VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom -> Jakie moto przed DLem? czyli przesiadka na Vstroma ;)
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Jakie moto przed DLem? czyli przesiadka na Vstroma ;)
PostWysłany: Sob 4:04, 06 Sie 2016
michau
A1

 
Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Przymierzam się do DL'a i ciekawy jestem jak przebiegała przesiadka na Vstroma u innych?
Pomijając fakt, że to świetny sprzęt Wink co zaskoczyło, co jest fajne, a czego brakuje vs moto, na którym jeździliście wcześniej.
Jest temat 'co po DLu?', a ja ciekaw jestem jak to było w drugą stronę.

Odbyłem dziś jazdę testową małym Vstromem. Co prawda tylko godzina, ale pojeździłem i po szutrach, i po kamieniach, i po kałużach. Asfalt też się trafił Wink choć na autostradę nie dotarłem.

Przez ostatnie 4 lata jeździłem Fazerem 600 a więc typowo szosowym sprzętem, który wykorzystywałem głównie do turystyki.
Moje odczucia z krótkiego testu Vstroma (650 XT) w porównaniu do FZS600:
Wysokość Vstrom jest wyższy. Przy 175cm wzrostu siedząc na fazerze obie stopy mam na ziemi. W przypadku vstroma pięty są w górze.
Pozycja za kierownicą, w Suzuki bardziej krzesełkowa, plecy wyprostowane. Jeżdżąc Yamahą byłem w lekkim pochyleniu.
Na asfalcie łatwiej skręcać / pokonywać łuki Fazerem. Pozycja za kierownicą też ma w tym udział. Fazer łatwiej się kładzie. Vstrom wymagał ode mnie mocniejszego przeciwskrętu.
Lusterka. Dlaczego są tak blisko manetek? Za każdym razem gdy robiłem LwG to zahaczałem o lusterko Wink W Fazerze, lusterka są na owiewce, więc taki problem nie występuje.
Boczna nóżka. Jakoś inaczej jest umieszczona. A może to podnóżki? W każdym razie gdy wyciągałem boczną nóżkę to zahaczałem o podnóżek. Dziwne...
Biegi. Jednak w górę trzeba machać częściej w Vstromie. W przypadku fazera zakres obrotów użytkowych był właściwie od 2k do 10. W DLu miałem wrażenie, że powyżej 6k nie ma po co męczyć silnika. Ale przez to, że lubi niższe obroty wydaje się, że lepiej można manewrować przy niższych prędkościach. Fazerem, zwłaszcza w mieście, trzeba też pracować sprzęgłem. W przeciwny razie szarpie łańcuch.
Moc (95 km Fazera vs ca 70 DLa) jak dla mnie wystarczająca. Jedynie chciałbym jeszcze sprawdzić komfort wyprzedzania, powiedzmy jadąc 120 km/h. Jakie ma wtedy przyspieszenie? Fazer pod tym względem to bajka. Doprawdy, te 100 kucy robi wystarczającą robotę. Aż sam się dziwię po co komu KiloFazer Wink
Dźwięk. Kwestia gustu, ale mi się podoba bulgotanie Vki Wink
Hamulce. Są ok. Fazer ma bardzo dobry przód i słabiutki tył. W Vstromie nie czułem, żeby było gorzej jeśli chodzi przód, a hamulec tylny na pewno jest lepszy. Fakt, że jest ABS bardzo plusuje.

Sama jazda bardzo przyjemna. I ma to czego brakowało mi Fazerze czyli zero stresu jadąc szutrem czy drogą kamienistą. Tylko czysta przyjemność Smile
Poza tym wielką radość sprawiło mi pokonywanie spowalniaczy na drodze Smile Nie trzeba zwalniać Smile Skakaniem bym tego nie nazwał, ale taka namiastka enduro dla amatora Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez michau dnia Sob 4:04, 06 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 11:58, 06 Sie 2016
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3135
Przeczytał: 127 tematów

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





edited by Kosmo


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Szuja dnia Sob 12:19, 13 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 12:47, 06 Sie 2016
Pyxis
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Maj 2016
Posty: 443
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 1/2
Skąd: Strzegom (dolnośląskie)





Jak mialem lat 12 dostalem nowke motorynke. Piekna pomaranczowo-czerwona 2 biegowa. Dla dzieciaka w 1983 roku bylo to jak spelnienie wszystkich marzen za jednym razem. Ojezdzilem sie na niej na tyle, ze czasy pozniejsze (jakze pozbawione rozwagi) udalo sie przezyc (to dobre slowo) bez motunga.

Pozniej (jakies prawie 30 lat pozniej) byla przymiarka do Buldoga 1100, ale to byl falstart. Dopiero w tym roku zadzialelm zgodnie (IMHO) z logika: Yamaha XMAX125 i zapisanie sie na prawko kat A a po 2 miesiacach i zdanym egzaminie (a w zasadzie jeszcze kilka dni przed) - obecny DL650.

Poki co, mam z tego duzo zabawy. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 13:27, 06 Sie 2016
mar111cin
Motonita

 
Dołączył: 03 Sie 2013
Posty: 764
Przeczytał: 30 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: FSW





ja miałem przez 6-7 sezonów gsx600f z 91 roku, potem przez 3-4 sezony kawasaki ZX12R i następnie dopiero mały Vstrom Wink
to powiem, że o dziwo nie narzekam po przesiadce z motocykla rakiety Smile może przez to że silnik V całkiem ładnie ciągnie od dołu i nie czuć tak bardzo straty mocy, a w dwunastce raczej nie kręciłem na maxa Smile

DL jest sporo dłuższy i bardziej wyprostowana pozycja, przez co jak dla mnie bardziej boję się na nim wchodzić ostro w zakręty. Do palenia gumy też tak średnio - za dużo masy jest na jego tyle, za wysoko kierownica itp.
Jak dla mnie to motocykl do jazdy, a nie wariacji, chociaż przyznam, że dość często mocniejsze sprzęty nie mogą za mną nadążyć po zakrętach Wink Może to przez to, że ten mały silniczek idzie wykorzystać znacznie bardziej, niż wysilone szlifierki gdzie szofer się boi jechać.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: Jakie moto przed DLem? czyli przesiadka na Vstroma ;)
PostWysłany: Sob 21:18, 06 Sie 2016
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2172
Przeczytał: 85 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





michau napisał:
Przymierzam się do DL'a i ciekawy jestem jak przebiegała przesiadka na Vstroma u innych?


Od razu na DL1000 Smile

No dobra, szczoteczki do zębów czyli chińskiego skutera 50 ccm nie liczę.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:08, 06 Sie 2016
Marulin
Motonita

 
Dołączył: 23 Paź 2011
Posty: 636
Przeczytał: 87 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lądek-Zdrój





ja się przesiadłem z wsk po kilkunastu latach przerwy bez moto.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:05, 06 Sie 2016
ANDRZEJ
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 2262
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chojnów





Startowałem od komarka 50 w kolorze yellow , potem była wsk 125, wsk 175 dalej 4 lata roboty po godzinach i zakup nowej jawy 350 - cena 104 000 złoty . Szok dla mnie i rodziny . Dalej przerwa i suzuki GS500 , dalej V strom 650, dalej Drugi V strom 650 i teraz nowy liter V strom .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:07, 06 Sie 2016
kasin
Motocyklista

 
Dołączył: 21 Lis 2014
Posty: 273
Przeczytał: 42 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piastów/Zalewo





Na kursie Junak 125, Suzuki GN250 i Honda CB250. Później ok. 1000 km Kawasaki EL250 i V-Strom Smile Mnie w małym V-Stromie zachwyciło wszystko, a teraz czasem (ale tylko czasem Wink brakuje mi troszkę mocy na asfalcie przy wyprzedzaniu i czasem jest ciut za ciężki, kiedy chcę pokatać off (tu pora podszkolić umiejętności). Ale, póki co, na dwa motocykle mnie nie stać, więc mały DL wydaje się być najbardziej uniwersalnym w stosunku do moich potrzeb i portfela Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:14, 06 Sie 2016
gzub
A2

 
Dołączył: 20 Gru 2015
Posty: 64
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Ja startowałem od sv 650 czyli ten sam silnik. Przekonało mnie inna pozycja idealna na długie przeloty, ochrona przsed wiatrem, świetne prowadzenie i możliwość zjechania w lekki teren co przy sv było kwestią mega dyskusyjną (17 calowe koło z przodu w porównaniu do 19 w v-strom). Pod tym względem vstrom zupełnie lepiej wybiera nierówności i dobrze spisuje się na dziurawych, pofałdowanych drogach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 8:07, 07 Sie 2016
Pearl
A2

 
Dołączył: 13 Lip 2016
Posty: 54
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żarki, Jura Krk-Czwa





Czesc,
Jak na chłopaka z małej miejscowosci jazdę wyssałem...na wlasnie, z mlekiem matki? Średnio...
W kazdym razie w garażu od zawsze i do dzis stoi Wsk 125 na ktorej zdobywałem pierwsze leśne szlify. Do dzis pamietam ta niesamowita przygode i frajdę co wakacje!
Następnie piękna Jawa 50 Mustang z wielka owiewka i jęzorem Rolling Stones na błotniku...
Pierwszy cywilizowany motocykl- Honda CB 500- świetny sprzet na poczatek, pierwsze dalsze wycieczki, złoty, pierwszy rów Smile
Daley- Honda Fireblade 929- fajna maszyna, poglupialem 3 lata, pierwsze wheelie, pierwsze stopie, pierwsza zamknięta opona,drugi rów Smile
W międzyczasie Intruder 1400 kupiony z zamiarem przeróbki, po roku sie pozbyłem, jeszcze nie ta bajka.
Następnie Bandit 1250 kupiony z przypadku, zostal ze mna na dlugo. Bardzo dobry sprzet pod warunkiem ze nie jest to naked tylko eska, moj to by
Naked. Przyzwoite prowadzenie, średnie hamulce, bardzo dobry silnik.
Pierwsze dalekie wycieczki, pierwsze przygody w trasie, pierwsza wizyta w szpitalu Smile
I następnie w drodze ewolucji swiatopogladowej dl650...bardzo mieszane uczucia przed kupnem, zwlaszcza ze przywykłem do mocniejszych sprzętów. Wszystkie zostaly rozwiane po zakupie, sztormiak rekompensuje pewne braki w innych dziedzinach, zadziwiające ile przyjemności z jazdy moze dac sprzet, jak twierdza niektórzy, nijaki...
W międzyczasie jeżdzę nadal Honda cbf 1000 i cbf 125 ( zony) oraz w garażu powstaje jak feniks z popiołu Jawa 250 z 1960r Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:03, 07 Sie 2016
merc
A

 
Dołączył: 18 Paź 2015
Posty: 121
Przeczytał: 205 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: radzymin





W podstawówce był żółty komar, całą szkołę średnią przejeździłem prawie nową MZ ETZ 251 z owiewką i kuferkiem z którą się pożegnałem jak poszedłem na studia.
Miałem do niej profesjonalny strój skórzany , który dostałem od znajomego z Niemiec.
W latach 90-tych jak podjeżdżałem MZ na wiejską zabawę to wszystkie dziewczyny były moje.

Po 20 latach , na wiosnę tego roku , zakupiłem sobie nowego xt ( do tej pory żona focha strzela).
Wybrałem go gdyż wizualnie bardzo mi się podobał , a teraz coraz bardziej podoba mi się w kwestii użytkowej.
Na chwilę obecną nie widzę dla mnie lepszego moto.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:53, 07 Sie 2016
Predator
A

 
Dołączył: 19 Mar 2013
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wielkopolska/Pniewy





Ja wystartowałem z DL650


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:26, 07 Sie 2016
bender42
A

 
Dołączył: 29 Gru 2015
Posty: 172
Przeczytał: 15 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2





Predator napisał:
Ja wystartowałem z DL650


To samo, pierwszy motor


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 18:43, 07 Sie 2016
staszek_s
Motocyklista

 
Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 449
Przeczytał: 124 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Radlin, Śląsk





Wątek się rozkręca jak widzę, to i ja się wypowiem. Prawko kategorii A zrobione dla sprawdzenia swoich możliwości i satysfakcji, że jeszcze mogę się z czymś takim zmierzyć. Jak już się powiedziało A, to ... rozejrzałem się za jakimś sprzętem i padło na Yamahę Virago 535, ciągnęło mnie w te klimaty trochę, jeszcze nie myślałem o turystyce. Motocykl 20-letni, fajnie się spisał przez rok ale trochę mi się nie chciało grzebać przy nim, poza tym niezbyt wygodny na dłuższe trasy zwłaszcza dla plecaczka. Zacząłem szukać i padło na DL 650, kupiłem z początkiem tego roku i na razie jest super. Virażka poszła do kolejnego właściciela, czego żałuję do dzisiaj, miejsce w garażu by się znalazło, ale cóż, takie życie...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:52, 07 Sie 2016
tuumk
A2

 
Dołączył: 01 Gru 2014
Posty: 65
Przeczytał: 96 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Mrozy





II klasa podstawówki - motorynka (na komunie Smile )
V klasa podstawówki - simsom sr51
III klasa technikum - MZ ETZ 251e
po 15 latach przerwy od 2014 dl 600 k8 , chociaz przymierzałem sie do cbf 650f
aktualnie DL650 L2


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:08, 07 Sie 2016
Creed
Motonita

 
Dołączył: 22 Paź 2012
Posty: 552
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Przemyśl





1. motorynka
2. simson sr51
3. mz etz 150
4. yamaha virago 535
5. honda vtx 1800
6. yamaha raider xv 1900
7. suzuki dl 650 Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:51, 07 Sie 2016
fatboy
Motocyklista

 
Dołączył: 27 Gru 2013
Posty: 402
Przeczytał: 133 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Podbeskidzie





1.Fym 250 - jeden sezon-porażka
2.Honda Hornet 600 - trzy sezony-fajny sprzęt tylko na mnie trochę za mały
3.Kawasaki Vn 900-trzy sezony-fajny ale chciałem zmienić na coś innego
4.Suzuki Vstrom 650 - trzeci sezon - na razie bezawaryjny i bardzo wygodny
5.Marzenie-Suzuki Intruder 1800 - ale to tylko po wygranej w totka


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 6:30, 08 Sie 2016
Ce Zar
A1

 
Dołączył: 20 Cze 2016
Posty: 44
Przeczytał: 23 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2





W latach młodości...komar dziadka napędzany pedałami ( niebieski ), potem dwubiegowy romet, potem nic, pustka.
Zawsze chciałem poważne moto, ale jakoś się nie układało.
Dwa lata temu varadero małe, potem prawko i sv650s z 2007r.
Doinwestowałem, miało być na lata i przypadkowo dosiadłem małego sztormiaka.
No i się stało, zachorowałem.... i mam małego deela AL2 Smile
W porównaniu do sv ? Wygoda, sprytniejszy na mieście, odważniej go traktuję. SV nie była ani ścigaczem, ani turystykiem, na miast jeszcze ok, ale gdzieś dalej nie bardzo. Natomiast sztormiak jest bardziej uniwersalny. Czasem brakuje troszkę mocy.
Cały czas chodzi mi po głowie jakiś chopper, ale chyba jeszcze nie dojrzałem Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 6:44, 08 Sie 2016
Filip_V650
A

 
Dołączył: 01 Kwi 2015
Posty: 108
Przeczytał: 230 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: tu i tam





Ja startowałem na Suzuki SFV650 Gladius. Przelatałem jeden sezon. Potem miałem wypadek i kasację moto. Dołożyłem do odszkodowania i kupiłem DL650AL4 z salonu. Latamy razem drugi sezon.

Ostatnio miałem okazję pobujać się trochę Gladiusem znajomego i nie mam pojęcia jak udało mi się zrobić ponad 11.000 km w ciągu pierwszego sezonu. Laughing Miałem nieodparte wrażenie, że jadę na desce klozetowej. Małe to to, twarde, niewygodne, nogi podwinięte i strasznie wiatr pizga (w końcu to naked).

Jednak nie ma to jak V-Strom. Dla mnie maszyna niemal idealna. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:34, 08 Sie 2016
Qrac
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Gru 2015
Posty: 238
Przeczytał: 83 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rzeszów





1. Kawasaki ER-5 - fajne na początek jak dla mnie. małe, sprytne, poręczne...
2. Suzuki GSF 600 - rozwinięcie poprzednika. wszystko fajnie ale do bliskiego latania...
3. V-Strom 650 - no póki co wiem że to jest to... ale pare kucy więcej by się czasem przydało Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:56, 08 Sie 2016
Gdl
A

 
Dołączył: 03 Gru 2015
Posty: 127
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: okolice Leżajska





1. Romet ogar 200 - pierwsze moto, szał ciał Very Happy
2. Simson S51 - wow to ma 4 biegi !
3. Simson skuter przerobiony na 80cm^3 - jedziemy 90km/h z górki Very Happy
4. Suzuki Bandit 650 K7 naked, na początku miałem zblokowanego do mocy około 38KM o czym nawet nie wiedziałem, dopiero po obejrzeniu paru filmików na yt zacząłem się zastanawiać dlaczego mój bandit tak nie idzie jak te z filmików.. Smile odblokowałem, przejeździłem prawie 5 sezonów. Zaliczyłem jededn uślizg przedniego koła na piachu co dało w skutku połamany kierunkowskaz i obtarty bok motocykla.. Na szczęście byłem w stroju, nic mi się nie stało.

5. V-strom 650 - słabszy niż bandit, ale na turystyczne latanie moim zdaniem w zupełności wystarczający Smile

6. co będzie dalej czas pokaże..


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:17, 08 Sie 2016
TempEI4
A1

 
Dołączył: 16 Cze 2016
Posty: 20
Przeczytał: 95 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok





1. czarna Java 350 TS - pierwsze moto, demon prędkości Smile
2. Kawasaki ER5. Trasy do 1400km i dawało to radę ;p Ktoś wcześniej nadmienił, poręczne i małe. Zbyt małe na dłuższe wycieczki, stąd przesiadka.
3. V-strom 650 - ER się chowa. W fazie testów, jak na razie odczucia bardzo pozytywne Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 2:10, 09 Sie 2016
Otzi
Moderator

 
Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 1156
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Przed V Stromem był chaos Very Happy Sam nie wiem jak się uchowałem tyle lat.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:30, 09 Sie 2016
U-boot
Motocyklista

 
Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 257
Przeczytał: 73 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





W czasach dziecinnych, tylko sprzęty kumpli. Motorynka i Simson. Mama zakomunikowała mi, żebym sobie wybił motorower z głowy. Sama kiedyś miała WFM-kę i Osę! A mi to nie wolno ! Trzeba było troszkę dorosnąć i kiedyś zadałem pytanie małżowinie. Może byśmy kupili motocykl? No to kupiliśmy Very Happy Pierwszy był Yamaha Drag Star 650 i trzeba było się dzielić motocyklem z żoną. Strasznie głupia okoliczność. Po pierwszym sezonie awantur o motocykl, sprzedaliśmy draga i każde z nas kupiło sobie własny sprzęt. Ja Yamahę Road Stara 1700, a kobitka Suzuki Gsx 650 FA. Motocykle zostały fachowo rozbite w tym samym sezonie. Ja trafiłem na drogowego zabujcę, a żona na dziadka wyjeżdżającego z lasu z grzybów. Nie widział motocykla... Po otrzepaniu się z przeżyć, ja kupiłem Yamahę Royal Stara 1300. Żona, Suzuki Bandit 1250 S. Po czterech sezonach doszedłem do wniosku że, trza cuś pozmieniać i rozpatrywałem zakup Varadero, lub V- stroma. Ostatecznie wybór padł na V-stroma 650 z 2012r. To był dobry wybór Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:35, 09 Sie 2016
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2907
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





A żona na co zmieniła/zmienia swoje moto? Pewnie jakiś xDiavel...? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:40, 09 Sie 2016
U-boot
Motocyklista

 
Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 257
Przeczytał: 73 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Jeszcze nie zmienia. Ale bardzo się jej podoba Suzuki GSX 1250 FA. Może na przyszły sezon?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:24, 09 Sie 2016
Pearl
A2

 
Dołączył: 13 Lip 2016
Posty: 54
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żarki, Jura Krk-Czwa





Szacun dla żony, radzi sobie z masą?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:39, 09 Sie 2016
dobromir
A1

 
Dołączył: 20 Kwi 2016
Posty: 33
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Z Łodzi





Fajny temat. Ja - podobnie, jak kolega założyciel wątku - przesiadłem się z Fazera 600, choć miałem kilka lat przerwy w międzyczasie. Fazer miał mocne przyspieszenie dopiero od 6 tysięcy, poniżej było słabo - obiecałem sobie, że następnym razem będzie coś idącego prawie od razu. I jest - mały DL idzie od początku, ale od 6k wzwyż jest także odczuwalnie lepiej niż do 6k, więc "pomęczyć" go - jak to ująłeś - czasem jest warto.

Fazera lubiłem, bo nie był typowo sportowym moto, moc była przyjemna (czego w małym V-stromie w trasie mi brakuje szczególnie na autostradzie), wygodna pozycja za kierownicą - ale do tej konieczności kręcenia ciągle w górnym zakresie obrotów już bym nie wrócił.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:19, 09 Sie 2016
U-boot
Motocyklista

 
Dołączył: 06 Maj 2015
Posty: 257
Przeczytał: 73 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Pearl napisał:
Szacun dla żony, radzi sobie z masą?

Szkoli się zawzięcie i z przykrością muszę przyznać że, technikę na motocyklu ma lepszą niż ja Embarassed


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 13:37, 10 Sie 2016
michau
A1

 
Dołączył: 16 Wrz 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





dobromir napisał:
Fajny temat. Ja - podobnie, jak kolega założyciel wątku - przesiadłem się z Fazera 600, choć miałem kilka lat przerwy w międzyczasie. Fazer miał mocne przyspieszenie dopiero od 6 tysięcy, poniżej było słabo - obiecałem sobie, że następnym razem będzie coś idącego prawie od razu. I jest - mały DL idzie od początku, ale od 6k wzwyż jest także odczuwalnie lepiej niż do 6k, więc "pomęczyć" go - jak to ująłeś - czasem jest warto.

Fazera lubiłem, bo nie był typowo sportowym moto, moc była przyjemna (czego w małym V-stromie w trasie mi brakuje szczególnie na autostradzie), wygodna pozycja za kierownicą - ale do tej konieczności kręcenia ciągle w górnym zakresie obrotów już bym nie wrócił.


Fajnie, że się temat rozwija.
Oprócz tematów zajebistości Vstroma lub tematów o motocyklach 'po vstromie' szukałem info jak się odnajdujecie po przesiadce na DL z innych moto Smile
Jeśli chodzi o Fazera to coś mi się wydaje, że miałeś wersję z silnikiem Thundercata. Moja wersja miała silnik od R6 i charakterystyka pracy silnika była zupełnie inna. Kręcił od dołu, stałą pracę miał najlepszą między 5 a 7 tys obrotów, a od 8 do 10 tys obrotów dostawał drugie uderzenie mocy. Wtedy też osiągał te swoje 100 kucy.
Minusem jednak tego jest fakt, że w mieście jeździłem do 3 ciego biegu. Natomiast jeżdżąc wolniej np. po szutrach konieczna była jazda na półsprzęgle.
W DLu powinno być inaczej. Takie mam przynajmniej wrażenie z jazdy testowej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:16, 12 Sie 2016
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2907
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





W moim wypadku katalizatorem powrotu do motocykli był Harley Davidson Sportster 883 Iron Cool Prawko zrobiłem w latach 80-tych i wówczas jeździłem kilka lat. Potem była dłuuga przerwa - poza dwoma incydentami: kopia jakiegoś Suzuki w wydaniu Hyosunga oraz maxi skuter Malagutti Madison - ale że nie miałem kiedy, gdzie i z kim jeździć, to szybko je posprzedawałem.

Jak nastała druga młodość Wink to rozpoczęła się u mnie, jak to mówi moja żona, motopauza - najpierw Vitara, którą jeździłem na amatorskie rajdy 4x4, potem przeprawowy Samurai, w końcu kabriolet z 200-konnym silnikiem - oficjalnie wspólny z synem Smile Do czasu, aż kilka lat temu zobaczyłem gdzieś tego Irona, który tak mi się spodobał, że szybko wynalazłem roczny egzemplarz. A potem już poszło...

Ale znów do czasu, gdy kumpel namówił mnie na wyjazd na Transfogarską do Rumunii. Jako, że ten Sporciak nie nadawał się na taki wyjazd, to znalazłem wypożyczalnię motocykli, z której dostałem Suzuki V-Stroma i pojechaliśmy. Podróż była pełna przygód, bo podczas niewinnej przewrotki na grząskiej drodze złamałem sobie nogę w kostce, ale dowiedziałem się o tym dopiero po powrocie do domu po przejechaniu ponad 1300 km... No ale bakcyl podróżowania na motocyklu już się pojawił. Rok później, podczas wyprawy po USA, gdzie jechałem na BMW R1200RT już wiedziałem, że muszę szukać turystycznego moto. A, że bardziej mnie kręciła jazda po tych mniej "cywilizowanych" krajach z gorszymi drogami, to zdecydowałem się na V-Stroma, który fajnie się sprawdził w Rumunii. I w ten sposób całkowicie przypadkowo wybrałem jeden z lepszych turystycznych enduro Smile A po pewnym czasie zmieniłem go na obecnego dużego Tigera.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez biblo dnia Pią 9:17, 12 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:47, 12 Sie 2016
lawka
Motocyklista

 
Dołączył: 30 Lip 2013
Posty: 293
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tychy





1. Suzuki bandit 600 - 2 sezony
2. Honda 1100 XX - 2 sezony
3. Suzuki DL 650 - aktualnie 3 sezon


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 16:16, 12 Sie 2016
mikun87
A1

 
Dołączył: 20 Mar 2015
Posty: 24
Przeczytał: 102 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2





1. Jawka Mustang 50 - 2 sezony
2. Simson S50 - 1 sezon
3. MZ ETZ 250 - 1 sezon
4. Kawasaki GPZ 600 - 1 sezon
5. Honda CB 500 - 2 sezony
6. Yamaha Thundercat YZF 600R - 6 sezonów
7. V-Strom 650 K4 - dopiero pierwszy sezon ale na pewno zostanie na dłużej

Po Simsonie miałem prawie rok przerwy, a tak poza tym to przez ostatnie 14 lat nie zostawałem bez moto dłużej niż 3 dni Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:18, 12 Sie 2016
szuwarek
Motocyklista

 
Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 299
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





Nigdy przedtem nie miałem swojego motocykla. Objeżdżałem za to sprzęty kolegów:
- Motorynka,
- Komar,
- Romet,
- Ogar,
- Jawa 50,
- Simson Enduro,
- Simson Electric/Electron? Nie pamiętam...,
- Mz 151
... mnóstwo lat przerwy, kurs na kat. A i DL 650 Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szuwarek dnia Pią 21:19, 12 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 9:30, 13 Sie 2016
starcraft
Motocyklista

 
Dołączył: 28 Lip 2015
Posty: 344
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ropczyce





Podstawówka: Ogar kolegów i wsk wujka
Technikum : simson skuter - szał kobiecych ciał Smile
Długo nic i nagle - honda VTX 1300 retro - cudne moto - 4 sezony
A teraz nowy literek Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 11:29, 13 Sie 2016
Vorenus
Motonita

 
Dołączył: 12 Lis 2014
Posty: 927
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





Pyxis napisał:
Jak mialem lat 12 dostalem nowke motorynke. Piekna pomaranczowo-czerwona 2 biegowa. Dla dzieciaka w 1983 roku bylo to jak spelnienie wszystkich marzen za jednym razem. [...]


Wiem o czym piszesz. Nigdy nie zapomnę jak dostałem od dziadka Ogara 200 (trzybiegowy z silnikiem od Jawki Smile ).

Miałem chyba 11 albo 12 lat (zawsze byłem wysoki Smile ). Z podekscytowania nie mogłem spać po nocach Smile Dla takich chwil warto żyć. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach da się sprawić dziecku taką frajdę...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 8:53, 15 Sie 2016
TOMRIDER
A1

 
Dołączył: 01 Mar 2016
Posty: 27
Przeczytał: 92 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rudy Raciborskie





1. Peugeot S157B - 1957r - więcej grzebania niż jazdy, ale jak odpalił to....a miałem wtedy 13 lat
2. OGAR 200 -1989r - tata kupił mi nówkę z sklepu po znajomości - Vorenus, też nie spałem
3. IŻ350 -1956r -w 100% oryginał, odrestaurowałem, pojeździłem i sprzedałem, do dziś żałuję
- DŁUGA PRZERWA -
4. DUCATI 900SSie Nuda - marka nieporównywalna z innymi, wyjątkowa, desmo zostało ze mną
5. DL 650 -2008r - długo szukany bd stan, ale cel osiągnięty. Sprawdzają się wszystkie opinie o tym motocylu ale mi czegoś brakuje, jest trochę zbyt grzeczny, łagodny, przewidywalny co ma swoje zalety i oswajam się z tym ale jak nie zaiskrzy to znowu trzeba będzie szukać Sad i jak żyć ? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:50, 22 Sie 2016
rasik
A1

 
Dołączył: 12 Sie 2016
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





1 Yamaha YBR250 na kursie
2. Yamaha XJ600N '99.
3. ???DL^650 ???

ma być ze względu na mój wzrost i wygodę - mam już dość jak mi w ... zęby wieje Smile oraz garbienia się


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rasik dnia Pon 21:52, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:36, 22 Sie 2016
bzyku
Motonita

 
Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 649
Przeczytał: 166 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Stalowa Wola





Pierwszy raz wsiadlem na Rometa Ogara (zielony ogórek) którym jeździł kiedyś moj Ojciec. Przez pierwsze 3 dni pchaliśmy z sąsiadem po drodze na zmianę. Aż Ojciec się zlitował i po wyjęciu jednego kabelka z magneta odpalił od pierwszego kopa. Wtedy jeszcze nie dostawałem obiema nogami do ziemi siedząc na nim.
Później kupil mi Rometa hart. Czasy podstawówki. Później długo nic. Między czasie prawo jazdy.
Następnie AWO Sport z 1957r w oryginale. U mnie około 5 lat. Sprzedałem gdy budowałem dom, ale żona obiecała że kupię jak będzie $.
I kupiłem Aprille Pegaso 650. Była u mnie jeden dzień- oddałem. Po tygodniu stał u mnie dl650 k6. Byłem z niego strasznie zadowolony, bezawaryjny ,wygodny ,ekonomiczny więc decyzja o sprzedaży i zakup nowego Pingwina DL1000


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 0:00, 23 Sie 2016
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2907
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





bzyku napisał:

Następnie AWO Sport z 1957r w oryginale.


Też miałem AWO Simpsona, ale w wersji Turist z dwoma osobnymi siedzeniami siodłowymi Smile Również w oryginalnym, doskonałym stanie. Niestety byłem młody i głupi i sprzedałem go po jednym sezonie...



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez biblo dnia Wto 0:03, 23 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:37, 23 Sie 2016
kalinago
A

 
Dołączył: 25 Cze 2015
Posty: 195
Przeczytał: 169 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielsko-Biała





W tym Simsonie biegi zmieniało się tylko ręką ???
Tak by wynikało ze zdjęcia i stopnia wypolerowania gałki.
Czy może była jeszcze dźwignia nożna po drugiej stronie ?

A u mnie to zaczęło się od dwóch Iżów 56 też z rączką biegów do zmiany ręką przy baku. To były motocykle ojca, byłem mały ale bardzo lubiłem zapach spalin i asystowałem przy naprawach w każdą niedzielę. Jeden jeździł, drugi był dawcą.
Potem hasło koniec z naprawami (bo nie było żadnych części) i zakup nowej WSK 125. To też była rzepa. Więc po 2-3 latach MZ Trophy w kolorze piaskowym, chyba pierwsze moto w tym okresie ( o ile dobrze wiem a jak nie to niech ktoś mnie poprawi) z lampą mocowaną do ramy a nie do kierownicy czyli taki protoplasta DL-a.
A potem już nowoczesność czyli jednocześnie dwie MZ ETZ 250 jedna ojca a druga to moje pierwsze moto. I obie w identycznym niebieskim kolorze.
Potem rodzina, dzieci, budowa, moto sprzedane bo "co będzie stało" a bardzo żałuję że je sprzedałem. Wreszcie jak to napisał jeden z przedmówców "menopauza" i jest dl650 k7.
Czyli kontynuacja rodzinnej tradycji.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kalinago dnia Wto 10:53, 23 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:39, 23 Sie 2016
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2907
Przeczytał: 110 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





Była też dźwignia nożna, standardowa, po lewej stronie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:57, 23 Sie 2016
lucek79
Motocyklista

 
Dołączył: 02 Wrz 2014
Posty: 309
Przeczytał: 39 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2





Vorenus napisał:
Pyxis napisał:
Jak mialem lat 12 dostalem nowke motorynke. Piekna pomaranczowo-czerwona 2 biegowa. Dla dzieciaka w 1983 roku bylo to jak spelnienie wszystkich marzen za jednym razem. [...]


Wiem o czym piszesz. Nigdy nie zapomnę jak dostałem od dziadka Ogara 200 (trzybiegowy z silnikiem od Jawki Smile ).

Miałem chyba 11 albo 12 lat (zawsze byłem wysoki Smile ). Z podekscytowania nie mogłem spać po nocach Smile Dla takich chwil warto żyć. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach da się sprawić dziecku taką frajdę...


Też ujeżdżałem takiego Ogara Dziadka. Żeby sobie 5 minut pojeździć musiałem go pucować chyba z godzinę. Ale opłacało się Smile. Miałem jakieś 13 lat. A na co dzień wtedy jeździłem komarkiem.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:04, 23 Sie 2016
bzyku
Motonita

 
Dołączył: 11 Lis 2013
Posty: 649
Przeczytał: 166 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Stalowa Wola





biblo napisał:
bzyku napisał:

Następnie AWO Sport z 1957r w oryginale.


Też miałem AWO Simpsona, ale w wersji Turist z dwoma osobnymi siedzeniami siodłowymi Smile Również w oryginalnym, doskonałym stanie. Niestety byłem młody i głupi i sprzedałem go po jednym sezonie...



A pamiętasz jaki dźwięk wydobywał się z rury wydechowe? Jak ja sobie przypomnę to mam ciarki na plecach. Piękny... Singiel 250ccm to było TO


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 7:50, 24 Sie 2016
Bara
A1

 
Dołączył: 26 Maj 2016
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Sandnessjoen





1. Motorynka w wersji chopper (Znajomy przerobił ja dla mnie bo miałem wtedy z 6 lat, do tej pory ja mam Very Happy)
2. Komar (ten co miał pedała i biegi w kierownicy)
3. SHL'ki WFM'ki
4. Simson
5. Jawa 50 OSA (w slangu wodolot)
6. Yamaha DT 80 zarejestrowana na 50 ^^
7. MZ (wujka)
8. DL 1000


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bara dnia Pią 14:29, 16 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Jakie moto przed DLem? czyli przesiadka na Vstroma ;)
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin