VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom / WARSZTAT -> rozrząd ? luzy zaworowe ? Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
rozrząd ? luzy zaworowe ?
PostWysłany: Wto 9:21, 28 Cze 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





Witam kolegów i koleżanki Wink

Mam pytanie. Co jaki czas wymieniamy rozrząd w DL 1000 ? . Jaki jest mnie więcej koszt takiej wymiany. Czy jakiś odgłos dochodzący z silnika mówi nam o konieczności wymiany ? czy robimy to po jakimś tam przebiegu.
Pytam jak laik gdyż jestem laikiem Wink - to mój pierwszy DL i chciałbym by posłużył jak najdłużej. Od jakiegoś czasu mam wrażenie że silnik chodzi inaczej , bardziej "cyka" , zastanawiam sie - rozrząd ? regulacja luzów zaworowych ? - w sumie przejechane ma 48 tyś km więc może zawory ? Na mocy i dynamice nie stracił , ale dźwięk silnika już nie ten.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:47, 28 Cze 2011
Mlody
Motonita

 
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





48 tys to akurat przebieg przy którym robi się regulację luzów zaworowych (dla przypomnienia: robi się to co 24tys).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:25, 28 Cze 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





Myślisz że to "cykanie" może być spowodowane właśnie tym ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:09, 28 Cze 2011
pecha
A

 
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pabianice





warto od tego zaczac IMO


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:17, 29 Cze 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





tak zrobię .. oddam w sobotę - chyba dość tanio mi powiedzieli bo 100 zł za regulacje luzów. Pozdrawiam i dziękuje za podpowiedzi Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:34, 29 Cze 2011
pecha
A

 
Dołączył: 06 Cze 2011
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pabianice





BARDZO tanio jezeli to calkowity koszt


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 19:29, 29 Cze 2011
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





Tak cykac moga tylko wydechowe, lub uszczelka pod kolektorem. Sprawdz luzy i jeździj ten typ tak ma.
Do łańcuchow rozrzadu zaglada sie grubo po setce (100tys km) jak zaczyna naciagu napinacza brakowac.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:02, 29 Cze 2011
Biały
Motonita

 
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wa-wa





deeprunner napisał:
100 zł za regulacje luzów.

stówaka to chyba za kontrolę luzów Idea Question
Jak dojdzie wymiana albo szlifowanie płytek to musieliby dołożyć do interesu...chyba, że liczą na żonglerkę ale to i tak barszczowo tanio by było


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:16, 30 Cze 2011
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3584
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





W Motochallenge regulacja zaworów płytkowych w V2 to koszt 300 pln, więc 100 to naprawdę byłaby super promocja...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:40, 30 Cze 2011
Mlody
Motonita

 
Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





Jak chłopaki zobaczą ile trzeba rozebrać, żeby dostać się do przedniego cylindra to zmienią cenę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:27, 30 Cze 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





magrafb napisał:
Tak cykac moga tylko wydechowe, lub uszczelka pod kolektorem. Sprawdz luzy i jeździj ten typ tak ma.
Do łańcuchow rozrzadu zaglada sie grubo po setce (100tys km) jak zaczyna naciagu napinacza brakowac.



na właśnie sie tak przysłuchałem .. jakby koło wydechu to było. Luzy wydechowe ? co to jest ? jak to sprawdzić ? jak to naprawiać ? , uszczelkę pod kolektorem zamówię też. Czy normalnie mogę z tym jeździć ? Nic sie nie bedzie działo ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:48, 30 Cze 2011
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





deeprunner napisał:
magrafb napisał:
Tak cykac moga tylko wydechowe, lub uszczelka pod kolektorem. Sprawdz luzy i jeździj ten typ tak ma.
Do łańcuchow rozrzadu zaglada sie grubo po setce (100tys km) jak zaczyna naciagu napinacza brakowac.



na właśnie sie tak przysłuchałem .. jakby koło wydechu to było. Luzy wydechowe ? co to jest ? jak to sprawdzić ? jak to naprawiać ? , uszczelkę pod kolektorem zamówię też. Czy normalnie mogę z tym jeździć ? Nic sie nie bedzie działo ?

Oczywiscie chodzi mi o luzy na zaworach wydechowych.
Przewaznie na zaworach ssących luz sie kasuje (zawor jest podparty)i jest to dosc niebezpieczne bo grozi wypaleniem gniazda i zaworu.
Zawory wydechowe przewaznie stoja w miejscu lub luz sie powieksza (wtedy wlasnie slychac "cykanie").


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:54, 01 Lip 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





no to dowaliłem Wink
tak jak pisałem - laik ze mnie.
Myślałem że luz jakiś taki pomiędzy wydechami , jakaś uszczelka wypalona i cyka Wink bo w sumie głośniej to słychać gdy jestem z tyłu motocykla niż z przodu. Wszystko więc jasne ... w poniedziałek oddaje moto do serwisu. Dziękuje za podpowiedzi i rady. Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 14:15, 01 Lip 2011
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





Sprawdz jeszcze łączenia kolektorow z rurami wydechowymi. Z tego co zaobserwowalem najszybciej wydmuchuje tuleje uszczelniajaca z tylnego cylindra na wysokosci tylnej sprezyny. Najlepiej sprawdz reka (nie dotykaj) czy nie masz przedmuchow na wszystkich łączeniach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:45, 08 Lip 2011
deeprunner
A1

 
Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polanica-Zdrój





Witam Witam. Motocykl w serwisie. Luzy zaworowe ? powiedzieli że wszystko IDEALNIE !!! więc będę poszukiwał dalej. Sprawdzę łączenia kolektorów z rurami.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 13:44, 15 Lip 2011
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Biały napisał:
deeprunner napisał:
100 zł za regulacje luzów.

stówaka to chyba za kontrolę luzów Idea Question
Jak dojdzie wymiana albo szlifowanie płytek to musieliby dołożyć do interesu...chyba, że liczą na żonglerkę ale to i tak barszczowo tanio by było


Płytek się nie szlifuje tylko wymienia na nowe lub zamienia miejscami!
Szlifowanie płytek to patent z głębokiego PRL-u i "oszczędnych" mechaników. Mikronierówności powstające na powierzchni płytki podczas szlifowania "sklepią" się po 100km i luz zrobi się 2-5 setek większy niż zmierzony po wymianie!
Cykać/stukać może też nieszczelny wydech, miałem tak w Viaderku.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 0:32, 16 Lip 2011
Biały
Motonita

 
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wa-wa





roadrunner napisał:

Płytek się nie szlifuje tylko wymienia na nowe lub zamienia miejscami!
Szlifowanie płytek to patent z głębokiego PRL-u i "oszczędnych" mechaników. Mikronierówności powstające na powierzchni płytki podczas szlifowania "sklepią" się po 100km i luz zrobi się 2-5 setek większy niż zmierzony po wymianie!

Ja tam się nie znam bo nie jestem mechanikiem tylko zwykłym elektronikiem Wink ale znam osoby które po szlifowaniu robiły grube tysiące i nie miały żadnego "uklepywania" po 100km...
Jak zwykle jest tu szkoła Pruszkowska i Wołomińska...czy jakos tak Wink
W necie są na temat płytek i ich szlifowania całe epistoły Arrow osobiscie po ich przeczytaniu nie miałbym nic przeciwko przeszlifowaniu mi płytek Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 0:42, 16 Lip 2011
marlon777
Motonita

 
Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kostrzyna /WWA





Biały napisał:
roadrunner napisał:

Płytek się nie szlifuje tylko wymienia na nowe lub zamienia miejscami!
Szlifowanie płytek to patent z głębokiego PRL-u i "oszczędnych" mechaników. Mikronierówności powstające na powierzchni płytki podczas szlifowania "sklepią" się po 100km i luz zrobi się 2-5 setek większy niż zmierzony po wymianie!

Ja tam się nie znam bo nie jestem mechanikiem tylko zwykłym elektronikiem Wink ale znam osoby które po szlifowaniu robiły grube tysiące i nie miały żadnego "uklepywania" po 100km...
Jak zwykle jest tu szkoła Pruszkowska i Wołomińska...czy jakos tak Wink
W necie są na temat płytek i ich szlifowania całe epistoły Arrow osobiscie po ich przeczytaniu nie miałbym nic przeciwko przeszlifowaniu mi płytek Razz


Ja jednak jestem za tym co napisał Roadrunner - nic dodać nic ująć. u mnie przy regulacji zaworów wystarczała podmianka płytek - koszt 0 pln. jeśli dostałbym informację o konieczności nowych płytek nie zdecydowałbym się na szlifowanie tylko nowe płytki!!!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 0:45, 16 Lip 2011
Biały
Motonita

 
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wa-wa





marlon777 napisał:
jeśli dostałbym informację o konieczności nowych płytek nie zdecydowałbym się na szlifowanie tylko nowe płytki!!!

Rozumiem decyzję i szanuję ale pytam dlaczego Question


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 0:55, 16 Lip 2011
marlon777
Motonita

 
Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 1095
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kostrzyna /WWA





no to już troszkę będę pływał w tym temacie ale może uda się
1. płytka oryginalna jest właściwie konstrukcyjnie utwardzona zewnętrznie
2. Jeśli ją zeszlifujemy pozbądziemy się się strefy twardej ale dzięki temu usuniemy nadwymiar.
3. czyli w konsekwencji podczas dłuższej jazdy płytka która nie ma utwardzenia szybciej "umrze" i będzie koniec - po co tak oszczędzać? Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 1:13, 16 Lip 2011
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Biały napisał:
roadrunner napisał:

Płytek się nie szlifuje tylko wymienia na nowe lub zamienia miejscami!
Szlifowanie płytek to patent z głębokiego PRL-u i "oszczędnych" mechaników. Mikronierówności powstające na powierzchni płytki podczas szlifowania "sklepią" się po 100km i luz zrobi się 2-5 setek większy niż zmierzony po wymianie!

Ja tam się nie znam bo nie jestem mechanikiem tylko zwykłym elektronikiem Wink ale znam osoby które po szlifowaniu robiły grube tysiące i nie miały żadnego "uklepywania" po 100km...
Jak zwykle jest tu szkoła Pruszkowska i Wołomińska...czy jakos tak Wink
W necie są na temat płytek i ich szlifowania całe epistoły Arrow osobiscie po ich przeczytaniu nie miałbym nic przeciwko przeszlifowaniu mi płytek Razz


Jak już pisałem, patent szlifowania płytek, panewek, czu nawet całych wałów wywodzi się z głębokiego PRL-u, gdzie nie było dostępu kompletnie do niczego i trzeba było sobie jakoś radzić. Wszystkie te zabiegi są o tyle niedorzeczne co wręcz szkodliwe i kompletnie nie znajdują zastosowania zwłaszcza w bardzo dokładnych współczesnych silnikach. Poza tym cena jednej płytki, nawet oryginalnej to koszt rzędu 3-5 zł,. Obawiam się że koszt szlifowania wyniósł by tyle samo jeżeli nie więcej...
Jeżeli zaś chodzi o ulkepywanie luzów to takie zjawisko zawsze zachodzi, nawet przy zastosowaniu oryginalnych płytek czy ich zamianie. Nawety biorąc pod uwagę zjawisko układania się panewek wałków rozrządu czy mocujących je śrub, luzy montażowe powiększą się już po odpaleniu silnika i jego nagrzaniu. Dlatego m.in. b. ważne jest dokręcenie połówek panewek ściśle określonym momentem. Zawsze i w każdym bez wyjątku silniku zachodzi zjawisko "uklepywania" luzów. Jeżeli rozbierzesz silnik na drugi dzień po regulacji zaworów, zakładając oczywiście że silnik pracował w tzw. "międzyczasie", odkryjesz że luzy są większe. Czasem jest to 5 tysięcznych, casem nawet 5 setek, ale są. Płytki zaworowe wykonane przez fabryke są utwardzane chemicznie i metalurgicznie, czyli walcowane, poza tym są też polerowane. Nigdy nie osiągnie się szlifowaniem takiej dokładności ani gładkości. Z tej właśnie niedokładności i niegładkości borą się dodatkowe setki luzu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 1:49, 16 Lip 2011
Biały
Motonita

 
Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 1033
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wa-wa





roadrunner napisał:
cena jednej płytki, nawet oryginalnej to koszt rzędu 3-5 zł,. Obawiam się że koszt szlifowania wyniósł by tyle samo jeżeli nie więcej...
Jeżeli zaś chodzi o ulkepywanie luzów to takie zjawisko zawsze zachodzi, nawet przy zastosowaniu oryginalnych płytek czy ich zamianie. (...)Jeżeli rozbierzesz silnik na drugi dzień po regulacji zaworów, zakładając oczywiście że silnik pracował w tzw. "międzyczasie", odkryjesz że luzy są większe. Czasem jest to 5 tysięcznych, casem nawet 5 setek, ale są..

OK, rozumiem, ale z tego co mi wiadomo to w DL-u luzy mają tendencję do kasowania na skutek uklepywania gniazd zaworowych a nie płytek...
Poza tym wiekszy luz zaworowy niż norma (jeśli ja dobrze rozumiem działanie silnika) nie jest szkodliwy tak jak za mały, który prowadzi do podparcia zaworów i wypalenia przylgni gniazd zaworowych a co za tym idzie utraty kompresji..

P.S. gdzie można kupić płytki po 3-5zł a zwłaszcza oryginalne bo chyba nie w serwisie Suzuki Question


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 2:11, 16 Lip 2011
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Biały napisał:
roadrunner napisał:
cena jednej płytki, nawet oryginalnej to koszt rzędu 3-5 zł,. Obawiam się że koszt szlifowania wyniósł by tyle samo jeżeli nie więcej...
Jeżeli zaś chodzi o ulkepywanie luzów to takie zjawisko zawsze zachodzi, nawet przy zastosowaniu oryginalnych płytek czy ich zamianie. (...)Jeżeli rozbierzesz silnik na drugi dzień po regulacji zaworów, zakładając oczywiście że silnik pracował w tzw. "międzyczasie", odkryjesz że luzy są większe. Czasem jest to 5 tysięcznych, casem nawet 5 setek, ale są..

OK, rozumiem, ale z tego co mi wiadomo to w DL-u luzy mają tendencję do kasowania na skutek uklepywania gniazd zaworowych a nie płytek...
Poza tym wiekszy luz zaworowy niż norma (jeśli ja dobrze rozumiem działanie silnika) nie jest szkodliwy tak jak za mały, który prowadzi do podparcia zaworów i wypalenia przylgni gniazd zaworowych a co za tym idzie utraty kompresji..

P.S. gdzie można kupić płytki po 3-5zł a zwłaszcza oryginalne bo chyba nie w serwisie Suzuki Question



Nie wiem ile kosztują płyki w Suzuki, ale w Hondzie kupowałem płytki po 5.60. W prawdzie kupiłem tam tylko 2 a to ze względu na fakt że oryginalne stopniowane są co 0.025mm a nie co 0,05 jak większość zamienników.
To fakt że silnik DL ma tendencję do kasowniea luzów, faktem też jest że zachodzi to na wskutek sklepywania gniazd. Ale zachodzi też zjawisko wycierania krzywek co z kolei powoduje powiększanie luzów. Nie mniej dzieje się to po przebiegu tysięcy kilometrów.
Powiększanie się luzów też jest szkodliwe, ponieważ powoduje skrócenie czasu otwarcia zaworów i nieprawidłowe przewietrzania komory spalania. Co z kolei powoduje nierównomierną pracę silnika, spadek osiągów i osadzanie się nagaru. Nagar natomiast również wpływa rozszczelnienie gniazd zaworowych a w efekcie, ich wypalenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 7:18, 09 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Czy do wymiany łańcuchów rozrządu w tysiącu trzeba demontować cały silnik z ramy?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 7:43, 09 Maj 2012
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Wydaje się że nie, ale mogę się mylić. Chociaż było by to trochę bez sensu bo to dodatkowy koszt byłby. I odłączanie tych wszystkich podłączeń Smile a potem podłączanie wszystkich odłączeń Very Happy
Ale się zakręciłem...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:44, 09 Maj 2012
lasooch
Motonita

 
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 941
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszków





Wydaje mi się, że nie jest to konieczne, chociaż na pewno wygodniej mieć silnik na stole, niż w ramie. A odłączyć prawie wszystko i tak trzeba będzie, żeby w ogóle było dojście Razz
Po jakim przebiegu pojawiła się konieczność wymiany łańcuchów?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 9:24, 09 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Standardowo po ok 100 - 150tys. km więc jeszcze trochę Ci brakuje Very Happy
Silnika z ramy wyciągać nie trzeba, ale trzeba zdemontować wszystko od strony sprzęgła, wszystko od strony alternatora i wyjąć ślizgi napinaczy więc trochę roboty jest...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Śro 9:29, 09 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 9:30, 09 Maj 2012
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





gregorio napisał:
Czy do wymiany łańcuchów rozrządu w tysiącu trzeba demontować cały silnik z ramy?

NIE nie trzeba, zabieg jest dość prosty i nie wymaga wiele wiecej pracy od regulacji zaworów, chyba ze mechanik chce na tobie zarobić
Czemu chcesz wymieniać łańcuchy, jaki masz przebieg?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez magrafb dnia Śro 9:31, 09 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:32, 09 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Na liczniku 54000 km, nie widziałem jeszcze tych łańcuchów, jadę dziś po południu je oglądać ale mechanik dzwonił wczoraj jak rozebrał i mówił, że się skończyły. Przy ujęciu gazu słychać było delikatne stukanie, podobno luźnych łańcuch rozrządu daje taki efekt. Mówił właśnie, że trzeba będzie uszczelki pod pokrywy zamówić na prawą i lewą stronę bo dekle będą ściągane i że nie wie, czy się uda bez wyciągania silnika bo jest trudny dostęp od strony tylego cylindra.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:55, 09 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Po łańcuchu nie widać czy się skończył czy nie, widać to po napinaczu, a dokładniej po położeniu ślizgu napinacza. Da się wyjąć łańcuch, ale tak jak mówiłem, trzeba rozpiąć i wyjąć ślizgi.
Objawy są rzeczywiście takie jak mówisz, ale to bardzo dziwne żeby już się skończyły łańcuchy chyba, że twoje moto ma nalatane 150 a nie 50kkm.
Co to za mechanik że mu się nie chce zrobić uszczelek? Może nie umie?? Najlepiej powiedzieć klientowi idź i kup...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Śro 11:57, 09 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:12, 09 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Nie jestem pierwszym właścicielem tego moto więc mogę się tylko posiłkować wskazaniami licznika. Cyba że jest inna metoda sprawdzenia przebiegu rzeczywistego. W te uszczelki nie wnikam, zwłaszcza, że chciałbym mieć poskładane moto na weekend wiec jakby miał wycinać i się nie wyrobić to odpuszczę. Z tym sposobem wyjęcia łańcuchów cenna podpowiedź. To jest standardowe postępowanie? Rozpięcie i wyjęcie ślizgów jest łatwą czynnością ? Dopiero dziś po południo to wszystko oglądnę więc się na razie poruszam po omacku w temacie. Podpowiem mu jak to zrobić, może da radę tą metodą. Jeszcze jedno pytanie: czy ślizgi się też wymienia razem z łańcuchami?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:28, 09 Maj 2012
magrafb
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 386
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Olsztyn





roadrunner napisał:
Standardowo po ok 100 - 150tys. km więc jeszcze trochę Ci brakuje Very Happy
Silnika z ramy wyciągać nie trzeba, ale trzeba zdemontować wszystko od strony sprzęgła, wszystko od strony alternatora i wyjąć ślizgi napinaczy więc trochę roboty jest...

a nie prościej rozkuć stary łancuch na wysokości wałków rozrządu podpiąć nowy, przewlec i zakuć nowy. Po co rozbebeszać cały silnik. No chyba że ktoś chce łańcuszek fabrycznie zakutu


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:42, 09 Maj 2012
lasooch
Motonita

 
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 941
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszków





Bo tu jest mowa o litrze. W 650tce do łańcucha jest bardzo ładny dostęp od góry, ale w litrze łańcuch dochodzi jedynie do wałka pośredniego, a później już kołami zębatymi są napędzane wałki rozrządu. Łańcuch jest dzięki temu "głębiej" w głowicy i od strony zaworów praktycznie nie ma podejścia...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:47, 09 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Intensywnie niewskazane jest rozkuwanie i zakuwanie fabrycznych łańcuszków, co nie zmienia faktu, że niektóre serwisy tak robią. Jeżeli łańcuch jest rozkuty i ma zakuwkę to ok, ale tylko takim wypadku. Poza tym niezmiernie rzadko zdarzają się takie łańcuszki. Należy pamiętać, że łańcuch rozrządu, w przeciwieństwie do napędowego, jest wielorzędowy. W tym wypadku jeżeli zostanie nieprawidłowo zakuty to mogiła, można lecieć po następny, pod warunkiem że ten nie wywoła zniszczeń w tzw. miedzyczasie.
Demontaż ślizgów nie jest ani skomplikowany ani trudny.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Śro 13:48, 09 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 14:59, 09 Maj 2012
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Jako totalny ignorant i laik zastanawiam się, dlaczego w silnikach samochodowych, które mają chyba taką sama (lub bardzo podobną) konstrukcję jak nasze w V-Stromach, nie trzeba regulować luzów zaworowych, a my musimy? Miałem kiedyś sejczento, dwucylintrowe, czterosuwowe, wielozaworowe. 120 tyś kilometrów bez żadnych regulacji. O co tutaj kurde chodzi?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 15:15, 09 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Dlatego, że po pierwsze w samochodach występują bardzo często tzw. hydropopychacze, znane też z niektórych motocykli, które same kasują luz, czy też ustalają go na odpowiednim poziomie. Po drugie, jeżeli się reguluje, to w dużych międzyprzebiegach, ponieważ silniki samochodowe są dużo mniej wysilone, mają mniejszy stopień sprężania, a więc przeciążenia, siły i temperatury są mniejsze.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:32, 09 Maj 2012
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Acha. No to trza się z tym ciężkim losem pogodzić...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:22, 09 Maj 2012
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





inna rzecza jest to ze wlasciciele osobowek olewaja regulacje i kontrole luzow zaworowych i zawory sa regulowane dopiero przy remoncie silnika.
Ludziska olewaja tak prozaiczna czynnosc bo im szkoda pare zlociszy a potem sie dziwia ze popychacze wypadaja ze koniki pekaja, ze auto ciezko pali ze silnik klekocze itd...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:47, 10 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





No i mam problem, pooglądałem sobie dopiero dziś jak to wygląda po zdjęciu pokryw głowic, z przednim cylindrem nie ma problemu, bo jest dobry dostęp ale w tylnym cylindrze śruba mocująca koło zębate górne po którym idzie łańcuch rozrządu jest dokładnie na wysokości ramy i nie da się jej wyciągnąć jak silnik jest w ramie, więc żeby go zdjąć trzeba albo rozkuć albo zrzucić silnik z ramy...czy się mylę?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:07, 10 Maj 2012
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2173
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





gregorio napisał:
No i mam problem, pooglądałem sobie dopiero dziś jak to wygląda po zdjęciu pokryw głowic, z przednim cylindrem nie ma problemu, bo jest dobry dostęp ale w tylnym cylindrze śruba mocująca koło zębate górne po którym idzie łańcuch rozrządu jest dokładnie na wysokości ramy i nie da się jej wyciągnąć jak silnik jest w ramie, więc żeby go zdjąć trzeba albo rozkuć albo zrzucić silnik z ramy...czy się mylę?


Łoj... ale się z tym tematem pitolicie ;P

W serwisówce jest napisane jakie elementy można zdemontować bez wyjmowania silnika z ramy (strona 3-2)
Przedni cylinder można rozbebeszyć praktycznie cały.
Z tylnego nawet pokrywę cylindrów ściąga się niezbyt wygodnie bo koliduje z dużą wiązką przewodów.
Dalej da się zdjąć wałki rozrządu i wg instrukcji (strona 3-23) napinacz łańcuch rozrządu (nie ćwiczyłem).
Reszta po demontażu silnika z ramy.

Jestem świeżo po demontażu głowicy na przednim cylindrze - nie było zbyt miło; aby się dobrać do głowicy zdjąłem wszystkie plastiki, bak, airbox, przepustnice, chłodnice "wody", termostat, chłodnice oleju, kupę przewodów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez express dnia Czw 22:08, 10 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:15, 10 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





na samym dole tej strony jest zdjęcie, śruby nr 2 z tego zdjęcia nie da się odkręcić jak silnik jest w ramie


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:20, 10 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Kaszanka...
Bez odkręcenia koła pośredniego raczej nie uda się wyjąć łańcucha...
Sprawdziłeś czy i dlaczego łańcuchy są do wymiany?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:20, 10 Maj 2012
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2173
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





gregorio napisał:
na samym dole tej strony jest zdjęcie, śruby nr 2 z tego zdjęcia nie da się odkręcić jak silnik jest w ramie


Zgadza się. Głowicy tylnego cylindra nie ma na liście części demontowalnych z silnika w ramie, a wyjęcie koła zębatego pośredniego jest konieczne, aby głowicę zdemontować.
Ze strony 3-23 jesteś w stanie przejść:
- demontaż rozrządu
- demontaż napinacza

roadrunner napisał:
Kaszanka...
Bez odkręcenia koła pośredniego raczej nie uda się wyjąć łańcucha...


Nie da się na 100%. Sprawdzałem Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez express dnia Czw 22:22, 10 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 22:32, 10 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Więc żeby wymienić ten łańcuch pozostaje albo zrzutka silnika albo zakuwanie łańcucha, łańcuch lata na boki ja psu jajca w płaszczyźnie poprzecznej i daje się skręcać robiąc tzw "śmigło" , pewnie dlatego tak się tłukł przy ujęciu gazu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 0:48, 11 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





gregorio napisał:
Więc żeby wymienić ten łańcuch pozostaje albo zrzutka silnika albo zakuwanie łańcucha, łańcuch lata na boki ja psu jajca w płaszczyźnie poprzecznej i daje się skręcać robiąc tzw "śmigło" , pewnie dlatego tak się tłukł przy ujęciu gazu.


A napinacz ok? To prawie niemożliwe żeby łańcuch w normalnych warunkach tak się zużył...
I to jeszcze obydwa?!
Ja bym wytargał sinik i tak większość masz już rozebrane. Wystarczy odkręcić wydech, zastrzały ramy i wyjąć szpilki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 7:55, 11 Maj 2012
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2173
Przeczytał: 79 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





gregorio napisał:
Więc żeby wymienić ten łańcuch pozostaje albo zrzutka silnika albo zakuwanie łańcucha, łańcuch lata na boki ja psu jajca w płaszczyźnie poprzecznej i daje się skręcać robiąc tzw "śmigło" , pewnie dlatego tak się tłukł przy ujęciu gazu.


Oba elementy napinacza są na swoim miejscu?
Jakoś nie za bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby lańcuch rozrządu tak latał przy prawidłowym zalożeniu i normalnym stanie napinacza.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 8:19, 11 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





express napisał:
gregorio napisał:
Więc żeby wymienić ten łańcuch pozostaje albo zrzutka silnika albo zakuwanie łańcucha, łańcuch lata na boki ja psu jajca w płaszczyźnie poprzecznej i daje się skręcać robiąc tzw "śmigło" , pewnie dlatego tak się tłukł przy ujęciu gazu.


Oba elementy napinacza są na swoim miejscu?
Jakoś nie za bardzo jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby lańcuch rozrządu tak latał przy prawidłowym zalożeniu i normalnym stanie napinacza.


Jeżeli łańcuszek da się skręcić to jest masakrycznie wyje...ny! Pytanie dlaczego aż tak się zużył, nie było napinaczy?? Podwieszone ślizgi? Z alumium był zrobiony? A może ma przebieg 300tys? Chociaż nawet po takim przebiegu w normalnych warunkach byłby tylko mocno wyciągnięty...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:02, 11 Maj 2012
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Może poprzedni właściciel nie miał kasy i założył rowerowy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:31, 11 Maj 2012
gregorio
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Maj 2011
Posty: 497
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Nowy Sącz





Ogólnie pozostałe podzespoły motocykla nie wskazują na przebieg 150 kkm, również stopień zużycia wałków np. Ciężko cokolwiek powiedzieć na temat przyczyny tego luzu łańcuchów. Tak się jeszcze zastanawiam nad tym zakuwaniem łańcucha, jak to jest np. w silniku rzędowym 4 cylindrowym. Da się w nim wymienić łańcuchy w środkowych cylindrach bez rozkuwania? wyciąga się wał korbowy, żeby uniknąć zakówki?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 14:26, 11 Maj 2012
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





gregorio napisał:
Ogólnie pozostałe podzespoły motocykla nie wskazują na przebieg 150 kkm, również stopień zużycia wałków np. Ciężko cokolwiek powiedzieć na temat przyczyny tego luzu łańcuchów. Tak się jeszcze zastanawiam nad tym zakuwaniem łańcucha, jak to jest np. w silniku rzędowym 4 cylindrowym. Da się w nim wymienić łańcuchy w środkowych cylindrach bez rozkuwania? wyciąga się wał korbowy, żeby uniknąć zakówki?


Tak.

EDIT
Gregorio, jak postępy?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Nie 12:55, 20 Maj 2012, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
rozrząd ? luzy zaworowe ?
Forum VStromClub Strona Główna -> WARSZTAT
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin