie w trasie? Czym przyrządzacie?
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Co jecie w trasie? Czym przyrządzacie?
PostWysłany: Sob 12:31, 31 Lip 2010
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Nie do końca wiedziałem gdzie temat umieścić, jakby nie było, dla motocyklisty dość ważne "akcesorium". Żarcie.

Pomijając różnego rodzaju hotele all inclusive, restauracje, makdonaldy i przydrożne bary, zapytowywuje Was czym się posilacie podczas wypraw w dzicz totalną? Czy kupujecie specjalistyczne liofilizaty w sklepach turystycznych, takie do zalewania wodą, czy poczciwe vifony, lub inne dania instant, i czego używacie do przygotowania tych jakże wykwintnych potraw, jadąc np na syberie, kazachstan czy mongolie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:58, 31 Lip 2010
ologc
Administrator

 
Dołączył: 10 Sty 2008
Posty: 1636
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Monachium/Gdańsk





ja biorę ze sobą zwykle chleb tosotwy (nie psuje się i nie wysycha), do tego gorące kubki i inne tego typu wynalazki przepakowane w jakieś bardziej poręczne opakowanie. do podgrzewania od kilku lat z powodzeniem stosuję campnigaz:

http://www.campingaz.com/PL/default.aspx

jeden mały nabój wystarcza mi na 2 sezony (założenie: jeden gorący posiłek dziennie)

jak nie jadę w czasie jakiś wielkich upałów kupuje sobie jeszcze jakieś suche kiełbaski, albo inne wędliny/kiełbasy nie potrzebujące schładzania (w ciągu tygodnia się nie zepsują). puszki z konserwami są za ciężkie, a i trudno je do tych oryginalnych kufrów jakoś upakować


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:46, 31 Lip 2010
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





Ja dawniej uzywalem tez kuchenki gazowej ale teraz przerzuciłem sie na kuchenke spirytusowa tzw sztormiaka czyli taka ktora mozna uzywac przy silnym wietrze itd, zuzywa nieduzo spirytusu i jest calkiem poreczna a w zestawie sa dwa garnki i patelnia i czajnik, a tak to wyglada:

http://www.biltema.no/no/Fritid/Friluftsliv/Primus/Stormkjokken-9-deler/

Jedzenie? raczej sucha zywnosc, a teraz w sklepach turystycznych wyczailem tzw jedzenie turystyczne i bede chcial to wyprobowac przy nastepnej okazji.

tu jest wlasnie takie jedzonko turystyczne:

mocno i hermetycznie zapakowane http://www.xxl.no/villmarksliv/turmat-turutstyr/turmat/real-turmat-kylling-urtesaus-500-1049515


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Floydoo dnia Sob 21:04, 31 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 17:47, 01 Sie 2010
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





konra.dzik - najlepsza odpowiedz na Twoje pytanie (jak na wiekszosc pytan Wink) brzmi: to zalezy
1. jak dluga jest wyprawa
2. czego oczekujesz od jedzenia
3. ile posilkow planujesz miec
4. jak jestes "wybredny"

ja mam "grzejnik" campingazu (ten do kartuszu 270 lub 470) http://www.campingaz.com/PL/p-23567-twister174-plus-pz.aspx Duzy kartusz starcza na bardzo dlugo (teraz przez 2 tyg. gotowalismy na nim dziennie 1,5l wody na sniadanie i jakies 2l na obiad, dzien w dzien, a czasami na kolacje i moze jeden duzy nam zszedl - mialem 2 niepelne i 1 pelny i ten pelny odpalilismy dopiero w finlandii).
jak jedziesz w dzicz gdzie mozesz nie kupic kartusza jak Ci sie skonczy to prawidziwi adwenczerzy polecaja kuchenki takie ruskie na paliwo "kazde" Razz z tym, ze trudno dostepne sa te kuchenki (a wspolczesne bardzo drogie).
masz tez cos takiego http://8a.pl/page,produkt,id,4739,paliwo-stale-12-x-14g.html - nie testowalem

odnosnie jedzenia:
ja na sniadania bralem platki owsiane blyskawiczne - wystarczy zalac wrzatkiem
do tego bialko dla sportowcow + orzechy i rodzynki
jak ktos jest leniwy to moze sobie kupic muesli w lidlu za 6 zl/1kg Smile

sa takie produkty jak MRP (Meal Replecement Product), a roznia sie od roznego rodzaju goracych kubkow tym, ze sa troche bardziej "przemyslane" i tam sklad bialek, weglowodanow i tluszczy jest w miare sensowny.

liofilizaty (akurat moge sie wypowiedziec o Travellunch) sa fajowe. 34 zl kosztuja porcje dla 2 os. Potrzeba na nia ok. 1 l wody. Zalewasz wrzatkiem, czekasz 10 min. i gotowe.
Akurat mi ze smakow dostepnych w ww. firmie najbardziej do gustu przypadly wszelkie dania z wolowina, a takze chili con carne (tylko fasola troche twarda nawet po 20 min. trzymania), ziemniaczki hot pot to taka papka z marchewka i groszkiem po ktorych mielismy bole brzucha (ale jarowi akurat to smakowalo), a kurczaki i inne rzeczy z ryzem (poza beef strogonow) jakies takie bez wyrazu (ale ogolnie ok). Spaghetti mielismy jakies jedno i bylo ok.

poza tym masz roznego rodzaju kabanosy, pasztety i serki topione, slodkie chwile (jakies budynie, kisielki i kaszki), kuskus + buliony, makaron z zupek vifon (dostepny tez bez zupek), owoce suszone, itd.
Sa ludzie, ktorzy sami susza sobie mieso, a Agi ojciec na splyw kajakowy w finlandii wzial 5 kg suszonej wolowiny tylko jeszcze nie wiem gdzie on to kupil Evil or Very Mad

dla maniakow survivalu http://www.sklep.arpol.net.pl/ Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:28, 01 Sie 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Kup tzw. gainera. Opakowania standardowo 3 lub 5kg. Do trzech razy dziennie, dawki do 70g. Lejesz 250ml wody i do tego trochę proszku. Smak czekoladowy z powodzeniem zastępuje kakao, jest to niezła bomba kaloryczna i ma sporo białka i wytamin. Poza tym to syf, ale pomyślałem sobie, że w sumie w opisywanej sytuacji może się to sprawdzić. Jedna taka porcja to ok 300kcal, więc swoje zadanie spełnia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:50, 01 Sie 2010
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





gainer jest imho kiepski bo ma za duzo ww w stosunku do bialka co dla wielu nie cwiczacych nie jest dobrym rozwiazaniem... gainer jest rozwiazaniem dla cwiczacych, a w dodatku kiepsko lapiacych mase (tzw. hardgainerow). Poza tym to i dla nich sa lepsze rozwiazania, ale to nie to forum Wink

polecam Perfect Body MRP, troche wiecej bialka, a mniej WW lub jakies bialko (ja na wakacje wzialem Syntrax Matrix (2,5 kg kosztuje 135 zl)) i do tego "dobre" ww (owsianka, muesli), a nie szit jaki jest w gainerach.
Sa tez batony proteinowe (zadne tam crunchy) np. Matrix Olimpa (fajny, 80 gramowy baton z 25 g bialka, 20 g ww i 8 g t).

Poza tym jezeli chodzi o zywienie to uczucie sytosci daja proteiny, a nie ww.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:39, 01 Sie 2010
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Gainera to akurat codziennie ale pół porcji wsuwam Wink mały jestem ale siły mam jak byk Very Happy do tego tak kilo bananów dziennie no i oczywiście nie jem fastfoodów tylko raczej normalnie przygotowywane posiłki.

No właśnie o takie rozwinięcie tematu mi chodziło. Dla mnie wasze doświadczenia jedzeniowe są bardzo cenne. Dzięki za informacje i jak sie komuś coś przypomni niech pisze, dla potomnych będzie.
Co do żarcia z arpolu zamówiłem sobie troszke różnych produktów na 200pln tak do testowania Smile akurat na nocne połowy będzie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:59, 01 Sie 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





bibop napisał:
gainer jest imho kiepski bo ma za duzo ww w stosunku do bialka co dla wielu nie cwiczacych nie jest dobrym rozwiazaniem... gainer jest rozwiazaniem dla cwiczacych, a w dodatku kiepsko lapiacych mase (tzw. hardgainerow). Poza tym to i dla nich sa lepsze rozwiazania, ale to nie to forum Wink


Zgadza się, gainer to dziadostwo, ale czasem lepsze to niż nic. Łatwo się przygotowuje i nie zajmuje dużo czasu, a ma w sobie wszystkiego po trochu. Procentowo zawsze można coś odpowiedniego dobrać. W sytuacji zastąpienia jakiegoś posiłku będzie lepszy niż odżywka białkowa, która będzie raz że znacznie droższa a dwa, nie da tak szybko energii. To nie do końca jej przeznaczenie.

Właśnie wpadło mi coś do głowy: http://www.youtube.com/watch?v=FK6WR1ka8hE Jak utrzymać formę w podróży. Nastepnym krokiem jest to, do czego Scooby odsyła w tym video,czyli blog: http://scooby1961.blogspot.com/ Co jeść i jak ćwiczyć w podróży (nie mając sprzętu). Mogą się pojawić ciekawe rzeczy, on tu poleca właśnie odżywkę białkową, ale zakłada trochę inne warunki niż przewiduje to podróż motocyklem w dzicz (wyposażona kuchnia itd.).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:41, 03 Sie 2010
Tipor
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 1243
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Łomianki





Wiem wydam się mocno zacofany ale czemu nikt nie wspomniał o konserwach "wojskowych" np. słonina, mielonka taka mała pojemności 1L wystarczyła mi na 4dni + pieczywko tostowe i gorący kubek . Dodam iż nie zepsuła się po otwarciu i nie miałem żadnych rewelacji typu przyśpieszone wydalanie Twisted Evil

Co prawda nie polecam ale jak mus to da się przeżyć.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tipor dnia Wto 11:43, 03 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:51, 03 Sie 2010
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





jak jedziesz sam i masz duzo miejsca to tak, mielonki i inne "puszki" jak najbardziej, ale jak jechalismy do Belgii w zeszlym roku to kupilem rozne puszki z Arpolu (klopsiki i tym podobne) i 5 puszek + jakies pasztety to bylo 5 kg i w pyte miejsca zajetego w kufrze. Wiem, ze to znika, ale jednak przez jakis czas musisz to wiezc. Jak wiadomo 5 kg to polowa dopuszczalnego obciazenia kufra Wink wiec tez nie ciekawie.

teraz sprobowalem tych liofilizatow travellunch i jak bede jechal gdzies to bede wlasnie je kupowal. Mi pasuja, zajmuja malo miejsca, sa latwe w przygotowaniu i sa dobre (tzn. moge je jesc codziennie i mi nie mam z tym problemu Smile) smakowo.

Powiem Ci, ze taka 1L mielonka to mi starczy na pol dnia Wink
No i ja caly czas mowie o wyjazdach w miare dalekich, takich ponad tygodniowych gdzies z dala od cywilizacji, albo w drogie rejony.
Jak sie jedzie po polsce to zawsze sklep znajdziesz i "swojska" kielbase kupisz, a w czechach to kupowalismy w lidlu.
Ja sie nie spinam z jedzeniem i nie biore zawsze pelnego kufra, chyba, ze tak jak napisal konra.dzik "jadąc np na syberie, kazachstan czy mongolie." albo do skandynawii Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 13:48, 14 Maj 2011
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Odświeżam
Byłem dzisiaj w Maximusie ponieważ jest tam sklep z militariami (hala D paw.92) i kupiłem sobie kilka obiadów-racji które proukuje firma ARPOL.
Zjadłem dwa; kurczak z warzywami + dodatki typu suchary miód baton owocowy i takie tam oraz klopsiki wołowe z makaronem i sosem pomidorowym oraz paczkę suszonej wołowiny.
Nie spodziewałem sie niczego specjanego ale jednak jest to jak najbardziej zjadliwe i nawet smaczne.
Jedyny minus to delikatny posmak aluminiowej torby ale ujdzie w tłoku.
Koszty to ok 22zł za danie i 24 za paczkę suszonej wołowiny.
Dość opłacalne jak się jedzie gdzieś dalej np w dzicz.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 20:00, 26 Maj 2011
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





a testowałeś liofilizaty travellunch, o których w zeszłym roku pisałem? Danie dla 1 osoby kosztuje też koło 24-25 zł (chyba że się ceny zmieniły) i mi osobiście bardziej odpowiada niż to żarcie Arpolu. Dodatkowo zajmuje mniej miejsca.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:29, 18 Cze 2011
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





jeśli jest możliwość zabrania ze sobą jedzenia to fajnie się sprawdzają puszki z fasolką made in Heinz, łatwo je podgrzać na kuchence, nie trzeba naczyń, no i całkiem smaczne i pożywne danie. Do tego chleb "pielgrzymkowy" z długim terminem ważności, serki topione które mogą leżeć choćby i miesiąc bez lodówki, jakieś warzywa i jest git.

W warunkach kompletnie polowych gdy nie ma dostępu do zaopatrzenia a zabranie ze sobą dużego zapasu nie wchodzi w grę pozostają liofile.

Napisałem niedawno swego rodzaju poradnik biwakowo-jedzeniowy, o kuchenkach, naczyniach podróżnych i jedzeniu ekspedycyjnym, może komuś się przydadzą uwagi tam zawarte.

camping cooking - gotujemy w plenerze
http://www.globtroter.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=22:gotujemy-w-plenerze&catid=3:sprzt-motocyklowy&Itemid=11


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:52, 18 Cze 2011
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





chyba najlepsze sa liofizy(moze nie najtansze).
- bardo lekkie
- nie psuja sie
- dobrze zbilansowane
- dobrze przyswajalne
- bardzo wygodne( nie brudzisz zadnych naczyn)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 5:38, 19 Cze 2011
ElViajero
Motocyklista

 
Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Wojskowe racje żywnościowe:
http://www.ranger.net.pl/index.php?p=list&k=1195120019&sorter=data&start=18


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:26, 24 Cze 2011
gregdobrynin
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oxford, UK





Kiedys bylem z travellunchem w gorach:

http://www.touratech.com/shops/001/index.php?cPath=18_155&osCsid=52c5b0eb307693447a6766bfbe71b602

Obiadowe zestawy byly calkiem calkiem, ale jak raz na sniadanie walnalem jajeczniczke, to przez pol dnia ja pozniej czulem. Ale moze to byc subiektywne. Od tamtej pory jakos sie zrazilem, a pozatym sa one dosc drogie. Ja sie teraz przerzucilem na takie gotowe makarony od Knorra (nie mylic z zupkami chinskimi). Zarcie suche, wiec nie obciaza moto, jak niektore produkty w puszkach. Tu w Niemczech mozna dostac carbonnare, bolognase i cos tam jeszcze. Zalewa sie woda, gotuje 8 min i zarcie gotowe (nawet sie chwala ze nie ma konserwantow i glutaminianu sodu (wzmacniacz smaku)). Moge polecic.

Gotowanie na gazie Campigaz. Zastanawialem sie nad benzyna, ale jak na razie jezdze po Europie i zawsze mozna dokupic nowa butle. Jak bede jechal gdzies w dziksze rejony, to pewnie zainwestuje w benzynowa kuchenke (jest duzo drozsza).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gregdobrynin dnia Sob 1:40, 25 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Co jecie w trasie? Czym przyrządzacie?
Forum VStromClub Strona Główna -> Akcesoria dla motocyklisty
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin