VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom -> DL 650 nowe czy DL 1000 używany Anglia/Niemcy
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
DL 650 nowe czy DL 1000 używany Anglia/Niemcy
PostWysłany: Sob 17:43, 19 Cze 2010
Belfer
A2

 
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Mokotów





Witam.
Stoję przed dylematem czy kupić nowego DL 650 (w Polsce) czy używanego DL 1000 z Anglii lub Niemiec
Nie ukrywam, że 1000 jak dla mnie do jazdy z we dwoje i z bagażem na pewno lepszy, ale jak wygląda sprawa części zamiennych skoro w Europie go nie produkują?
Niby we dwoje człowiek jeździ na wypady w wakacje a tak to sam, czy 650 wystarczy?

Wiem, że już kilka wypowiedzi było na ten temat, ale proszę o poradę.
Marcin


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Belfer dnia Pon 13:01, 21 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:11, 19 Cze 2010
buli
A2

 
Dołączył: 25 Mar 2010
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Myszków





Cześć
Tak ja, jak i kilku moich kumpli mamy motocykle z Anglii i widzę dwa problemy.
Pierwszy to korozja, gnije wszystko poza plastikiem, nawet w motocyklu pozornie idealnym.
Drugi problem to wskazanie prędkości, nie widać kilometrów na prędkościomierzu a przeliczanie w pamięci już mnie męczy. No i przebieg pokazuje w milach.

Nie wiem czemu, ale mój DL ma lampę kontynentalną - świeci w prawo.

Jeśli się uda, to mój następny motocykl NIE będzie z Anglii.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:38, 19 Cze 2010
kalina
Motonita

 
Dołączył: 28 Lip 2008
Posty: 617
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Malbork





z anglii to lubie muzę ....


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:03, 19 Cze 2010
Pawluk
Administrator

 
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Dziwny masz dylemat.


p.

p.s. 650 to też motocykl dwuosobowy,


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:27, 19 Cze 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





Dlaczego uzywanego z Angli ? zawsze mozesz kupic zadbana 1000 z malym przebiegiem w Niemczech... a czy 1000 czy 650 to mozna akademickie dyskusje prowadzic Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 7:32, 20 Cze 2010
bibop
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 08 Kwi 2009
Posty: 1751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





...lub nowego 1000ca z prywatnego importu.
jak sie boisz to nie ma wyboru, nowka 650tka z salonu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 10:42, 20 Cze 2010
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 24 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Ja też słyszałem o korozji w motorach z wysp. Pal licho plastiki, ale sól morska wirująca w angielskim powietrzu powoduje utlenianie aluminium w silniku. Ja bym się jednak nie decydował na moto z wysp.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 10:43, 20 Cze 2010
Belfer
A2

 
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Mokotów





jotes napisał:
Dlaczego uzywanego z Angli ? zawsze mozesz kupic zadbana 1000 z malym przebiegiem w Niemczech... a czy 1000 czy 650 to mozna akademickie dyskusje prowadzic Wink


Jasne też biorę pod uwagę sprowadzenie z Niemiec i tak chyba zrobię.

Dzięki wszystkim za informację


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:05, 21 Cze 2010
Sit
A2

 
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Roztocze, Irlandia





Nie wiem co wszystkim tak gnije Rolling Eyes Mam 3 letni motocykl z wysp i zero rdzy Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:04, 21 Cze 2010
tomano
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 478
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: zza biurka





Nikt Ci w sumie nie odpowiedział na pytanie, więc ja spróbuję Wink

"Nauczycielu" - spokojnie. Z częściami zamiennymi do DL1000 nie ma problemu. To że nie produkują motocykla nie znaczy, że nie ma do niego części na rynku dostępnych. Jeżeli chodzi Ci o części "eksploatacyjne", czyli to, co się co jakiś czas zmienia, bo się zużywa (świece, klocki hamulcwe, filtry, opony, itp.) to nie ma problemu, bo jest wspólne z wieloma innymi modelami motocykli.
Jeżeli chodzi Ci o części zamienne (w razie "W") to możesz dostać co tylko dusza zapragnie: czasami "zamienniki", czasami "używki" a zawsze oryginalne "nówki" w salonie Suzuki Ci sprowadzą, bo w salonach Suzuki nadal części/akcesoria do DL1000 sprzedają pomimo, że nie sprzedają samych motocykli. Cool


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:43, 21 Cze 2010
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Jeszcze przez 25 lat po zakończeniu produkcji motocykla, producent jest zobowiązany do wytwarzania części zamiennych do tego modelu. Przynajmniej tak jest w kawasaki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:43, 21 Cze 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Motocykle z wysp, mają to do siebie że często tam pada a w zimie sypią solą bez opamiętania. Coś więcej na ten temat pewnie Polsky powie, mieszkał tam dłużej niż ja. W każdym razie, jak miałem się okazję przekonać na swoim, DL-e są bardzo wrażliwe na sól i wodę, więc niestety zaczynają rdzewieć, robią się wżery i odłazi lakier proszkowy. Jeżeli sprzęt był używany na wyspach normalnie, czyli jeździł cały rok to nawet młoda sztuka może być skorodowana...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:00, 21 Cze 2010
Pietia
Motonita

 
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





Duży Dl jest nadal produkowany ,lecz nie jest sprzedawany oficjalnie w Europie - i tyle .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:45, 22 Cze 2010
Cezar_LBN
Motocyklista

 
Dołączył: 23 Sty 2010
Posty: 395
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lublin





stary... ja jeżdżę DL 650 i we dwoje z bagażami jeździmy i się dobrze mamy. Nie widzę dylematu. Ja zawsze wolę nowe i pewne, niż pozornie lepsze a nie pewne. Masz siano na nowego bierz nowego. DL 650 bardzo fajnie jeździ. I na pewno będzie Ci długo służył a potem nie daj Boże Smile przy odsprzedaży będzie Ci znacznie łatwiej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:39, 22 Cze 2010
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Ja jeżdżę 650 w 2 osoby i dla mnie jest OK, ale...

Nowego dl1000 z prywatnego importu kupisz bez problemu, wejdź na allegro, masz kilka firm się tym zajmujących np. Bogusławski ze Słupska. Jedyny minus to że nie masz gwarancji Suzuki tylko Bogusławskiego i w razie czego to on Ci naprawia motocykl (w wybranym przez siebie serwisie). Moto są nówki, oglądałem dl1000 na żywo w Słupsku, bo braliśmy od niego do firmy Kawę BrutForce'a 650 też nówkę importowaną z USA, u nas nie spełniała norm bo na gaźnikach jest. Jak do tej pory zero problemu - przeglądy gwarancyjne robimy w Autoryzowanym Serwisie Kawasaki na FV i dostajemy od Bogusławskiego zwrot za robociznę (oczywiście materiały płacimy normalnie).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 1:41, 29 Cze 2010
pc
A2

 
Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Witam wszystkich na forum.
W tej chwili znajduje sie w usa i chcialem tu kupic v strom, problem polega na tym ze nie wiem na co sie zdecydowac 650 z ABs czy 1000.Oba sa z roku 2009 (w stanach nie wypuszczono 2010)
nie wiem czy w polsce nie bede mial problemu z czesciami do 1000, a u dealera powiedziano mi ze prowadzili 650 ale przestali bo wielu ludzi mowilo ze 650 jest za slaby w stosunku do masy.dodam ze bedze podrozowal raczej solo rekreacyjnie, wiem ze temat 650 -1000 byl juz poruszany ale chodzie mi o to czy wziac tu 1000 czy poczekac i kupic w pl 650 koszt obu to 8000$ + podatek


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pc dnia Wto 1:45, 29 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:07, 29 Cze 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





pc napisał:
Witam wszystkich na forum.
W tej chwili znajduje sie w usa i chcialem tu kupic v strom, problem polega na tym ze nie wiem na co sie zdecydowac 650 z ABs czy 1000.Oba sa z roku 2009 (w stanach nie wypuszczono 2010)
nie wiem czy w polsce nie bede mial problemu z czesciami do 1000, a u dealera powiedziano mi ze prowadzili 650 ale przestali bo wielu ludzi mowilo ze 650 jest za slaby w stosunku do masy.dodam ze bedze podrozowal raczej solo rekreacyjnie, wiem ze temat 650 -1000 byl juz poruszany ale chodzie mi o to czy wziac tu 1000 czy poczekac i kupic w pl 650 koszt obu to 8000$ + podatek


Jak juz pisalem, na ten temat to mozna prace doktorska napisac i tez nie byc madrzejszym...mysle ze to kazdego indiwidualna sprawa, ktore moto mu wystarcza a ktore jest za slabe.
Ja osobiscie, ale jest to moja subiektywna ocena ,uwazam ze 650 wystarcza ( zwlaszcza do takich celow )
ABS nie jest niezbedny,(w pewnych sytuacjach pomaga ) ale mysle ze za jakis czas moto bez ABS bedzie ciazko sprzedawalne. Warto dolozyc te pare groszy.

Moze przejedz sie po prostu jednym i drugim i wtedy sam zadecydujesz.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 16:06, 29 Cze 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Ja natomiast uważam że ABS to nie koniecznie potrzebny wynalazek, zwłaszcza w motocyklu. Na mokrym przy gwałtownym hamowaniu nawet "Święty Boże" nie uchroni przed glebą.
Jeżeli chodzi o moc...
Mały DL w zupełności wystarcza ale z pasażerem i załadowany bagażami, troszkę mu już zaczyna brakować, zwłaszcza przy wyprzedzaniu tirów po trasie. Z drugiej strony ludzie Transalp-ami cały świat objeżdżali po 2 razy i nie narzekali, choć ma "tylko" 50 koni...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 3:25, 30 Cze 2010
pc
A2

 
Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





No tak z wyborem bedzie ciezko, ale mam dylemat odnosnie czesci.
mialem kiedys taki wynalazek jak honda vtr 250 i poza problemami nic wiecej mnie nie spotkalo. Jak mi modol zaplonowy padl i w salonie powiedziano mi 4 kawalki za nowy to sie poddalem i nie chce tego przerabiac na duza skale ,wiec chce sie dowiedziec czy do tysiaca dostane czesci w polsce czy musze sciagac z usa ? Nie wiem czy gwinty i rozmiary poszczegolnych czesci sa metryczne czy calowe czy moto rozni sie tylko dwiema skalami na predkosciomierzu.Poza tym jak stoi w salonie dwa lata nie odpalane powinienem na cos zwrocic uwage ( zmiana oleju czy cos takiego)?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pc dnia Śro 3:39, 30 Cze 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:38, 30 Cze 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Wszystkie części są dostępne i wszystkie gwinty są metryczne z całą pewnością. To jest japoński motocykl, jest produkowany w Japoni a nie w stanach, i do niedawana był produkowany na cały świat w tym na stany a nie odwrotnie, więc skąd niby gwinty calowe miały by się w nim znaleść??
Jeżeli idzie o części zamienne, to są dostępne części do motocykli których produkcję zakończono 20 lat temu, nawet do głupiej MZ-ki, a DL-a wciąż się produkuje!!
Zupełnie nie rozumiem twoich wątpliwości...
Olej i wszystkie inne materiały eksploatacyjne, w używanym sprzęcie, zawsze wymieniam, choćby dla świętego spokoju...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Śro 8:40, 30 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:29, 12 Lip 2010
Belfer
A2

 
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Mokotów





Dzięki wszystkim za porady.
Padło na DL 650 Traveller Edition. Sądzę, że będzie OK.
pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:40, 12 Lip 2010
Pawluk
Administrator

 
Dołączył: 11 Cze 2007
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Czym jeździłeś do tej pory?

p.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:28, 13 Lip 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





roadrunner napisał:
Ja natomiast uważam że ABS to nie koniecznie potrzebny wynalazek, zwłaszcza w motocyklu. Na mokrym przy gwałtownym hamowaniu nawet "Święty Boże" nie uchroni przed glebą.

Jeździłeś kiedyś na motocyklu z ABS'em czy tylko słyszałeś od kolegi, bo większej bzdury nie słyszałem?
Czy mokre czy suche wciskasz klamkę do oporu i motocykl staje.

Oczywiście to czy ktoś ABS'u potrzebuje to jego indywidualna sprawa ale nie twórzmy legend że ABS nie działa na mokrym bo właśnie tam działa bardzo dobrze.

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 17:56, 13 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





A i owszem jeździłem, mało tego, byłem świadkiem jak koło Rzeszowa gościo dziabnął po klamce w czasie deszczu "brand new" BM-ką R1200ST. Fakt było to na zebrze, ale przednie koło pięęęknie uciekło mu z pod motocykla, połorzył się na lewą stronę i wleciał do rowu. Nie tłumacz mi kolego że jakakolwiek elektronika zastąpi myślenie i wyczucie, nawet samochody z najnowszymi systemami wspomagania, potrafią tańczyć aż miło, po całej szerokości jezdni i nie tylko, jak kierowca przegnie pałę, a co dopiero motocykl...
15 lat jeżdżę japońskimi motocykla i to ja z kolei większej bzdury nie słyszałem, że system wspomagania kierowcy uratował go przed głupotą i/lub brakiem umiejętności!!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Wto 18:01, 13 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 18:44, 13 Lip 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





roadrunner napisał:
A i owszem jeździłem, mało tego, byłem świadkiem jak koło Rzeszowa gościo dziabnął po klamce w czasie deszczu "brand new" BM-ką R1200ST. Fakt było to na zebrze, ale przednie koło pięęęknie uciekło mu z pod motocykla, połorzył się na lewą stronę i wleciał do rowu. Nie tłumacz mi kolego że jakakolwiek elektronika zastąpi myślenie i wyczucie, nawet samochody z najnowszymi systemami wspomagania, potrafią tańczyć aż miło, po całej szerokości jezdni i nie tylko, jak kierowca przegnie pałę, a co dopiero motocykl...
15 lat jeżdżę japońskimi motocykla i to ja z kolei większej bzdury nie słyszałem, że system wspomagania kierowcy uratował go przed głupotą i/lub brakiem umiejętności!!


Popatrz mój najwyraźniej jest zepsuty bo mi nic nie ucieka Wink
Więcej luzu.

Czytaj uważnie bo nigdzie nie napisałem że elektronika zastąpi myślenie!

Odniosłem się tylko do tego że z ABS'em na mokrym gleba murowana co jest oczywistą bzdurą.

A pewny jesteś że motocykl był w danej chwili wyprostowany? Bo tak ot tak sobie koło nie wyjeżdża w bok odrazu. Nawet bez ABS'u jeżeli jedziesz prosto i zablokujesz przednie koło jest dość sporo wbrew pozorom czasu na reakcję i odpuszczenie.

Wiadomo że ABS w motocyklu to nie to samo co w samochodzie bo niestety mamy tylko 2 a nie 4 koła. Także rzeczy które nam umożliwia w samochodzie typu hamowanie w zakręcie (lub pochyleniu ) odpadają.

ABS zapobiega blokowaniu koła aż tyle i tylko tyle nic więcej. To czy ci przód wyjedzie bo zrobisz to w pochyleniu to już tylko i wyłącznie twoja wina, skoro wyjechał z ABS'em to i bez było by to samo.

I żebyś mnie źle nie zrozumiał nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem ABS'u. Sam posiadam to ustrojstwo i wiem jakie są plusy i minusy. Zdaje sobie sprawę że bez ABS'u można wychamować na dużo krótszej drodze o ile sie posiada odpowiednie umiejętności.

Pozdrawiam

P.S. możesz sobie i 70 lat jeździć japońskimi motocyklami ale ABS w motocyklach to sprawa jakiś ostatnich 5 lat mam na myśli dobrze działający. I co do tego ma że akurat japońskie to nie kumam Wink A jak byś jeździł niemieckimi to byłbyś lepszy/gorszy? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 19:39, 13 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Jestem przeciwnikiem jako takiego ABS w motocyklu, bo z przerażeniem stwierdzam że coraz więcej ludzi kupuje sobie motcykle/samochody z coraz to nowymi fajerwerkami, myśląc że będzie opna jeździł sam i spełniał każdą zachciankę swojego "pana", nie posiadając elementarnych umiejętności do opanowania go...
Dobry ABS w motocyklach to kwesia przynajmniej 10 lat. Np. BMW "wypuściło" pierwszy motocykl z ABS w 87 r. o ile dobrze pamiętam a w końcówce lat 90 można już było kupić np. kawasaki GTR 1300 z ABS i jeszcze kilka innych flagowych modeli danej marki.
Napisałem "japońskimi motocyklami" bo miałem jeszcze wcześniej, mam zresztą do dzisiaj, kilka sprzętów z krajów demoludu, nie miałem nigdy natomias, żadnego "europejczyka"...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Wto 19:40, 13 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:26, 13 Lip 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





Hm..uwazam ze ABS w dzisiejszych motocyklach to standard i nie zmienimy tego...negowac to to tak jak chodzic do znachora zamiast do lekarza....

Ze pomaga, udawadniaja i powazne pisma motocyklowe i kluby motorowe. Wedluhg opracowania ADAC ( najwiekszy niemiecki zwiazek motorowy ) w 2009 roku ABS moglby pomoc uniknac albo zmniejszyc skutki wypadkow o 20 %.....inaczej....160 motocyklistow byloby dzisiaj jeszcze miedzy nami...

To ze jakis super zdolny koles potrafi zahamowac minimalnie szybciej bez , nie tlumaczy ze ABS nie pomaga...

Naturlnie jak piszecie nikt i nic nas nie zwalnia z myslenia i w 100 % poleganiu na elektronice...

" Praw fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab !!! " ( to znowu z Dudka dla mlodszych forumowiczow Wink Pamietajmy o tym !!!!

A tak na boku , to nawet Valentino Rossi bez tej "pomocnej" elektroniki nie wyjezdza z garazu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jotes dnia Wto 20:28, 13 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:03, 13 Lip 2010
Belfer
A2

 
Dołączył: 28 Maj 2010
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Mokotów





Pawluk napisał:
Czym jeździłeś do tej pory?

p.


Jeżdziłem kilka lat Virago 535, potem 3 sezony Virago 1100, Jeżdziłem Vstromem DL 650 na jeździe testowej. Jest OK, Jak na jazdę po Warszawie i wyjazdy dalej z tego co czytałem i słyszałem to przyzwoity motyckl


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 12:08, 16 Lip 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





roadrunner napisał:
Jestem przeciwnikiem jako takiego ABS w motocyklu, bo z przerażeniem stwierdzam że coraz więcej ludzi kupuje sobie motcykle/samochody z coraz to nowymi fajerwerkami, myśląc że będzie opna jeździł sam i spełniał każdą zachciankę swojego "pana", nie posiadając elementarnych umiejętności do opanowania go...

Ja podchodzę na zasadzie, jak ktoś jest idiotą to czy ten ABS będzie miał czy nie to i tak jest niebezpieczny na drodze.
Wszystko jest dla ludzi, kwestja tylko żeby zdawać sobie sprawę w czym jakiś system może pomóc a w czym zaszkodzić.
roadrunner napisał:

Dobry ABS w motocyklach to kwesia przynajmniej 10 lat. Np. BMW "wypuściło" pierwszy motocykl z ABS w 87 r. o ile dobrze pamiętam a w końcówce lat 90 można już było kupić np. kawasaki GTR 1300 z ABS i jeszcze kilka innych flagowych modeli danej marki.

Możliwe pisałem z głowy chodziło mi tylko o to że w przciwieństwie do samochodów gdzie jest to już dopracowane od lat na maksa w motocyklach jest to jeszcze względna nowość.
roadrunner napisał:

Napisałem "japońskimi motocyklami" bo miałem jeszcze wcześniej, mam zresztą do dzisiaj, kilka sprzętów z krajów demoludu, nie miałem nigdy natomias, żadnego "europejczyka"...

A to przepraszam ale o demoludach zupełnie zapomniałem stąd moje zdziwienie tym zdaniem.


jotes napisał:

To ze jakis super zdolny koles potrafi zahamowac minimalnie szybciej bez , nie tlumaczy ze ABS nie pomaga...

Tu się nie do końca z Tobą zgadzam. O ile na mokrym rzeczywiście jest tak jak piszesz że super zdolny koleś zahamuje porównywalnie do ABS, to na suchym i przyczepnym asfalcie bez ABS'u ten super zdolny koleś zahamuje dużo wczesniej.
ABS ma tę wadę że reaguje w momencie kiedy koło jest zablokowane i przez to wydłuża drogę hamowania. Nie jest to niestety jeszcze system doskonały.
Co nie oznacza, że nie jestem zadowolny z tego że posiadam ABS. Tyle że ja zdaje sobie sprawę z tego że nie jestm super zdolnym kolesiem Wink

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 19:49, 16 Lip 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





jotes napisał:

To ze jakis super zdolny koles potrafi zahamowac minimalnie szybciej bez , nie tlumaczy ze ABS nie pomaga...

Tu się nie do końca z Tobą zgadzam. O ile na mokrym rzeczywiście jest tak jak piszesz że super zdolny koleś zahamuje porównywalnie do ABS, to na suchym i przyczepnym asfalcie bez ABS'u ten super zdolny koleś zahamuje dużo wczesniej.
ABS ma tę wadę że reaguje w momencie kiedy koło jest zablokowane i przez to wydłuża drogę hamowania. Nie jest to niestety jeszcze system doskonały.
Co nie oznacza, że nie jestem zadowolny z tego że posiadam ABS. Tyle że ja zdaje sobie sprawę z tego że nie jestm super zdolnym kolesiem Wink

Pozdrawiam[/quote]


mysle ze na mokrym ZADEN super zdolny koles nie zahamuje porownywalnie z jak moto ABS-em... Dzisiejsze systemy sa juz tak dopracowane ze nawet na suchym droga hamowania z ABS jest czesto krotsza niz bez...po prostu linia miedzy blokowaniem a max. spowolnieniem kola jest tak cienka ze tylko elektronika to w miare rozpoznaje...no i ten super zdolny koles... Wink

kiedys tez "stare szoferaki" nasmiewali sie z ABSu w autach..." ABS to ja mam w nodze " pamietam te teksty... dzisiaj kazdy chce go miec !

Ja tez nie jestem ten super zdolny, dlatego popieram ABS w motorze. A ze trzeba go doskonalic ? jak wszystko.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:55, 16 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Mylisz się kolego Jotes...
Jak powszechnie wiadomo najskuteczniejsze spowalnianie obywa się na granicy zablokowania koła i faktem jest że system ABS czyni to nad wyraz skutecznie, tzn. na granicy przyczepności odpuszcza i pompuje zacisk. Sęk w tym że nowoczesne systemy hamują obydwa koła bez znaczenia czy hamujesz tylko klamką czy nie, badają też prędkość koła tylnego, a przy gwałtownym spowalnianiu przedniego koła, koło tylne obraca się wolniej niż przednie, albo wręcz zatrzymuje (efek stopie). Sęk w tym że "mądry" sytem ABS zaczyna odpuszczać przedni zacisk kiedy wykryje istotną zmianę prędkości koła tylnego do przedniego. To jest powód dla którego w motocylku system ABS w momencie zadziałania będzie hamował wolniej niż doświadczony kierowca. Jeżeli zaś mówimy o hamowaniu na mokrej nawierzchni...
Jeżeli gwałtownie użyje się hamulca to system ABS mimo że b. szybki nie uchroni przed utratą stabilności. Któreś koło (najczęściej przednie), mimo że się nie zatrzyma to "ucieknie" a to prawie na pewno skończy się glebą.
Dlatego i z kilku innych powodów, ABS-owi w motocyklu ja mówię stanowcze NIE, a jeżeli jest to powiniem mieć możliwość wyłączania.

[/b]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:35, 16 Lip 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





roadrunner...to co piszesz moze ma sens...ale to tylko teoria ! Robiono nie jeden test i moge ci przedstawic ich wyniki, ze srednia hamowania "normalnych" motocyklistow byla zawsze dluzsza bez ABS niz z ABS...Doznali tego tez doswiadczeni redaktorzy poularnych pism motocyklowych...oboje wiemy ze te "granice zatrzymania kola" bardzo ciezko wyczuc...tym bardziej gdy widzisz nagle stojaca puszke przed soba.

Jezeli Ty to potrafisz to pelen szacunek dla Ciebie !

Zgadzam sie jednak z Toba ze powinna byc mozliwosc wylaczenia systemu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:57, 16 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Zgadzam się z Tobą w całej rociągłości, zauważyłeś jednak że testy drogi hamowania odbywały się z doczepionymi do sprzęta bocznymi kółkami i wszystkie bez wyjątku kończyły się ze sprzętem stojącym bokiem do kierunku jazdy?
Zgadzam się również że bardzo trudno zapanować nad prawym nadgarstkiem w podbramkowej sytuacji. Nie potrafię wszystkiego ale to potrafię a nauczyła mnie tego, niestety gleba, z resztą nie jedna, z uślizgiem przedniego koła. Nauczyła mnie również robienia stopie np. na DL-u, choć wydaje się to praktycznie niemożliwe Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 3:31, 18 Lip 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





roadrunner napisał:
Sęk w tym że nowoczesne systemy hamują obydwa koła bez znaczenia czy hamujesz tylko klamką czy nie, badają też prędkość koła tylnego, a przy gwałtownym spowalnianiu przedniego koła, koło tylne obraca się wolniej niż przednie, albo wręcz zatrzymuje (efek stopie).

Mam wrażenie, że mieszasz tu dwa pojęcia.
ABS to jest system zapobiegający blokowaniu koła. To o czym piszesz to zintegrowany układ hamulcowy który może występować razem z ABS jak i samodzielnie.
roadrunner napisał:

Jeżeli gwałtownie użyje się hamulca to system ABS mimo że b. szybki nie uchroni przed utratą stabilności. Któreś koło (najczęściej przednie), mimo że się nie zatrzyma to "ucieknie" a to prawie na pewno skończy się glebą.
Dlatego i z kilku innych powodów, ABS-owi w motocyklu ja mówię stanowcze NIE, a jeżeli jest to powiniem mieć możliwość wyłączania.

Nie chcę się z Tobą kłócić, ale bez żadnego problemu jestem w stanie zahamować korzystając z ABS na mokrym asfalcie bez żadnego uślizgu.
Mam tu oczywiście na myśli jazdę na wprost. Z tego co piszesz to moje doświadczenie w porównaniu do Twojego jest naprawdę mizerne ale mimo to nie mam z tym żadnego problemu.
Zgodzę się że w pochyleniu ewentualnie po spotkaniu ekstremalnie śliskiej nawierzchni(lód, plama oleju itd.) może dojść do uślizgu koła ale nie na mokrym asfalcie przy jeździe na wprost!
Może wypadało by żebyś sam spróbował jak działa ABS?
roadrunner napisał:

Zgadzam się z Tobą w całej rociągłości, zauważyłeś jednak że testy drogi hamowania odbywały się z doczepionymi do sprzęta bocznymi kółkami i wszystkie bez wyjątku kończyły się ze sprzętem stojącym bokiem do kierunku jazdy?

Tak tylko że te kółka przyczepiali do motocykli które ABS'u nie posiadały.
Żeby nie być gołosłownym poniżej link z filmikiem:

http://www.youtube.com/watch?v=-Zv3Sacl7JQ

jotte napisał:

roadrunner...to co piszesz moze ma sens...ale to tylko teoria ! Robiono nie jeden test i moge ci przedstawic ich wyniki, ze srednia hamowania "normalnych" motocyklistow byla zawsze dluzsza bez ABS niz z ABS...Doznali tego tez doswiadczeni redaktorzy poularnych pism motocyklowych...

Nie wiem jak rozumiesz słowo doświadczeni redaktorzy popularnych pism motocyklowych ale dla mnie to goście tacy jak my, którzy nawineli dużo kilometrów i mieli okazję się przejechać dużą ilością sprzętów.
To wcale nie znaczy że są jakimiś wielkimi asami.
Poproś kogoś kto się ściga na torze o to by Ci pokazał jak można hamować bez ABS'u a wtedy dostrzeżesz różnicę.
Wbrew pozorom wyćwiczenie umiejętności hamowania lepiej niż ABS nie jest takie trudne. Kwestia tylko czy jak jedziesz po przysłowiowe bułki do sklepu czy jesteś wtedy w 100 procentach skupionych na jeździe czy może myślisz o niebieskich migdałach.

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 13:19, 18 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Ale ja już pisałem że jeździłem motocyklem z ABS i próbwałem hamować awaryjnie, w moim odczuciu ABS zaczynał odpuszczać zacisk kiedy, jeszcze można było docisnąć, ale to wrażenie subiektywne...
Oczywiście miałem na myśli zintegrowane systemy hamulcowe z ABS i broń boże nie mylę pojęć, ale czy nie do tego dąży się w nowoczesnych motocyklach które mają ABS?? Podobnie zresztą w samochodach, ABS "pilnuje" wszystkich 4 kół bo tylko wtedy jest naprawdę skuteczny i spełnia w 100% swoją rolę.
Ja widziałem test właśnie DL-a, jeden z ABS, drugi bez. Obydwa miały boczne kółka i obydwa "stanęły bokiem"
Poza tym kolega Jotes napisł że "już niedługo nie da się kupić motocykla bez ABS", ja jednak jestem pewny że w motocyklach sportowych i wyczynowych wszelkiej maści nigdy nie będzie ABS-u. Po jaki "huk" w motocyklu np. terenowym czy sportowym dodatkowa masa i coś co nie jest do niczego potrzebne??

A tak w ogóle to który jest lepszy, 650 czy 1000??? Twisted Evil Laughing Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Nie 13:25, 18 Lip 2010, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:16, 18 Lip 2010
SławekB
A

 
Dołączył: 18 Kwi 2010
Posty: 193
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tuchola





http://www.youtube.com/watch?v=vYSdzBirTAM :->


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 15:27, 19 Lip 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





roadrunner napisał:

Poza tym kolega Jotes napisł że "już niedługo nie da się kupić motocykla bez ABS", ja jednak jestem pewny że w motocyklach sportowych i wyczynowych wszelkiej maści nigdy nie będzie ABS-u.

Podejżewam że możesz się mocno zdziwić. Unia wprowadzi prędzej czy później wymóg by każdy nowy motocykl posiadał ABS tak jak to jest od kilku lat w samochodach.
Kwestja co rozumiesz jako motocykl sportowy? Jeżeli chodzi Ci o jakieś ścigacze, które są dostępne normalnie w salonie dla zwykłego śmiertelnika to tam po prostu zawodnicy będą sami ten system wymontowywać po zakupie i tyle. Ale zwykły kowalski może mieć już z tym problem.
roadrunner napisał:

Po jaki "huk" w motocyklu np. terenowym czy sportowym dodatkowa masa i coś co nie jest do niczego potrzebne?

Niestety z punktu widzenia prawa jest to zwykły pojazd poruszający się po drodze i nikokogo nie obchodzi że właśnie się na swoim ktm'ie wybierasz startować w Erzberg Rodeo Wink
Jakiś urzędnik obliczył że z ABS jest bezpieczniej i tyle Wink

roadrunner napisał:

A tak w ogóle to który jest lepszy, 650 czy 1000??? Twisted Evil Laughing Twisted Evil

Widzę że Ci się dyskusja spodobała i chcesz ją ciągnąć w nieskończoność Twisted Evil
Ale żeby było ciekawiej jako użytkownik 650 napiszę że 1000 jest lepszy Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 18:51, 19 Lip 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





A ja jako użytkownik, w prawdzie nie DL-a, ale litra, twierdzę że każdy z nich ma swoje zady i walety Very HappyVery HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
DL 650 nowe czy DL 1000 używany Anglia/Niemcy
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin