VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Na wesoło :) -> Tydzień na drogach
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Tydzień na drogach
PostWysłany: Nie 22:28, 10 Maj 2015
Setniew
A

 
Dołączył: 07 Kwi 2014
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Filmiki nie mają na celu nikogo poniżać, piętnować, ścigać... Śmieszą, mam nadzieję że was również Smile

https://www.youtube.com/playlist?list=PLi95lQd0CxrsiyD5M9OfsXyRbsH6OJukd


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 23:40, 10 Maj 2015
patryk
Motocyklista

 
Dołączył: 07 Lip 2014
Posty: 314
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Głogów





niektóre ujęcia z twoich filmów widziałem już na jutubie, może właśnie z twojego kanału. Pouczające i powinno się je zamieszczać.
Dla mnie jeden podstawowy wniosek: wszechobecny brak wyobraźni drogowej.
Drugi wniosek: wymuszanie pierwszeństwa i przejeżdżanie na czerwonym jest główną przyczyną wypadków w Polsce.
Tak!!!
Z jakichś powodów różne siły polityczne starają się lansować tezę, że główną przyczyna wypadków jest tzw. "nadmierna prędkość". Współpracują z nimi tzw. "psycholodzy transportu".
Natomiast z różnych filmów i kompilacji dostępnych w internecie (także twoich) oraz np. programu TV "Wypadek, przypadek", wynika to, co opisuję powyżej.
Ta propaganda jest łatwa do wychwycenia, ale najwyraźniej współpracujące z rządzącymi media zdają się nie dostrzegać manipulacji.
Swego czasu po pewnej bezstronnej audycji radiowej w PRIII zadałem sobie nieco trudu i wszedłem na rządową stronę poświęconą niby bezpieczeństwu na drogach. Jeśli będziecie zainteresowani, jak nadinterpretuje się tam statystyki wypadków, mogę się podzielić swoimi przemyśleniami Laughing

Wnioski: kasa, kasa, kasa!
Jak najłatwiej i najmniejszym wysiłkiem ją zdobyć?
Fotororadary (zapłaci podatnik), pomiary prędkości na rogatkach.
Pozorne działania: kampania "10 mniej ratuje życie". Wychodzi ona z fałszywego założenia, że jadąc o 10 km/h mniej można w znaczący sposób obniżyć śmiertelność i urazowość wypadków drogowych. A jednocześnie w głupim filmie pokazuję się kierowcę ciężarówki, który ŚWIADOMIE wymusza pierwszeństwo na kierujących osobówkami, zdejmując z niego odpowiedzialność za doprowadzenie do wypadku, bo przecież kierowca jednego z Fordów jechał o 10 km/h szybciej niż pozwalają przepisy.
Oczywiste jest dla każdego doświadczonego kierownika, że obserwując nadjeżdżający pojazd nie jesteśmy w stanie ocenić, czy jedzie z prędkością 50 czy 60 km/h. Jesteśmy w stanie ocenić, czy startując z podporządkowanej, wymusimy pierwszeństwo, zmuszając go do hamowania lub zmiany kierunku jazdy.
Natomiast z filmu z kampanii "10 mniej ratuje życie" powinniśmy wyciągnąć wniosek, że powinniśmy wymuszać pierwszeństwo na potęgę, bo i tak za wypadek będzie odpowiadał ten, który jechał o 10 km/h więcej, niż w tym miejscu dopuszczają tzw. psycholodzy transportu.

Po co to wszystko? Żeby czasem ktoś nie pomyślał, że głównymi przyczynami wypadków są: brak praktycznego systemu szkolenia kierowców (obejmującego: ocenę odległości nadjeżdżającego pojazdu i jego przybliżoną prędkość, zachowanie na śliskiej nawierzchni), fatalny stan nawierzchni dróg, beznadziejne oznakowanie i organizacja ruchu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez patryk dnia Pon 0:05, 11 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:10, 11 Maj 2015
Setniew
A

 
Dołączył: 07 Kwi 2014
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Zgodzę się z Tobą w kwestii łatania budżetu mandatami i jest to kur***wo... Wiadomo że najłatwiej sięgnąć do kieszeni podatników akcyzą. Pracować można na czarno, a paliwa wódki czy fajek bez podatku nie kupisz....

Ale (jako były instruktor) zwrócę jeszcze uwagę na jedno. Bezpieczeństwo (względne) ruchu gwarantuję fakt że wszyscy działamy wedle tych samych zasad. Jeździmy prawą stroną jezdni, zatrzymujemy się na czerwonym itd.. Tym samym zakładamy że na krzyżówce jeżeli jesteśmy z prawej to nadjeżdżający samochód ustąpi pierwszeństwa etc. etc.. Oczywiście obowiązuje zasada ograniczonego zaufania ale w Polsce jest to jakiś żart...

W Warszawie mawia się że Powązki (cmentarz) pełne są takich co mieli pierwszeństwo...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:09, 11 Maj 2015
mar111cin
Motonita

 
Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 764
Przeczytał: 28 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: FSW





ojj ale sam też święty nie jesteś....


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:27, 13 Maj 2015
lesheq
A1

 
Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 32
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Ooo... znane okolice. Zgadzam się w zupełności, przejazd z Koszykowej przez pl. Konstytucji na Piękną potrafi podnieść ciśnienie a jazda przy filtrach powoduje że czasem serce podchodzi mi do gardła.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:01, 13 Maj 2015
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3137
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





hehe, rowerzysci the best, czerwone zaliczone i jednoczesnie skret w lewo, gdy znak nakazywal jedynie na wprost. A puszka przez przejscie, gdy juz sie zatrzymales i piesi juz byli na pasach... masakra, a co najmniej grzech smiertelny.

Mam taka zasade, przezyc jak najdluzej (najlepiej do smierci naturalnej) i przy okazji nie zabic na drodze nikogo. Sztywny szablon (wzorzec) postepowania wytyczaja przepisy ruchu drogowego. Do nich dokladam to wszystko co m. in. widac bylo na filmiku + milion innych nieracjonalnych, niebezpiecznych zachowan innych uczestnikow drogi + swoje samopoczucie, kondycje psychofizyczna w danym dniu itd i... dopiero to uwazam za reguly 'walki' na drodze.

Gdy czlowiek juz zobaczy, zrozumie, zaakceptuje fakt, ze zycie to nie tylko przepisy ale kompilacja bledow swoich i innych to w miare ze spokojem ducha przemierza dzungle drogowa. Nie zawsze mi sie udaje zachowac taki dystans i mam grzeszne mysli o tym, zeby zaslonic swoje katolickie symbole i po prostu sklepach komus buzke za to, ze chcial mnie i moja rodzine wyslac wczesniej do pana


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Tydzień na drogach
Forum VStromClub Strona Główna -> Na wesoło :)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin