VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom -> jak rozgrzac opony?
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
jak rozgrzac opony?
PostWysłany: Pią 13:19, 19 Lis 2010
MarqSz
A

 
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Mam to szczęście, że jeżdżę do pracy moim DLem. Oczywiście odpuszczam przy deszczu i paskudnej pogodzie, a póki zimy nie ma to korzystam:) Maszynę zdążę nagrzać do dwóch słupków. Gorzej z oponami... Dziś dojeżdżając do miasta (temp. około 7 stopni, wilgotno - środki pasów jezdni suche, pobocza i środek jeszcze mokry), szykowałem się niezdecydowanie do wyprzedzania jednego blaszaka (ruch niewielki mimo że droga regionalna). Autko przyspiesza. Odpuszczam, bo blisko do małego skrzyżowania i wracam za blaszaka. W oddali pieszy wchodzi na pasy, blaszak dosyć ostro hamuje mimo że do pasów kawał drogi. Pobocze totalnie mokre więc hamuję, odbijam na środek i hamuję znowu. Na środku też mokro. I zaczęły się podwójne ciągłe. Białe, śliskie. Czuję że przednie koło łapie uślizg i lekko się przechylam. Przed oczami mam już glebę i szlif. Podświadomie odpuszczam i prostuję maszynę. Kilka treningów ostrego hamowania do uślizgu kilkanaście dni temu przydało się chyba. Staram się rozluźnić zaciśnięte szczęki. Ufff... Gorąco było. Zastanawiam się, rozgrzane koła by pewnie lepiej trzymały. Są jakieś metody? BTW, jeżdżę na Metzelerach tourance exp. Czy może taki uślizg to standardzik, i po prostu jako żółtodziób (chyba z 600km zrobiłem dopiero na DLu, wcześniej skuterowate 125ccm) muszę więcej trenować?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 14:11, 19 Lis 2010
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





urzekla mnie Twoja historia...

w takich warunkach nie da sie dobrze rozgrzac opon... albo kup zimowe, ale wzmoz czujnosc 2x. jezeli hamujesz "awaryjnie" to nigdy na liniach (strzalkach, pasach)... jak on hamowal, a lewy pas byl wolny to trzeba bylo wbic sie na ten pas i tam ew. hamowac, ale jak pojezdzisz troche to bys go objechal po tej linii i zaczal hamowac przed nim
mozesz tez troche obnizyc cisnienie w oponach


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 14:30, 19 Lis 2010
MarqSz
A

 
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





bibop napisał:
urzekla mnie Twoja historia...


Czyżbym wyczuwał nutkę szyderstwa w Twoim głosie? Wink Ładnie to tak z żółtodzioba..? Embarassed Po jednym pasie w obie strony było. Ten w drugą stronę był wolny, ale mimo wszystko droga ruchliwa i podświadomie nie skorzystałem. No i pieszy nadal był na drodze. Daleko, ale chyba nie na tyle żeby wyprzedzić puszkę i spokojnie hamować przed nim. OK, sporo treningu przede mną. Z ciśnieniem spróbuję. Dzięki za radę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: jak rozgrzac opony?
PostWysłany: Pią 14:44, 19 Lis 2010
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





MarqSz napisał:
Są jakieś metody?

Deszczu nie ma sie co bać (z wyjatkiem początku kiedy na jezdni robi sie sliski film z kurzu i róznego dziadostwa).
Dzis rano jechałem po mokrym przy plus 4, bez większego zagrożenia slizganiem. Opony: Conti Road Attack.

Na mokrym/śliskim stosuje standardowe metody:
- potroić czujność
- uważnie obserwować co dzieje przez tymi, którzy są przed Tobą (jakieś 200-300 m do przodu)
- zmiejszyć prędkość (tak, wiem, łatwo powiedzieć Smile )
- zwiększyć odległość od puszek (o ile się da)
- unikać jazdy po środku pasa ruchu (osobiscie wolę się trzymać kolein, niż potencjalnie zaolejonego i wypukłego środka pasa) i jechania na środku za puszką (w razie czego ominąć łatwiej)
- unikać znaków poziomych (linie, pasy, strzałki)
- jechać na niższych obrotach i wyższym biegu niż na suchym (w razie niespodziewnego wahnięcia gazem moto reaguje mniej gwałtownie)
- ostroznie operować przednim hamulcem
- ćwiczyć sytuacje awaryjne


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 16:46, 19 Lis 2010
vpawel
Motonita

 
Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 674
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa Pruszków





Stawiasz motorek na centralce i uruchamiasz silnik.
Na chodzącym silniku włączasz pierwszy bieg i puszczasz sprzegło
Do obracajacej sie opony przystawiasz uprzednio przugotowane właczone żelazko parowe najlepiej Tefal 2100w bo chodzi o umiejscowienie otworów w stopce żelazka(pamietaj żeby temperature ustawić na wełnę).Analogicznie możesz postąpić z przednim kołem tylko musisz krecić reką(w tym przypadku musisz obciążyć tył aby przednie koło było w górze.Jak nabierzesz wprawy i szybkości w działaniu to obie oponki bedziesz miał cód zagrzane.Możesz tez działać nz 2 żelazka i dwie rece ale to juz profesjonalizm. Powodzonka.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 17:17, 19 Lis 2010
Mlody
Motonita

 
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





vpawel napisał:
Stawiasz motorek na centralce i uruchamiasz silnik.
Na chodzącym silniku włączasz pierwszy bieg i puszczasz sprzegło
Do obracajacej sie opony przystawiasz uprzednio przugotowane właczone żelazko.


Padłem Twisted Evil

Ale tak jak napisał bibop w takich warunkach ciężko nagrzać opony, tym bardziej, że odcinek nie jest jakiś długi (sam piszesz, że moto nagrzewa się tylko do 2 kreski). Ja jadąc do domu 150km mam opony ciepłe, ale wystarczy przejazd przez kałużę, czy coś podobnego i opona jest znowu zimna. W takich warunkach należy zmieć styl jazdy, tak jak napisał express. Ja jeździłem w tym roku w lutym po Krakowie i kilka razy zdarzyło mi się wracać po "białej drodze" i jakoś nie było problemów. Trzeba zwolnić, zwiększyć dystans do pojazdu z przodu, unikać gwałtownych manewrów. I popierając poprzedników: Nigdy nie hamuj awaryjnie (normalnie też staraj się unikać) na białych pasach i znakach!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 18:46, 19 Lis 2010
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3135
Przeczytał: 117 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





najszybciej i najskuteczniej nagrzewal opony Nicolas Cage jako Ghost Rider



Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: jak rozgrzac opony?
PostWysłany: Pią 19:17, 19 Lis 2010
DLuk
Administrator

 
Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 470
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





MarqSz napisał:
jak rozgrzac opony?

można użyć kocy grzewczych Smile ale po za torem to nie ma sensu...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:27, 19 Lis 2010
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





palnikiem ?? Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy

a tak na powaznie jezdzac w niskich temperaturach rozgrzewanie opon nic nie daje bo asfalt i tak dale pozostaje w temperaturze otoczenia, poprostu nalezy pamietac ze jest jesien, za dzwiami juz czycha zima i trzeba jezdzic ostrozniej, a przede wszystkim bardziej w pionie.

A tak apropo to wy sie wozicie a u mnie jjuz 10cm sniegu lezy i -5 na polu SadSadSad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:53, 19 Lis 2010
Adam
Motocyklista

 
Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: warszawa





uważaj tez na redukowanie biegów w naszych dl zbyt gwałtowna o kilka w dół moze spowodować uslizg koła szczegółnie na łukach, zakrętach


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:29, 19 Lis 2010
j23j23j23
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 47 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wawa





Ja głównie chucham i pocieram w celu rozgrzania. No ale ja mam motor odstawiony na zimę to nie wiem czy to skuteczne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 22:05, 19 Lis 2010
MarqSz
A

 
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Adam napisał:
uważaj tez na redukowanie biegów w naszych dl zbyt gwałtowna o kilka w dół moze spowodować uslizg koła szczególnie na łukach, zakrętach


Ano to miałem okazję też przećwiczyć, czytając o widlakach zwróciłem właśnie uwagę na silne hamowanie silnika. Na suchym i mokrym poćwiczyłem, na jakiejś wycieczce też poczułem jak zizi pupa lata po po dużej redukcji. Mam wrażenie że jest to łatwiejsze do kontroli od uślizgu przedniego koła.

Dziękuję wszystkim za rady. Koce i nagrzewnice sobie daruję, a wszystkie inne rady do zastosowania. Szczególnie unikanie białego, mniej gazu i więcej czujności.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MarqSz dnia Pią 22:06, 19 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 22:20, 19 Lis 2010
marlon777
Motonita

 
Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kostrzyna /WWA





vpawel napisał:
Stawiasz motorek na centralce i uruchamiasz silnik.
Na chodzącym silniku włączasz pierwszy bieg i puszczasz sprzegło
Do obracajacej sie opony przystawiasz uprzednio przugotowane właczone żelazko parowe najlepiej Tefal 2100w bo chodzi o umiejscowienie otworów w stopce żelazka(pamietaj żeby temperature ustawić na wełnę).Analogicznie możesz postąpić z przednim kołem tylko musisz krecić reką(w tym przypadku musisz obciążyć tył aby przednie koło było w górze.Jak nabierzesz wprawy i szybkości w działaniu to obie oponki bedziesz miał cód zagrzane.Możesz tez działać nz 2 żelazka i dwie rece ale to juz profesjonalizm. Powodzonka.


dowaliłeś do pieca Very Happy
Ale odnośnie hamowania silnikiem byłem w lekkim szoku kiedy to miałem okazję przy zakupie moto przez Barneya przejechać się jego wybranką. Mój DL przy zamknięciu manetki w zasadzie staje w miejscu i jest o wiele głośniejszy, a moto kolegi chodzi ciszej i jakoś tak jest bardziej miękki i wybaczający przy odpuszczeniu gazu. Co to znaczy???

Mnie osobiście w moim moto to się podoba ale nie raz przy redukcji na zimnym asfalcie miałem uślizg. Nic tylko palnik kupić i zamontować w okolicy wahacza tak aby na bieżąco ogrzewał oponkę Laughing . Taki moto ogrzewnik na wzór oilera Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 22:23, 19 Lis 2010
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 82 tematy

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





marlon777 napisał:
Nic tylko palnik kupić i zamontować w okolicy wahacza tak aby na bieżąco ogrzewał oponkę Laughing . Taki moto ogrzewnik na wzór oilera Laughing


Piecyk na przepracowany olej - w sam raz będzie ten zużyty z silnika Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 15:58, 11 Gru 2010
jakubdl1000
Motonita

 
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 719
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





a ja powiem tak, zamiast jechac za puszkarzem lepiej czasem jest go wyprzedzic nawet na cieglej niz potem wkurzac sie jak skreca bez kierunkowskaza. no a w miescie zawsze trzymasz sie lewej strony pasa, ułatwia to ewentualne szybkie podjecie decyzji o wyprzedzaniu puszki i... ułatwia ewentualne odbicie na lewy pas w razie gdyby ktoś miał wymusić z podporządkowanej (z prawej strony) - mowa oczywiscie o drodze jednojezdniowej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jakubdl1000 dnia Sob 16:03, 11 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:50, 12 Gru 2010
polsky
Motonita

 
Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Londyn/Wrocław





MarqSz może podjąłeś dobrą decyzje może źle oceniłeś swoje położenie. Każda sytuacja jest inna i punkt patrzenia zalezy od punktu widzenia. Pojeździsz to się nauczysz. W książce ''Motocyklista doskonały'' jest bardzo ładnie wytłumaczone, polecam.

A co do opon.. jak się zachowuje Twoje moto to juz kwestia Twego indywidualnego doświadczenia. Im więcej jeżdzisz tym więcej się uczysz. Co tez nie oznacza, że jak ktoś przejechał 200tys km na motocyklu to jest najlepszy. Uczymy się całe życie a i tak zawsze coś nas może na drodze zaskoczyć.
Przy tak niskich temperaturach ciężko o zagrzanie opon aby móc je wykorzystywać w 70%, zawsze trzeba być gotowym na jakiś uślizg.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:56, 12 Gru 2010
MarqSz
A

 
Dołączył: 02 Lis 2010
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Dzięki, jako że jeżdżę tą trasą także i blaszakiem, kilka razy analizowałem tą sytuację. I za każdym razem wychodziło mi, że trzeba było od razu wyprzedzić puszkę i mieć spory zapas do podporządkowanej, albo od razu odpuścić, jechać za puszką w przyzwoitej "zimowej" odległości. Czyli decyzja "do d..." a nieokreślona proporcja szczęścia i umiejętności uratowała mnie od szlifa.

Jako że zima szybko nie odpuści, wyciągnąłem z szafki "Motocyklistę doskonałego" do powtórnej lektury. A na wiosnę trzeba będzie zarezerwować trochę czasu na trening hamowania awaryjnego. I zapisać się na jazdę doskonalącą na torze w Lublinie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
jak rozgrzac opony?
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin