VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle "niesłuszne" (czyli nie V-Strom) -> V-strom 650 vs Transalp 650 Idź do strony Poprzedni  1, 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Czw 11:54, 26 Maj 2011
Biały
Motonita

 
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wa-wa





routerek napisał:
I co się głupio pytasz? Biały Exclamation

Czuję się wywołany do tablicy Wink
"Uroda to kwestia gustu...rzekł Baca schodząc z owcy..." Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:24, 26 Maj 2011
gumbas
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2010
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Czernica





Transalpem zrobiłem 30 tys Dl650 20 tys
Jak miałbym wybrać jescze raz to wybrałbym Transalpa 650
-koło 21 szprychowe
-5 biegów
-wygodniejsza pozycja (subiektywne) w v-stromie nie pasuje mi kąt ugiecia kolan
- prześwit Trampkiem nigdy w nic nie przywaliłem V- strom totalna porażka nawet podwyższony na kościach
-dłuższe skoki zawieszeń in plus dla Trampka
-lepszy dół w silnku Trampka bezcenny w wolnej przeprawowej jeździe
-zawieszenia niepowalają ani w jednym ani w drugim dobicia, v- strom mniej nurkuje ale na gorszej drodze Trampek lepiej wybiera nierówności
-odgłos silnika na seryjnych wydechach Transalp zdecydowanie bardziej charakterny
-pasażer ma wygodniej na sromie
Oba motocykle fajne ale nazwanie ich turystyczne enduro zakrawa na nieporozumienie, Trampkiem mozna jescze pokusić się o gorsze drogi, ale V-stromem to już masochizm.
V-strom=asfalt
Trampek=asfalt i gorsze drogi szutry
Ja teraz rozglądam się za LC4 ADV a dlatego
-prawdziwe zawieszenie
-potężny dół jednogarowca
-28 l zbiornik
- szprychowe koła 21 i 18
- gaźnik
- kopnik
- konstrukcja prosta do bólu
- i jescze raz ZAWIESZENIE które pochłania wszystko


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:40, 07 Cze 2011
DARKOM
Motonita

 
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 565
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: IŁAWA





jesli moge podłaczyć sie pod temat zeby nie powielac Laughing
jakie jest porównanie na plus DL-a a TDM bo coraz bardziej myśle o przesiadce na małego DL Cool


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 15:28, 08 Cze 2011
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3584
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Kliknij SZUKAJ na górnym pasku forum i wpisz TDM i masz np.
http://www.vstromclub.fora.pl/motocykle-dl,32/dl-650-vs-yamaha-tdm,543.html


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:23, 09 Cze 2011
DARKOM
Motonita

 
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 565
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: IŁAWA





ok watek jest tyle ze porównanie tyczy sie prawie TDM 850 a nie 900 z DL a własnie miedzy tymi 2 modelami sie zastanawiam Cool
ps .watek z 2008r był i wolałem napisac w wątku terazniejszym i tez dotyczącym tematu.Jesli moderator uważa że to nie miejsce na to to proszę przeniesc w odp dział Wink
a jesli ktos z kolegów wie na co zwrócic szczególnie uwage przy zakupie DL ? jakies mankamenty,od ewentualnie którego rocznika warto szukac (żeby ominąć wpadki wieku dziecięcego) i tp


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez DARKOM dnia Czw 12:57, 09 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 8:20, 11 Cze 2011
herni
A1

 
Dołączył: 18 Gru 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: StalowaWola / MIELEC





jeżeli ktoś lubi bardziej OFF i taplac się czasami w błotku to zdecydowanie TA.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 1:41, 12 Cze 2011
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





DARKOM napisał:

a jesli ktos z kolegów wie na co zwrócic szczególnie uwage przy zakupie DL ? jakies mankamenty,od ewentualnie którego rocznika warto szukac (żeby ominąć wpadki wieku dziecięcego) i tp


najnowsza wersja 650 po ostatnim dużym liftingu to od 2007r. wzwyż


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 23:22, 22 Sie 2011
danek
A1

 
Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowa Sól





Wszystko przeczytałem i nic! Dalej nie wiem co wybrać.. Very Happy
Ja wybieram pomiędzy TA700 bez ABS, a DL650 z ABS - kompletnie ubrane rok 2008. Jeśli chodzi o cenę to DL będzie sporo tańszy.
Mam okazję kupić od kolegi praktycznie nowego trampka z przebiegiem 4k Smile - https://lh3.googleusercontent.com/-ylIGA1MvyTQ/Sm4tpVLTOvI/AAAAAAAAIqk/hv23V8IagDo/s720/SN850126.JPG
lub niesprawdzonego DLa z Allegro np. https://lh4.googleusercontent.com/-fu-xuQAGqjo/TlLJbVWUWDI/AAAAAAAATzs/F87proFP1Dw/s720/M2731046_3.jpg
Jeżdżę głównie po asfaltach i coraz częściej z żoną, ale czasami lubię sobie skrócić drogę po leśnej drodze... I bądź tu mądry! Very Happy

To warto zobaczyć! - http://journeyfarbeyond.com/AkcesoriaPL.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez danek dnia Pon 23:31, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 0:16, 23 Sie 2011
Dober
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 11 Cze 2011
Posty: 3017
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pobiedziska/Poznań





Danek- TA700 to porażka, jak to wyglada? Dobre TA skończyły się na PD10, choć ortodoksi twierdza, ze na PD06.
Rzuć okiem do giełdy-moim zadaniem ciekawy egzemplarz (forumowy) z 2009 roku! (bez reklamy i wazeliny).

Do Sztormiaka tez można założyć TKC i Mitasy, a wtedy i szyfry, i leśne drozki Twoje Wink Wagowo podobnie.
Ja na Tourance'ach EXP (już zjechanych) przejezdzalem po szutrach, kamieniach, piasku. Daje radę Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dober dnia Wto 0:19, 23 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:03, 23 Sie 2011
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3584
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Sprawdzony motocykl z pewnego źródła i sprawdzonym przebiegiem to na pewno duży +, rzekłbym rarytas. Gdyby ten nowy Trampek miał jakiś ludzki przód to bym Ci go polecał. Ale ten reflektor od syrenki...Smile ale o gustach się nie dyskutuje podobno...Smile
Akurat "dzielność" terenowa XL700 nie jest wyższa niż DL650 więc na to nie patrz, na asfalcie jednak 7KM więcej w Vstromie robi różnicę. Myślę, że niezależnie od wyboru będziesz zadowolony - w końcu zawsze najlepszy motocykl to "mój" motocykl. Powodzenia!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
XL700V vs DL650
PostWysłany: Pią 11:01, 23 Wrz 2011
transporter
A1

 
Dołączył: 22 Wrz 2011
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Sierpc





Ja stałem (i nadal stoję) przed wyborem Transalp czy V-Strom (oba nowe), bo zmieniam moto na przyszły sezon. Jeździłem jednym i drugim.
Moim zdaniem motocykle w codziennej eksploatacji są dość podobne, przy dojazdach do pracy nie będzie wielkiej różnicy. ale:

- Transalpowi dramatycznie brakuje 6-go biegu Sad
- Przy jeździe we 2 osoby TA brakuje mocy Sad
- TA nie jest już motocyklem w teren bo prześwit ograniczono do 17cm, osłony silnika są plastikowe (oczywiście są też akcesoryjne blachy) a przednie koło w modelu obecnym na 19 cali.

- DL (nowy model) jest zdecydowanie lepszy na asfalcie,
- bajecznie łatwo składa się w zakręty,
- ma krótsze przełożenia zatem lepiej się zbiera,
- oferuje lepszą ochronę przed wiatrem (porównuję standardowe szyby),
- jest zdecydowanie nowoczesniejszy (elektronika, design),
- skrzynia biegów jest super (kiedyś miałem Bandita i tam stuki i trzaski były na porządku dziennym)

Gdybym miał połowę czasu latac po terenie kupiłbym KTM 990 ADV, ale u mnie będzie to może 10% jazd, dlatego V-Strom


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:38, 23 Wrz 2011
Jarson [usunięty]
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Mar 2011
Posty: 270
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/2





Nie czytałem postów pod tym tematem. Ale jeżeli jeździłeś TDM to przesiadka na Transalpa w jakiejkolwiek wersji byłaby przesiadką na rower.
Oczywiście że V-strom góruje na Alpem. I to w każdej dziedzinie. A nad nowym modelem Alpa góruje kolosalnie, gdyż to brzydkie kaczątko jest wymiarowo malutkie przy TDM - a przy Sztormiaku to hujalnoga. I tyle Smile. Amen.


Jarson


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 19:50, 26 Sty 2012
matti100
A1

 
Dołączył: 22 Sty 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław





Witam
Ja też się zastanawiam między dl 650 a transaplem 650.
Bardziej jednak przekonuje mnie DL 650. Jak dla mie poważnym minusem trampka jest jego zasięg. Na forum transalpa wyczytałem że ludzie tankuja go juz po przejeczaniu 250 km. Jak na motocykl do turystyki to taki zasięg to porażka. Jeśli chodzi o teren o uważam że DL może faktycznie jest gorszy w terenie na fabrycznych oponach które nadają się na asfalt, ale po zmianie na bardziej terenowe bez problemu DL poradzi zobie na szutrach czy leśnych drogach. Zresztą tak jak tu juz inni pisali transalp do ciężkiego terenu też sie nie nadaje.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:29, 13 Cze 2012
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





matti100 napisał:
Na forum transalpa wyczytałem że ludzie tankują go juz po przejechaniu 250 km. DL po zmianie na bardziej terenowe bez problemu poradzi zobie na szutrach czy leśnych drogach.

pełny zbiornik starcza na ok.350km, jakby jechać przepisowo to można i do 380 dobić. Ale faktem jest że rezerwa pokazuje się z duuużym wyprzedzeniem. Co do jazdy w terenie to DL jakoś tam da radę, ale tylko w lekkim terenie i czy bez problemu to bym się spierał. O w miarę normalnej jeździe po piachu/błocie nie ma mowy, na szybszą jazdę off też strach sobie pozwolić bo zawieszenie nie wyrabia. Problemem są małe i szerokie koła, szosowa geometria, niskie skoki zawieszeń i prześwit. Tego żadne opony nie zmienią.

Ja myślałem, porównywałem, kombinowałem i w końcu jednak zmieniłem DL650A na XL650v. Różnice w tych dwóch sprzętach są odczuwalne. Na DL650 przejechałem 37 tys. km.

TA650
+ prawdziwe turystyczne-enduro, znacznie lepiej prowadzi się w terenie, przejedzie tam gdzie DL z trudem albo wcale (piach, błoto, głębokie koleiny, itp. - jadąc w terenie nie sposób nie natknąć się czasem na takie odcinki).
+ duży prześwit (w nic nie uderzymy silnikiem),
+ duże i wąskie koła, wysokie skoki, miękkie zawieszenie (umożliwiają jazdę off)
+ elastyczny silnik, nigdy nie szarpie, ułatwia wolną jazdę przeprawową
+ praktyczny, wygodny, mięciutka kanapa
+ łatwiej się manewruje, zawraca
+ prosta sprawdzona konstrukcja, stalowa rama łatwa do naprawy,
+ akceptuje paliwo niskiej jakości
+ handbary i osłona silnika w standardzie
+ głośniejszy, soczysty bas silnika
+ przeglądy co 12 tys.km
+ łatwa regulacja świateł pokrętłem
+ dobra osłona nóg przed wiatrem

- odczuwalne wibracje
- na asfalcie mniejsza moc, brak 6 biegu,
- brak abs, słabsze hamulce
- kiepskie mocowanie szyby, konieczna szyba akcesoryjna
- pali ok. 1L więcej, średni zasięg ok. 350km

[b]DL650A[-stary model/b]
+ szosowy motocykl turystyczny o wyglądzie a'la enduro,
+ odczuwalnie szybszy od TA, zwłaszcza przy większych prędkościach
+ praktyczny, wygodny, niska kanapa
+ bdb ochrona przed wiatrem i mocowanie szyby (po założeniu dużej szyby)
+ lepsze hamulce+abs
+ niskie spalanie, zasięg ok. 450km
+ łatwa regulacja obu zawieszeń
+ cichy, niewielkie wibracje

- w terenie niezbyt, co najwyżej ubite szutry i to wolno, na piachu/błocie traci sterowność,
- zawieszenie stuka i dobija, można uderzyć w coś silnikiem, wyraźnie gorzej wybiera dziury w terenie
- nijaki odgłos silnika
- nowoczesna budowa, trudniejsza do naprawy w trasie, rama alu nienaprawialna
- zerowe fabryczne wyposażenie
- częste przeglądy co 6 tys. km utrudniają planowanie długich wyjazdów

Podsumowując: TA to ostatni przedstawiciel turystycznych enduro starej szkoły takich jak afryka twin czy super tenera 750, na których ludzie jeszcze przez lata będą zdobywać świat. Na asfalcie ma odczuwalnie mniej mocy, za to poza asfaltem jest wyraźnie lepszy. DL i TDM też sporo jeździłem w terenie, ale TA650 to jest inna liga, wyraźnie lepsze podwozie i koła pozwalają na normalną jazdę off, na poprzednich turystykach trochę się męczyłem a w trudniejszych miejscach trzeba było zawracać, teraz na luzie wjeżdżam prawie wszędzie.

Ona motocykle to świetne turystyki a japońska marka gwarantuje długą żywotność i niezawodność.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tdm dnia Śro 15:43, 18 Cze 2014, w całości zmieniany 13 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:49, 22 Sie 2012
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





po przejechaniu większego dystansu trampkiem pokusiłem się w końcu o napisanie obszernego artykułu o transalpie z punktu widzenia osoby która jeździła wcześniej na DL-u (ok. 30 tys. km) i innych motocyklach szosowych (ok. 40 tys. km). Może komuś te uwagi pomogą w wyborze.
Artykuł pod tym adresem: http://www.globtroter.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=45:honda-transalp-650-test&catid=3:sprzt-motocyklowy&Itemid=11


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:49, 23 Sie 2012
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3584
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Z przyjemnością przeczytałem Twój test, trudno się z jego zawartością nie zgodzić.
Zastanowiła mnie jednak cena na koniec tesu - 32,9 tys..PLN... Znaczy za XL650? Nowy czy jak...?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:51, 23 Sie 2012
gregdobrynin
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oxford, UK





Na ostatniej wyprawie do Albani, ja jechal sa Sromie, znajomy na Trampku. Trampek moze ciut lepiej sie zachowywal w terenie, ale roznica nie byla az tak powalajaca, zebym sie na niego zamienil. Po prostu kupilem XT660Z Tenere z 2009 roku i wszystkie dywagacje jak dla mnie sie skonczyly. Na asfalcie zachowuje sie podobnie do Trampka (predkosci, oslona przed wiatrem), a w terenie jest duuuuzo lepsza. Plusy dodatkowe: jeszcze prostsza konstrukcja silnika (jeden cylinder, jedna swieca), wiekszy bak paliwa, mniejsze spalanie. Minus widze jak na razie jeden. Mam 188 cm i podloza dotykam stopami na styk (calymi stopami). Jesli ktos ma mniej niz 180 cm, to chyba moze byc to czasami problematyczne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gregdobrynin dnia Czw 13:57, 23 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:08, 23 Sie 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Greg, konstrukcja silnika, wbrew temu co by się mogło wydawać, jest bardziej skomplikowana niż Trampka... W prawdzie Tenera jest singlem, ale ma wałek wyrównoważający, suchą miskę olejową, głowicę z 5cio zaworową z 2ma wałkami rozrządu, skomplikowaną budowę napinacza i jest konstrukcją dużo bardziej nowoczesną, a więc precyzyjną. Poza tym jest na wtrysku, a co za tym idzie dużo bardziej skomplikowana elektronika. Trampka bez żadnego problemu możesz rozebrać i złożyć w polu łącznie z łupaniem silnika, Tenery już nie. W końcu Tenera może "nie przełknąć" paliwa poniżej 92 oktanów a to w Mongolii, Kazachstanie, Gruzji, Dalekiej Rosji itp. może być poważnym problemem.
Chyba że chcesz wozić z sąbą uzdatniacze do paliwa, tak jak ja to robiliłem jeszcze nie tak dawno na Ukrainę...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:47, 23 Sie 2012
gregdobrynin
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oxford, UK





@ roadrunner: No dobrze, co do konstrukcji silnika to sie zgodze, ze ogolnie jest trudniejsza do przydroznej naprawy. Aczkolwiek, silnik ten jest kontynuacja silnikow, ktore byly wykorzystywane przez Yamahe w wielu innych modelach. Rowniez, ten sam silnik montowany jest od dluzszego czasu w modelach X i R i sprawuje sie bez zarzutu, a ewentualne wystepujace bledy zostaly wygladzone.
Jesli chodzi o gazniki, to sam tez caly czas pwtarzalem, ze porzadny overlander musi byc w nie wyposazony i koniec. Ale prawda jest taka, ze juz praktycznie wiekszosc producentow decyduje sie na montaz wtryskow (z wiadomoch wzgledow) i okazuje sie, ze wcale sie tak strasznie nie psuja, a wrecz przeciwnie. Od kilku lat spotykam i rozmawiam z ludzmi, ktorzy jezdza sobie do okola, lub w inne czesci swiata i tak na prawde okazuje sie, ze nowoczosne wtryski sa dopracowane do tego stopnia, ze po prostu sie nie psuja.
W kwesti lichego paliwa, ktora poruszyles, to z tego co mi sie wydawalo, to to w duzej mierze zalezy od kompresji silnika. W nowej Teresie jest ona cos okolo 10.0:1, czyli jest relatywnie niska i mozna nalac spokojnie 91 oktanow i mniej, bez zadnych modyfikacji. Tutaj na szybko znalazlem na przyklad review Chrisa Scotta (ktorego chyba nie musze przedstawiac):
"Low quality fuel
Once or twice I had to resort to leaded, low-octane fuel in Morocco (‘essence’) but didn’t notice any difference in performance. I imagine this is a benefit of having a low compression ratio. I’ve also read that after a spell of leaded fuel, the Tenere’s catalytic converter ‘self-cleans’ when running on unleaded againso technically no need to change the pipe to spare the cat, though you’d think several months on leaded would take some cleaning to return the cat to full low-emission efficiency. I never noticed any pinking or over-heating."

Generalnie, wydaja mi sie (ale sie nie znam, jestem mlody, glupi i zapracowany Wink ), ze to jest kwestia podejscia. Niektorzy ludzie nigdy nie zaufaja tym "nowoczesnym" konstrukcja, pomimo tego, ze sprawdzaja sie one z powodzeniem w dlugich wyprawach po bezdrozach i coraz czesciej okazuja sie bardziej niezawodne i mniej naprawo-chlonne niz stare dobre sprawdzone konstrukcje.
W przyszlym roku wybieram sie do Mongolii, wiec sprawdze wszystko na wlasnej skorze (a raczej silniku) Wink i wtedy bede mogl sie wypowiadac. Teraz to tylko takie mysli, ktore zostaly przeze mnie zaslyszane od uzytkownikow, lub przeczytanych gdzies w internecie.
Pozdrowienia, Grzesiek


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gregdobrynin dnia Czw 15:28, 23 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:11, 23 Sie 2012
Luti
A

 
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 110
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Reszel





MaG napisał:
Z przyjemnością przeczytałem Twój test, trudno się z jego zawartością nie zgodzić.
Zastanowiła mnie jednak cena na koniec tesu - 32,9 tys..PLN... Znaczy za XL650? Nowy czy jak...?

Oj Magu po łepkach czytałeś Laughing. Autor napisał
"Transalp jest produkowany od 25 lat, przez ten czas przeszedł trochę zmian. Ja w niniejszym artykule skupię się na omówieniu wersji xl650v produkowanej w latach 2000-2007. Motocykl który posiadam pochodzi z samej końcówki produkcji tego modelu, udało mi się jakimś cudem znaleźć nowy egzemplarz jeszcze na dotarciu."


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Luti dnia Czw 15:13, 23 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:45, 23 Sie 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Grzesiu, broń Boże nie chciałem powiedzieć że Tenera jest awaryjna, wręcz przeciwnie. Jest to stara, sprawdzona i trwała konstrukcja, jednak ogólnie nowsza niż silnik Transalpa. Również sam motocykl jest trwały bezawaryjny i pozbawiony "wad wrodzonych" Chodziło mi tylko o to, że w razie "W" trudno by było naprawić Tenerę w polu przy pomocy "podręcznego zestawu". Jeżeli zaś chodzi o niskooktanowe paliwo, to nie do końca problemem jest stopień sprężania co mapy zapłonu które nie przewidują stosowania paliwa 82 i 78 oktanów, bardzo powszechnego na wschodzie. Mojemu znajomemu, Milanowi z Brześcia powypalało od tego paliwa dziury w tłokach w Valkyrie-i którą swego czasu ujeżdżał. Cokolwiek można powiedzieć o tym motocyklu to na pewno nie to , że ma wysoki stopień sprężania. Nie jest też żadną nowością, że rozlatują się silniki japońskich aut masowo ściąganych do Władywostoku "zza morza"...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:48, 23 Sie 2012
gregdobrynin
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Cze 2011
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oxford, UK





z tym paliwem w takim razie bede musial sie dokladnie dowiedziec. dzieki. pozdrowienia, Grzesiek


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:51, 23 Sie 2012
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3584
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Luti napisał:
MaG napisał:
Z przyjemnością przeczytałem Twój test, trudno się z jego zawartością nie zgodzić.
Zastanowiła mnie jednak cena na koniec tesu - 32,9 tys..PLN... Znaczy za XL650? Nowy czy jak...?

Oj Magu po łepkach czytałeś Laughing. Autor napisał
"Transalp jest produkowany od 25 lat, przez ten czas przeszedł trochę zmian. Ja w niniejszym artykule skupię się na omówieniu wersji xl650v produkowanej w latach 2000-2007. Motocykl który posiadam pochodzi z samej końcówki produkcji tego modelu, udało mi się jakimś cudem znaleźć nowy egzemplarz jeszcze na dotarciu."

No i...??? Co oznacza kwota 32900 PLN na końcu artykułu, bo jakoś nie dopatrzyłem się tego w Twoim komentarzu...?
Sugeruejsz że kolega tdm zapłacił 32 900 za używanego (nawet jeśli "na dotarciu") trampka z maksymalnie 2007 roku????? Toż przepłaciłby za toto ze dwa razy lekko licząc...SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:42, 24 Sie 2012
Luti
A

 
Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 110
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Reszel





Mniej więcej, tylko, że ja założyłem, być może błędnie, że jest to egzemplarz nowy. Umknęła mi fraza Embarassed"jeszcze na dotarciu", która świadczyła by jednak, że jest to egzemplarz jak najbardziej używany. Co do ceny być może kolega TDM tak wycenia swoją miłość do tego modelu, przynajmniej ja to tak odebrałem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Luti dnia Pią 19:57, 24 Sie 2012, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:58, 24 Sie 2012
MANOS
Motocyklista

 
Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lublin





Transalp to nie jest młodszy brat Afryki, jest zupełnie odwrotnie Very Happy
http://chudzikj.republika.pl/XRV750.htm


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:15, 21 Paź 2012
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





heh, co do ceny to wpisałem rzecz jasna cenę nowego trampka tak jak przy wszystkich pozostałych modelach które opisywałem. Ot tak orientacyjnie. Fakt, że cena jest już nieaktualna.

Z innych "przypowieści" a propos benzyny - kolega który był w Afryce mówił że z braku innych możliwości lał do niego benzynę o liczbie oktanowej 70. I trampek jeździł.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tdm dnia Nie 11:28, 21 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:29, 18 Cze 2014
greentop
A

 
Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 138
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Połomia





"Łodświeżę" zagrzebany temat, bo z mojego punku jest dość aktualny: DLa sprzedałęm 2 lata temu po kilkunastu kkm, a teraz od 3 miesięcy i ~4kkm i jeżdzę Trampkiem 650:

Wrażenia z punku widzenia Trampka:
- jest wolniejszy na asfalcie o jakieś 20-30kmh, niezależnie czy autostrada, czy poza miastem, prędkości przelotowe czy maksymalne, wyporzedzanie aut nie jest takie oczywiste jak w DLu i tego mi teraz często brakuje
- ma marne hamulce i nie ma ABSu, DLem znacznie szybciej wytracałem prędkość na asfalcie, w terenie ten punk się nie liczy - w DLu nie dało się odłączyć ABSu więc makabra
- ma mniejszą moc - w terenie jest przez to bardzie tępy na niekontrolowane ruchy nadgarstka, mi ta "tępota" pomaga, widać marny ze mnie kierownik Mr. Green
- ma długi pierwszy bieg, więc w trudniejszym (dla mnie) terenie jeżdzę po prostu na 1, w DLu jakoś tak mi często wypadało że ani 1 ani 2 nie pasowały
- pali więcej o 1-1,5l/100km niż DL, zasięg na baku mniejszy o ~100km, a kontrolka paliwa działa zupełnie nielinikowo, dwa gaźniki zdecydowanie gorsze niż wtrysk
- fajnie, że interwał wymiany oleju jest co 12kkm, a nie 6kkm jak w DL,
- gorzej chroni od wiatru bo pomimo próbowania konfiguracji różnych szyb i deflektorów oczy mam czerwone od wiatru jak jeżdzę w otwartym kasku (a jeżdzę bo lubie więc czesto wygladam jak alkoholik Wink ) i wieje mi po szyji (alkoholik?)
- ma podnóżki bliżej kanapy i jakoś tak przesunięte, że jadąc na stojąco bardziej jestem pochylony na kierownice niż w DLu, więc dociążam przednie koło - w wyniku czego podróżując po piaszczystych drogach mogę swobodnie wybierać kierunek, co w DLu nie było takie oczywiste - ale może to zasługa większego, węższego przedniego koła Question
- ma odpowiedni dla mnie prześwit, bo tam gdzie DLem waliłem centralką i miałem pełne portki, żeby nie urwać filtra lub chłodnicy oleju, TA nawet jeszcze nie szoruje brzuszkiem, Można też trampkiem przejeżdzać torowiska w poprzek, DLem nawet nie próbowałem
- ma długie skoki zawieszeń, a zawieszenie jest miękkie, DLem przez progi zwalniające przejeżdżałem stojąc 40kmh, TA połyka je w sposób bardziej niezauważalny nawet przy 60-70kmh, przy hamowaniu mocno nurkuje, ale ja lubie to uczucie
- ma przednie kierunki zabudowane w owiewce, więc po kilku glebach w lesie wciąż mam te, z którymi go kupiłem, a w DLu kierunki albo wymieniałem, albo kleiłem Embarassed

Powyższe powoduje u mnie skrajne różnice wrażeń z jazdy.
Wyjeżdżając na asfalt z nieznanej bocznej, nieutwardzonej drogi jadąc Trampkiem myślę "szkoda bo było zajeb....e ", jadąc Stromem myślałem "przetrwałem"
Dojeżdżając do podwykoanwcy po 170km asfaltu jadąc Trampkiem myślę "znów się spóźniłem", jadą Stromem myślałem "znów przed czasem"

Ogólnie gdzieś kiedyś przeczytałem, że DL to turystyczne enduro, a TA do enduro turystyczne - i ja to stwierdzenie popieram

I każdemy z was życzę spóbować obu tych maszyn, bo są bardzo rózne w prowadzeniu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:38, 18 Cze 2014
tomek zych
Gość

 





czyli napisał ktoś kto jeździł na obu moto dłuzej jak półtorej godziny - super, dzięki za porównanie:)
PostWysłany: Śro 16:10, 18 Cze 2014
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





Ad. Greentop - fajne porównanie, miałem oba motorki i zgadzam się z Twoimi uwagami poza kontrolką paliwa (u mnie działała normalnie). W nowym DL poprawiło się z prześwitem, jazda na stojąco jest o dziwo wygodniejsza niż w trampku. Jak masz kłopot z szybą to rozwiązania są dwa - zamówić wielką szybę na wymiar albo dołożyć wysoki i szeroki deflektor, ustawiając go jak najbardziej pionowo. Ja zastosowałem oba rozwiązania i wiatr przestał być problemem.

Ja po 3-letniej przygodzie z transalpem 650 i blisko 40 tys. km znowu wróciłem do V-stroma 650, tym razem w nowym wydaniu. Nie będę się tu rozpisywał o wrażeniach bo opisałem je szczegółowo tu: http://www.globtroter.pila.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71:suzuki-v-strom-650-2012-test&catid=3:sprzt-motocyklowy&Itemid=11 . W nowym modelu V-stroma poprawiono trochę niedoróbek, co zwiększyło nieco jego możliwości on i off. Szkoda, że Honda nie zrobiła tego samego z Transalpem, mimo swojego wieku i pewnych ograniczeń to świetna konstrukcja jest.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:28, 19 Cze 2014
stronk
A1

 
Dołączył: 10 Cze 2014
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Jako były urzytkownik AT, obecny DL 1000 i kilka pomniejszych wycieczek na TA powiem tak :
AT super zawias mega serducho w które chodzi jak zegarek troche mało mocy na autostradzie ciężka krowa. Z odpowiednimi oponami po szutrze mozna smigac 120km/h bez wiekszego stresu z bananem na ustach, przejedziesz przez wode o głębokości bodajże 1m Smile a jak przypadkiem cos CI nie pójdzie i moto się utopi to wyciągasz filtr powietrza (wymieniasz na skarpetę) ładujesz aku od innego moto i jedziesz dalej, tego w moto z elektronika nie radze ;)Generalne moto można katować.Do jady w dwie osoby daje rade choc trzeba wymienić fotel bo na standardowym pasażer was przeklnie. Świetny do dalekich Azjatyckich wypraw

TA (starszy model na gaźniku ) zdolnosci pokonywania przeszkód niewiele mniejsze od AT (te same rozmiary kół doby prześwit)ale predkosci ich pokonywania znacznie mniejsze a to przez zawias bardzo miekki w porównaniu z AT. Mało mocy na autostradzie, silnik równie świetny co w At choć już nie z tym brzmieniem, nie wyobrażam sobie dłuższych wypraw w dwie osoby z full bagażem.

DL1000. zdolnosci terenowe w porównaniu z AT mizerne (felgi alu mały rozmiar przedniego koła tylko 19" gdzie w AT jest 21" przez co gorzej z dostępem do terenowych opon) Bardziej delikatny układ zasilania (wtrysk) wiec z zalaniem kiepskiego paliwa może sie źle skończyć nie wspomne o brodzeniu a nie daj Boże o zatopieniu moto. Za to mniejsza waga od AT, sporo większa moc wiec przyjemnie sie śmiga do autostradach. Moto przeznaczone do jazdy w cywilizowanych krajach czasem można zjechać z asfaltu ale przyjemność z jady po szutrze mniejsza niż u poprzedników. Świetny do europejskich wycieczek


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez stronk dnia Czw 12:36, 19 Cze 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
V-strom 650 vs Transalp 650
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle "niesłuszne" (czyli nie V-Strom)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 2  
Idź do strony Poprzedni  1, 2
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin