VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom -> OT:ABS czy nie ABS Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
OT:ABS czy nie ABS
PostWysłany: Wto 0:48, 16 Kwi 2013
qwarek
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





Hej

Tak sie tu przysłuchuje w róznych topikach o wyższości albo i nie absu.
Są przeciwnicy (wydaje mi sie ze wiecej) ale i zwolennicy.
Jezdziłem i bez i z i jako takie porównanie mam (w DLu jeszcze nie mialem mozliwosci spróbowania)
I tak wg mnie:

-na mokrym ten kto zatrzyma sie szybciej bez absu i bez gleby ma u mnie piwo Razz
- na suchym jesli ktos posiada opanowanie,technike, fuksa Razz to zatrzyma sie bez absu szybciej
-w sytuacji awaryjnej z absem mozna wykonać manewr omijania łosia, bez jest to troche utrudnione (ABS-klamka do konca i manerwy- bezABS klamka pulsuje i moze manewry)

No i teraz utrudnienia na drodze moto:
piasek+abs=rów
błoto+abs=rów
kij wie co+abs=rów

Moim skromnym zdaniem, moto które mogą (powinny) zjechac na offroad, MUSZĄ mieć mozliwośc wyłączania ABSu.Bo nie wiem jak wy, ale w lekkim terenie pomoc tylniego hebla w zakręcie jest dosyc kluczowa.

Rzucam rękawice Razz
I takiego linka znalazłem, dowodzi wyższości braku ABSu na suchym

http://www.msf-usa.org/imsc/proceedings/a-green-comparisonofstoppingdistance.pdf
Reszta do interpretacji Smile

PS.Pare filmików


http://www.youtube.com/watch?v=M3MfLcJLaCs
https://www.youtube.com/watch?v=vYSdzBirTAM
Tu idealny przykład absu na szutrze :p (0:22sek) gleby nie było, ale..
https://www.youtube.com/watch?v=Jp4p6LlRc9k
i wisieńka
https://www.youtube.com/watch?v=3d6iu-1WFxw

A co wy na to?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 1:46, 16 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Jak to co - każdy powie co innego.
Ja nie wyobrażam sobie jazdy bez ABS.
Odciąża to mózg i pozwala się skupić na ważniejszych sprawach niż nie blokowanie koła.

Nie bardzo rozumiem dlaczego piszez o abs+piasek/błoto = rów.
Przecież ABS nie zadziała wcześniej niż koło zacznie się wolniej obracać niż powinno.
Ciężko to porównać 1=1.
Ja zakładam że jak zadziałał ABS to znacz że jak bym go nie miał to może bym już leżał.
DLa mam dopiero drugi sezon i 20.000 - wszystko z ASBem.
Może raz czy dwa miałem wrażenie że ABS mi przeszkadza zamiast pomagać.
Było to zawsze na strasznych dziurach lub na tarce.
Czyli tam gdzie koło odrywa się od asfaltu.
Na śliskim daje rade, czy to piasek czy mokra trawa lub nawet lód ( latałem przy -9 prawie 100km i abs się sprawdza).

W terenie troszkę gorzej - przydał by się wyłącznik czasem ( ale to czasem).
Ja sobie radzę inaczej.
Wystarczy chwilkę "pobełtać" kołem w miejscu aby ABS zgłupiał i się wyłączył aż do kolejnego uruchomienia motocykla.
W sytuacji awaryjnej można łatwo wyłączyć silnik guzikiem - abs przestaje działać - lepsze to niż wpaść do rowu Smile

Podsumowując - ABS będzie już zawsze w moim motocyklu.
Ja jestem zadowolony - ilość sytuacji kiedy pomaga jest jak 1.000.000 do 1.

Ale oczywiście zaraz się dowiem że to dlatego że nie umiem jeździć Smile

EDIT:
Czekaj czekaj, z tego PDFa to ja bym powiedział że z abs jest krócej prawie zawsze ( i na mokrym i na suchym).

w/o ABS - to znaczy bez ABSu.
Tam gdzie różnica ma wartość + oznacza że ABS był lepszy.
Nawiększa różnica to
ABS 15.48 | BEZ ABS 18.61 +20.2% dłuższa droga ( FJR 1300) --- LOL


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sladek dnia Wto 1:54, 16 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:16, 16 Kwi 2013
qwarek
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





no moj post byl wlasnie na pochwałe ABSu, bo tez nie wyobrażam sobie jazdy bez niego Smile
Wiesz co do piasku i rowu, chodziło mi bardziej o to ze piasek, błoto są mega niestabilne i czujnik ABSu zaczyna szaleć. (przynajmniej w moim poprzednim moto). Ale tak sobie mysle ze to moze była wina starego systemu który tam mialem oraz tego ze moto było lekko pukniete (opowiem kiedys pozniej Razz)
Wczoraj sobie wymysliłem jak abs w moto mogłby działać, powiedzmy do 20km/h OFF powyżej ON Very Happy

PS. widocznie tez nie umiem jezdzić Razz

A z tym rowem to chodziło mi ze na pisaku droga hamowania z abssem jest inna niż bez, bez mozna skorygowac droge podhamowywując tylne koło i wejsc lekko bokiem, ale tu tez dochodzi technika jazdy do głosu, bo jesli na piasu wcisniesz hebel (ABS) to wiadomo ze ci sie droga przedłuży do rowu, ale wtedy pulsowanie i moze sie udać Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez qwarek dnia Wto 8:26, 16 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:17, 16 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





ABS jest fajny ale nie jest doskonały

Z tym, ze nie wyobrażacie sobie jazdy bez to bym nie przesadzał. Ludzie jeździli całe dekady i jeżdżą nadal bez ABSu w aucie czy moto i żyją.

Ja uważam, ze w motocyklach szosowych to świetna sprawa ale wyłącza myślenie. Człowiek czuje się pewniej. Wiem to po sobie. To co robiłem na Tigerze z ABSem to na DLu by zakończyło się w najlepszym wypadku slizgiem.

Jak ktoś umie dobrze jeździć i ma duzą praktykę to ABS jest in plus. Jak świeżak ma wsiąść na moto które da mu nieśmiertelność bo po kilkuset km będzie sie czuł pewnie niczym pan szos to może lepiej żeby jednak maszyna uczyła go pokory.

Samochody maja coraz więcej elektroniki i systemów bezpieczeństwa ale to idzie w innym kierunku. Nowe samochody informują Cię, że się trzymasz za blisko samochodu z przodu, ze jedziesz kolizyjnie, że jedziesz za szybko, ze masz odpocząć bo twoje reakcje sa za wolne. Za niedługo każą chuchać i powiedzą ze nie pojedziesz.

A w motocyklu chcą wprowadzić obowiązkowy ABS więc jeszcze trochę brakuje. Nic nie zastąpi tego,m ze trzeba uważać. Wszytko zależy od kwestii podejścia i postrzegania.

Osobiście wiem, ze jakbym miał ABS na pewno jeździłbym dużo bardziej agresywnie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:34, 16 Kwi 2013
qwarek
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





Wiesz, kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach i biegali za antylopami Smile
Moim zdaniem motocykle są szybsze niż były kiedys stąd systemu wspomagające.

Ale zgadzam sie z tym ze elektronika nie zastąpi mózgu, pamietam przypadki ludzi którzy wsiadali do aut z ESP czy innymi i mysleli ze oszukają fizyke, a tego sie nie da :p

Ja powiem szczerze ze jezdze na moto z ABSem i jakos nie zauwazyłem zmiany w moim trybie jazdy, moze dlatego ze bardzo lubie swoje zycie i dobrze mi z tym.

Ktos mi kiedys powiedział ze nie wazne co masz pod siodełkiem wazne co masz nad Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez qwarek dnia Wto 10:35, 16 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:58, 16 Kwi 2013
skalar
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lut 2010
Posty: 260
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Jeżdżę z ABS w DL-u i generalnie jest ok chociaż na poprzecznych nierównościach jest niestety kiepsko. Nie sprawdzałem jak nowy model sobie radzi w takich warunkach - w starym ABS wkracza zdecydowanie zbyt szybko i "nerwowo". Twisted Evil
Oczywiście także mnie kilka razy uchronił przed szlifem więc wole mieć jak nie mieć.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 13:14, 16 Kwi 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Dl 650 jest motocyklem do spokojnej jazdy i w takiej jeździe ABS sprawdza się doskonale, nie interweniuje tam, gdzie nie ma takiej potrzeby. Co do nierówności na jezdni, ABS w samochodach także w takiej sytuacji "głupieje", nie ma idealnego rozwiązania.
Jedyną drobną wada jest brak guzika do odłączania tego systemu, gdy najdzie kogoś ochota na odrobinę szaleństwa po szutrach, jest to dla mnie niezrozumiała oszczędność. No ale zawsze jest opcja odłączenia poprzez wyjęcie bezpiecznika...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 15:59, 16 Kwi 2013
Breit
A2

 
Dołączył: 21 Lis 2011
Posty: 87
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Słupsk





generalnie jak wyżej, mam ABS i już nie kupię bez, a na pewno nie turystyka


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 17:43, 16 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





qwarek napisał:
Wiesz, kiedys ludzie mieszkali w jaskiniach i biegali za antylopami Smile
Moim zdaniem motocykle są szybsze niż były kiedys stąd systemu wspomagające.


z tymi jaskiniami to Pan pojechał bo samochody maja ABS obowiązkowy od niedawna stad wszytskie auta z lat 90tych i początku dwutysięcznych musiałyby mieć koła jak na Flinstonsach.

Staszek do spokojnej jazdy to jest honda Shadow. Te motocykle są szybkie i nie da sie nimi jeździć jak armatura. Na pewno nie tak jak na sportach ale DL to motocykl szosowy który bez problemu osiąga po przekręceniu manetki 140-160 (nie męcząc go).

ABS jest fajnym rozwiązaniem i w następnym motocyklu chciałbym mieć.
Dla mnie ABS sprawdza sie na mokrej nawierzchni. bo osobiście mam lęk przed tym. Ale na suchej nawierzchni mi daje tylko to ze mogę więcej...

tylko dlatego uważam, że dla tego respektu młody kierowca powinien pojeździć ABSu.

Co do wyłączania ABSu w DLu to jest moto szosowe i mało osób zjeżdża w lekki teren więc nie pomyśleli o wyłączaniu ale fakt przydałoby się.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:18, 16 Kwi 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Kwestia punktu odniesienia, w mojej ocenie jazda z prędkością 140km/h to właśnie JEST spokojna jazda turystyczna. Jazda przytoczoną hondą shadow 90km/h w stronę zachodzącego słońca to jazda kontemplacyjna Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:40, 16 Kwi 2013
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Ciekawa teoria z tym, że brak ABS w motocyklu świeżaka to szansa dla niego na przeżycie - kawał bzdury... Proponuje również auto dla początkujących szoferów bez pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych i z hamulcami bębnowymi, bo to ich "nauczy pokory"...SmileSmileSmile
ABS w starym DL-u jest mocno niedoskonały ale w sytuacjach podbramkowych ratuje dupę - po równo - i początkującym i krajowym Rossim i Lorenzom:) Podobno w nowym jest lepszy, czyli jeszcze więcej za...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Re: OT:ABS czy nie ABS
PostWysłany: Śro 11:00, 17 Kwi 2013
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Czytając Twój post mam wrażenie jak by to był post 14 latka, który marzy o posiadaniu motocykla i opowiada bajki.
Z Twojej wypowiedzi wyika, że jeździłeś na motocyklu więc nie do końca rozumiem jak mogłeś dojśc do takich wniosków.
Do rzeczy:
qwarek napisał:

-na mokrym ten kto zatrzyma sie szybciej bez absu i bez gleby ma u mnie piwo Razz

Wisisz mi piwo. Wink
qwarek napisał:

- na suchym jesli ktos posiada opanowanie,technike, fuksa Razz to zatrzyma sie bez absu szybciej

W obu przypadkach zatrzymam się szybciej albo na takim samym dystansie na dowolnym moto pod warunkiem godzinnego treningu a nie jestem żadnym zawodnikiem wyścigowym.

Zwróć uwagę na wymieniony przeze mnie godzinny trening. Nie jest sztuką zahamować lepiej od ABS jak jesteś skoncentrowany na maksa i przygotowany do hamowania.
Główna zaleta ABS polega na tym, że działa on zawsze tak samo. W przeciwieństwie do użytkownika, którego może coś zaskoczyć lub może być w tym momencie mniej skoncentrowany.

qwarek napisał:

-w sytuacji awaryjnej z absem mozna wykonać manewr omijania łosia, bez jest to troche utrudnione (ABS-klamka do konca i manerwy- bezABS klamka pulsuje i moze manewry)

Bzdura do kwadratu.
Mylisz ABS samochodowy z motocyklowym. Zasada działania obu jest taka sama tyle, że motocykl jest jednośladem i zablokowanie koła w zakręcie może choć nie musi skończyć się glebą.
Wbrew temu co wielu myśli ABS nie zapobiega zablokowaniu koła tylko skraca to zablokowanie do minimalnego czasu.

ABS motocyklowy nie gwarantuje tak jak w samochodzie dowolnej zmiany kierunku bez utraty stabilności pojazdu. Także o teście łosia zapomnij, może się udać ale nie musi.

qwarek napisał:

No i teraz utrudnienia na drodze moto:
piasek+abs=rów
błoto+abs=rów
kij wie co+abs=rów

Tu trochę podkoloryzowałeś. Na pewno hamowałeś motocyklem z ABS na drodze na której jest piasek. ABS wtedy robi to co do niego należy i zapobiega blokowaniu koła ale dalej hamuje.
Piszę małej ilości piasku na asfalcie a nie o jeździe w piaskownicy, wtedy rzeczywiście ABS całkowicie odłączy hamulce.

Oczywiście nie jest tak łatwo jak w samochodzie, najpierw przed rowem hamujemy wyprostowanym motocyklem a potem odpuszczamy i skręcamy.
W samochodzie możemy obie czynności robić równocześnie bo są 4 koła.

BTW. Mam motocykl z ABS i jestem z tego systemu bardzo zadowolony.
Jest to zwykłe narzędzie trzeba tylko umieć je używać.
To, że w terenie się nie sprawdza to żadna tajemnica, choć KTM coś tam chyba w tym roku stworzył co ma jako tako działać w terenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:24, 17 Kwi 2013
qwarek
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





no masz racje nie znam sie Razz

Tyle że, sory ale musze, mówisz ze zahamujesz na mokrym szybciej. To wyjasnij mi skąd te wszytskie testy, badania maja dane??

Blokada koła w zakręcie? no dobra, może sie udać,ale może. Ja sie nie znam, ale w moich moto abs nie prostował mi tak bardzo motocykla jak hamowanie bez. Wnioski?

Dobra zresztą nie ważne. Jako 14 latek tez mam moto z absem i bardzo go chwale i juz bez nie bede miał.

Tyle.

Powiem tylko tyle ze nie lubie jak ktos porównuje mnie do 14 latka, rózne obelgi zniose ale nie to Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez qwarek dnia Śro 11:31, 17 Kwi 2013, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:42, 17 Kwi 2013
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





qwarek napisał:
no masz racje nie znam sie Razz

Tyle że, sory ale musze, mówisz ze zahamujesz na mokrym szybciej. To wyjasnij mi skąd te wszytskie testy, badania maja dane??

Blokada koła w zakręcie? no dobra, może sie udać,ale może. Ja sie nie znam, ale w moich moto abs nie prostował mi tak bardzo motocykla jak hamowanie bez. Wnioski?

Dobra zresztą nie ważne. Jako 14 latek tez mam moto z absem i bardzo go chwale i juz bez nie bede miał.

Tyle.

Powiem tylko tyle ze nie lubie jak ktos porównuje mnie do 14 latka, rózne obelgi zniose ale nie to Razz

Jak zmienie na 15 będzie lepiej? Smile
Po prostu nie wiem skąd wymysliłeś ten test łosia bo to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością chyba że masz na myśli lekkie dohamowywanie podczas skrętu ale to z odpowiednim wyczuciem da się zrobić i bez ABS.
Generalnie w szkołach jazdy przy teście łosia uczą by w ostatnim momencie odpuścić całkowicie hamulec i po prostu wyminąć przeszkodę.

Nie chodzi mi o prostowanie w zakręcie tylko zablokowanie koła w zakręcie.
Dokładnie, może się udać ale nie musi. Dlatego napisałem, że test łosia motocyklem hamując w pełni jest bzdurą bo to zwykła loteria.

Jeżeli chodzi o hamowanie na mokrym nie napisałem, że zahamuje lepiej tylko lepiej lub tak samo. To jest pewna różnica.
Nie czytałem tych wszystkich linków, które podałeś ale w takich testach bierze się średnie wartości hamowania. ABS zawsze działa tak samo a człowiek raz zahamuje lepiej raz gorzej więc z automatu średnia wydzie gorsza co nie oznacza, że się nie da zahamować tak jak ABS.


Pamiętaj, że po godzinnym ćwiczeniu na konkretnym moto naprawdę łatwo jest wyczuć moment blokady itd. Tyle, że to nie trwa wiecznie.
Problemem jest hamowanie z zaskoczenia, ABS'u się nie da zaskoczyć on hamuje zawsze tak samo i to jest jego główna zaleta.

Kwestia jeszcze co rozumiesz przez mokry. Przez mokry rozumiem mokry asfalt a nie płytę poślizgową ani mokrą zebrę bo tam to jest jak na lodzie czyli jak już się coś uślizgnie to dowiesz się o tym na ziemi. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:52, 17 Kwi 2013
qwarek
A2

 
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Poznań





No troche z tym testem łosia przesadziłem, a mnie w szkole jazdy tego nie uczyli Razz
Co do reszty to w niektórych rzecach sie zgadzam, ale flaszke potrzeba zeby o tymk rozmawiac Razz

No ćwiczenie, fajnie by było zeby mozna było to gdzies bezpiecznie trenowac i pozniej wyjechac na droge.

A mokre, no chodziło mi o hamowanie na mokrej deszczowej nawierzchni, niejednolicie mokrej. Nie warunki labolatoryjne a drogowe Very Happy


Poza tym nie wisze ci piwa bo wiem ze zahamuje szybciej z niz bez Razz

Konczac temat, zgadzam sie ze ABS tak Smile

PS, cos wiecej na temat tego absu od KTMa?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:28, 17 Kwi 2013
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





qwarek napisał:

Poza tym nie wisze ci piwa bo wiem ze zahamuje szybciej z niz bez Razz

Mogłbyś się zdziwić. Zachamowanie lepiej bez nie jest takie trudne jak się niektórym wydaje. Kwestia powtarzalności to inna sprawa.
qwarek napisał:

PS, cos wiecej na temat tego absu od KTMa?

Poszukaj w internecie, gdzieś mi to migneło.
O ile kojarze to jest to powiązane z kontrolą trakcji. W zależności jaki tryb kontroli trakcji się wybierze odpowiednio ABS aktywuje się bardzo szybko, trochę wolniej lub wcale.
Na 100% Ci nie podam, którego motocykla to dotyczyło ale jeden z tych 3 o ile pamiętam: Nowy duży KTM 1190, GS1250 lub nowa Multistrada.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 14:47, 17 Kwi 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Tylko przykład powtarzania hamowania jako ćwiczenia jest trochę z d**y wzięty. Istotne jest zachowanie (motocykla i jeźdźca) w konkretnej sytuacji drogowej, gdzie nie ma czasu na ćwiczenie i poznawanie zachowania motocykla na tym konkretnym odcinku. I wówczas ABS na mokrym raczej zawsze jest in plus.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:15, 17 Kwi 2013
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Staszek napisał:
Tylko przykład powtarzania hamowania jako ćwiczenia jest trochę z d**y wzięty. Istotne jest zachowanie (motocykla i jeźdźca) w konkretnej sytuacji drogowej, gdzie nie ma czasu na ćwiczenie i poznawanie zachowania motocykla na tym konkretnym odcinku. I wówczas ABS na mokrym raczej zawsze jest in plus.

Zgadzam się z Tobą całkowicie.
Chodziło mi tylko o to by obalić mit, że ABS jakoś cudownie poprawia hamowanie i nie da się zahamować na krótszym odcinku.

Sam jestem zwolennikiem ABS i motocykle bez tego ustrojstwa są dla mnie z automatu skreślone. No chyba, że na starość sobie sprawie jakiegoś oldtimera. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:25, 17 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





MaG najlepiej młodemu kierowcy dobrą Toyotę Celicę albo Opla Calibrę
zabije się prędzej niż myślisz. Coś podobnego na pewno kupisz swojemu dzieciakowi jak skończy 18 lat.

zobacz też gdzie montują bębny teraz a gdzie tarcze bo bębny są w dalszym ciągu w użyciu w małych autach segmentu B

mi chodzi tylko o to, ze jak ktoś nie ma doświadczenia to popełnia błędy. jak jedzie szybciej bo sie czuje pewniej to popełnia ich więcej. Błąd autem moze nas kosztować dużo. Błąd na moto znacznie więcej.

poza tym uważam że ABS, dobry ABS jest super.
Jednakże nie zgodze sie z tym, ze albo moto z abs albo nic i w ogóle jak ci ludzie kiedyś sobie radzili... Normalnie jakby wcześniej kwadratowe koła mieli.,..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez torchio dnia Śro 17:19, 17 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 20:37, 17 Kwi 2013
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Każdy nowy motocykl ma dynamikę co najmniej Celici czy wsiowego coupe o nazwie Calibra. Tylko te z ABS łatwiej początkującym zatrzymać jak muszą...Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 20:51, 17 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





czyli tak samo jak z tureckim ferrari prędzej czy później nie zatrzyma Smile
bo jak mu się kilka razy wcześniej uda to pomyli ze jest nieśmiertelny Smile

Dlatego ogranicza się moc dla początkujących motocyklistów. Dlatego funkcjonują w EU różne kategorie A podobne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:07, 17 Kwi 2013
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Mhmm... ale ABS się początkującym nie demontuje, również w UE.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 6:48, 18 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





bo tak jak pisze ABS jest fajny Razz
to Ty twierdzisz ze jest super bo młody może zapier...ć a potem ABS mu dupę uratuje.
Ja zaś twierdze ze wiara w ABS na samym początku przygody z motocyklem może wróżyć rychły jej koniec bo to przesuwanie granicy ciągłe. Raczej po kursie ludzie z doskonałymi umiejętnościami nie wychodzą.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:33, 18 Kwi 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Obserwując swoich kolegów-motocyklistów, tych Świeżo Po Otrzymaniu Prawka mam przekonanie, że posiadanie lub nie ABS-u jest ich najmniejszym problemem. Raczej mają problemy z brakiem wyobraźni (tej "wyrobionej" przez lata obserwacji ruchu drogowego) i popadają w kłopoty z innych problemów niż rzeczony ABS. Szybkość, "przestrzelenie" zakrętu, wyprzedzanie na skrzyżowaniach czy jednym ciągiem pojazdów stojących w korku np. No i zgubna "pewność", że reguła pierwszeństwa działa zawsze...
ABS może im pomóc uchronić się przed ślizgiem na mokrej jezdni, ale raczej nie on jest przyczyną tego, że często "przeginają".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Staszek dnia Czw 8:37, 18 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:10, 18 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





Pomaga i nie tylko na mokrej nawierzchni... i na własnym przypadku wiem że pozwala na rzeczy których normalnie bym się bał..


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 17:35, 20 Kwi 2013
OLO1974
Gadżet

 
Dołączył: 21 Lip 2012
Posty: 525
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: KRZESZOWICE Małoplska





koledzy. ABS w moto jak najbardziej. mam i doceniam . Nie wyobrażam sobie teraz jazdy bez niego. na małym przykładzie ; kolega postanowił nie dopłacać do ABS-u w nowej kawie ( moto w kredycie koszt ok 50 zeta więcej na racie ) , babcia wymusiła pierwszeństwo i moto nakryło kolegę. moto do kasacji a kumpel 6 miechów w szpitalu.
jak ma ktoś możliwość kupić z ABS-em to niech taki kupuje , bo to nie dla szpanu tylko dla bezpieczeństwa. A jak wiemy moto to nie puszka


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:45, 20 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Staszek napisał:
Obserwując swoich kolegów-motocyklistów, tych Świeżo Po Otrzymaniu Prawka mam przekonanie, że posiadanie lub nie ABS-u jest ich najmniejszym problemem. Raczej mają problemy z brakiem wyobraźni (tej "wyrobionej" przez lata obserwacji ruchu drogowego) i popadają w kłopoty z innych problemów niż rzeczony ABS. Szybkość, "przestrzelenie" zakrętu, wyprzedzanie na skrzyżowaniach czy jednym ciągiem pojazdów stojących w korku np. No i zgubna "pewność", że reguła pierwszeństwa działa zawsze...
ABS może im pomóc uchronić się przed ślizgiem na mokrej jezdni, ale raczej nie on jest przyczyną tego, że często "przeginają".


Święta prawda...
A do tego szlifierka, najlepiej litrowa na pierwsze moto... Bo fajna, bo mi się taki podoba, bo będę delikatnie i ostrożnie jeździł...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:50, 20 Kwi 2013
New-v
A2

 
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Dla mnie ABS w motocyklu to podstawa bezpieczeństwa. W samochodzie - czy jest, czy nie ma, dam sobie radę, ale na moto trzeba być wyjadaczem, żeby w momencie kiedy zadziała reakcja obronna (czytaj bez sensu hamuj), nie zrobić sobie krzywdy bez tego systemu.

Na przykład wczoraj jeździłem 5h po kompletnie mokrym torze i wytracanie prędkości ze 180kmh do złożenia w ciasny zakręt wymaga sporej koncentracji, a jakbym jeszcze miał bać się zablokowania przedniego koła - byłoby to bez sensu dla szkolenia techniki pokonywania zakrętów.
Jak ta już naturalnie wejdzie mi w kręgosłup, dla zabawy mogę wyjąć bezpiecznik Smile

A poza tym, dyskusja ma o tyle mało sensu w przypaku DL'a, że (oj, będą teraz na mnie słane joby przez wyznawców forum), DL ma tak słabe hamulce, że zablokowanie koła na suchym to ciężka sprawa.
Jeżdżę innymi sprzętami i rzadko co ma tak słabe bloki jak DL.
Więc moim zdaniem - ABS w motocyklu używanym głównie na asfalcie - obowiązkowo.
Ratujem nam tyłek i pozwala przeżyć gdy ktoś wyjedzie z podporządkowanej.
Jak ktoś lata dużo off roadowo, niech zainwestuje parę zł w crossóweczkę bez ABS i szkoli ten rodzaj jazdy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 23:05, 20 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





New-v napisał:

Jeżdżę innymi sprzętami i rzadko co ma tak słabe bloki jak DL.


Zaprawdę powiadam Ci, nie jeździłeś jeszcze motocyklem ze słabymi hamulcami! Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 10:15, 21 Kwi 2013
New-v
A2

 
Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





No fakt, zapomniałem jak kiedyś to było na Ogarze i MZ-tce Smile
Myślę bardziej o wrażeniu, które mam przesiadając się np. z FZ6 czy GS'a albo RT1300 na swojego DLka - trzeba pamiętać, żeby zaplanować pierwsze hamowania, potem się człowiek przyzwyczaja.

Tak czy inaczej, wracając do tematu, ABS jak najbardziej.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez New-v dnia Nie 10:15, 21 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:03, 21 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





New-v napisał:
No fakt, zapomniałem jak kiedyś to było na Ogarze i MZ-tce Smile
Myślę bardziej o wrażeniu, które mam przesiadając się np. z FZ6 czy GS'a albo RT1300 na swojego DLka - trzeba pamiętać, żeby zaplanować pierwsze hamowania, potem się człowiek przyzwyczaja.

Tak czy inaczej, wracając do tematu, ABS jak najbardziej.


Akurat MZ-tka miała bardzo przyzwoite hamulce w stosunku do swojej masy, ale nie wybiegając aż tak bardzo w przeszłość, wystarczy porównać DL-a np. z Transalpem, zwłaszcza tym starym, z jedną tarczą...
BTW; Co to jest RT1300?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:20, 22 Kwi 2013
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





torchio napisał:
bo tak jak pisze ABS jest fajny Razz
to Ty twierdzisz ze jest super bo młody może zapier...ć a potem ABS mu dupę uratuje.....


Pokaż mi gdzie tak twierdzę, a stawiam browara na zlocie.
Rzecz w tym, że młody z ABS czy bez i tak będzie zap...lał i brak ABSu na pewno mu w niczym nie pomoże. Większość sportów, które wybierają młodzi gniewni jest bez ABS (kilku-kilkunastoletnie gsxr-y, cbr-y, xx-y itp) i jakoś nie widać po nich edukacyjnego wpływu braku tego systemu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:15, 23 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





jak raz zblokuje koło przy mniejszej prędkości i nie wybiegli to z pełnymi gaciami ale poznaje ograniczenia. mi tylko o to chodzi...

poza tym nie jestem entuzjastą haseł typu że moto to tylko z ABS, nie wyobrażam sobie zeby motocykl nie miał abs i inne powyżej...

jakby montowali boczne kółka to pewnie też byłyby takie hasła. nie wyobrażam sobie moto bez bocznych kółek...

ja myślę racjonalnie: fajnie jak jest bo jets przydatny w tego typu motocyklu jak DL, ale nigdy nie zgodzę się z twierdzeniem że jak moto to tylko z ABS i nie będę się zastanawiał czym się żywili kiedyś ludzie w czasach jak nie mieli ABSów w swoich turystykach... bo do tego zaczęła zmierzać ta dyskusja


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:18, 23 Kwi 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Każdy ma prawo do prywatnej opinii i tyle. Dla mnie chęć posiadania ABS-u jest jak najbardziej przejawem racjonalnego myślenia i zupełnie nie rozumiem, dlaczego ktoś nie ma prawa uważać, że nie wyobraża sobie motocykla bez tego dodatku.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 15:25, 23 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Tak samo jak bez abs tak i nie będę miał motocykla palonego kopniakiem czy knotem zamiast lampy.

torchio - Ty sobie myśl co chcesz - dobrze że to ja sobie wybieram motocykl i jak długo będzie wybór to będę miał ABS.

Pamiętaj że ABS zadziała gdy koło się już zatrzyma - czyli w teorii już bardziej się hamować nie da.

To za co cenie ABS to jest komfort psychiczny i pewność z jaką mogę sięgać do hamulca - nie ważne czy to będzie such, mokry czy zalany ropuchą asfalt.
Jasne że umiem hamować bez ABS, umiem też zmieniać biegi bez sprzęgła i nawet jeździć na stojąco - czy to oznacza że wyobrażam sobie jazdę bez kanapy ?
Dla mnie to kolejne udogodnienie - na tyle fajne że nie wyobrażam sobie go nie mieć.

Znam też ludzi który uważają odwrotnie - nie wyobrażają sobie mieć ABS w motocyklu.

Każdy ma swoje potrzeby - poco dorabiać do tego jakieś ideologię.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sladek dnia Wto 15:27, 23 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 19:37, 23 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





sladek napisał:

To za co cenie ABS to jest komfort psychiczny i pewność z jaką mogę sięgać do hamulca - nie ważne czy to będzie such, mokry czy zalany ropuchą asfalt.


I takie właśnie myślenie gubi posiadaczy motocykli z ABS'em...
W dużym uproszczeniu oczywiście "myślisz sobie", mam moto z ABS, więc nie ma znaczenia jak, kiedy, gdzie i na jakiej nawierzchni zahamuję, motocykl i tak się zatrzyma... BŁĄD!!! Czasami się nie zatrzyma, albo wręcz pojedzie bokiem a wtedy gleba albo wypadek murowany! O ile przy delikatnym uślizgu dowolnego koła, moto da się wyprowadzić (miałem takich sytuacji co najmniej kilkanaście, niektóre dość spektakularne Twisted Evil ), o tyle utracenie panowania (przegięcie pały) przy obecności ABS, musi źle się skończyć.
Żeby nie było wątpliwości, nie jestem przeciwnikiem ABS-u, mało tego w Viadrze chciałbym go mieć, jestem natomiast zagorzałym przeciwnikiem podejścia jak wyżej, czytaj "mam ABS - nie muszę myśleć"


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:31, 23 Kwi 2013
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Panowie, idąc tym tokiem rozumowania, każdy motocykl na środku kierownicy powinien mieć wielki kolec - aby spokojnie jeździć. Komfort psychiczny to jedno - i nie musi automatycznie wykluczać myślenia Smile. Równie dobrze można by wprowadzić zakaz jazdy w kasku - wtedy na pewno jeździlibyśmy wolniej i bardziej rozsądnie. Jak by te dwa powyższe punkty realnie wpłynęły na bezpieczeństwo - każdy sam może sobie odpowiedzieć Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:05, 23 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





roadrunner napisał:
{ciach} czytaj "mam ABS - nie muszę myśleć"


A kto tak napisał ?
Przecież to nie jest tak że hamujesz zawsze tak żeby ABS zadziałał.
BA hamujesz tak aby nie zadziałał.
Jak zadziała to trudno, trzeba kombinować/myśleć co robić dalej.
Bez ABS prawdopodobnie leżysz i jedyne o czym myślisz to czy walnąć głową w ten krawężnik czy może jednak lepiej w ten drugi.
ABS jedynie Cię "poinformuje" że działa.

Nie rozumiem gdzie/czym dałem do zrozumienia że ABS = BRAK MYŚLENIA.
Chyba po prostu mnie nie lubisz i doszukujesz się jakiś złośliwości w tym co piszę a tak wcale nie jest.

Decyzja "Nigdy więcej moto bez ABS" nie wzięła się z kosmosu.
Zanim tak uznałem przelatałem dziesiątki tysięcy kilometrów na 2oo.
Hamowanie awaryjne na moto to nie tylko ściskanie klamki.
Śmiem nawet zasugerować że to jedynie ułamek tego co trzeba zrobić aby hamowanie było maksymalnie skuteczne a ABS JEDYNIE POMAGA/UŁATWIA.

Wszystko pięknie się gada na forum.
Jak się hamuje i hamuje, i hamuje, i jeszcze trochę tego hamowania zostaje a tu plama oleju! Koło się zaczyna ślizgać fajnie mieć ABS.
Ćwiczone kilka razy z ABS i bez ABS.
Bez masz pełne gacie i musisz mocniej -dużo mocniej - odpuścić klamkę i mocno obciążyć mózgownicę aby się nie wypie....lić.
ABS daje Ci tyle że hamujesz dalej - mijasz plamę i nadal masz maksymalnie duże opóźnienie. Do tego możesz mózgownicę używać do innych równie ważnych funkcji.
To jest moja opinia i nie musisz się z nią zgadzać.
Dlaczego od razu mnie szufadkujecie ?

Nie ma co - miło się dowiedzieć czegoś o sobie od osób które w ogóle cię na oczy nie widziały. Idąc tym tokiem rozumowania powinienem uznać że moto bez ABS kupują łachmaniarze co ich nie było stać na ABS. Tak samo będzie to prawdziwe stwierdzenie jak to Twoje.

Ech dziecinada.

EDIT
Cytat:
o tyle utracenie panowania (przegięcie pały) przy obecności ABS, musi źle się skończyć.


Co autor miał na myśli ?
Jak można utracić panowanie nad moto z ABS ?
Nie ważne jak przegniesz to się nie wywalisz
Jedyne co się stanie to się nie zatrzymasz.

Jeździłeś kiedyś z ABS i sprawdzałeś jak to się sprawdza w krytycznych sytuacjach czy sobie teorytezusz teraz.

Mi nawet przy dziwnych ekspermynetach na mokrej trawie nie udało się to o czym piszesz.

EDIT 2
Chyba do mnie dotarło o co Ci chodziło.
Znaczy się przegięcie nie przy hamowaniu tylko tak ogólnie na zasadzie "Mam ABS to mogę jechać szybciej niż bym go nie miał" - jeśli tak to masz rację. Takie myślenie to proszenie się o guza.
Bardziej chodzi o to w ABSie że jedziesz tak samo - ale zatrzymasz się szybciej/bezlieczniej. Ja tak na to patrze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sladek dnia Wto 22:15, 23 Kwi 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:29, 23 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





sladek, da sie utracić panowanie nad moto z abs Smile (moim zdaniem to podstawowy błąd w założeniach, ze się nie da)

chyba doszliśmy do punktu kulminacyjnego w dyskusji, ze posiadanie absu nie zwalnia z myslenia a czesto tak się niektórym wydaje.

zakładając, ze na danym odcinku jedziesz odpowiedzialnie z taka sama prędkością motocyklem z i bez ABSu to faktycznie zatrzymasz się bezpieczniej. Jedyny warunek to musisz jechać na tyle wolno aby w ogóle wyhamować.

w sytuacjach o których piszesz faktycznie dobrze jest mieć abs i nie ulega to dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:42, 23 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





torchio napisał:
sladek, da sie utracić panowanie nad moto z abs Smile (moim zdaniem to podstawowy błąd w założeniach, ze się nie da)
{ciach}


Da się wszytko to wiem Smile
Jak pisałem dopiero 20.000 na moto z ABS.
Na początku nie wierzyłem mu za grosz.
Ale teraz nie przychodzi mi do głowy sytuacja kiedy można "utracić panowanie" przez ABS.

To czym raczył mnie do tej pory nic na to nie wskazywało.
Gdzieś ktoś mi powiedział żeby nie tykać przodu na mokrej trawie bo gleba murowana.
Próbowałem celowo aby poznać kres możliwości i mi się nie udało.
Zawsze system "odpuszczał" hamulec tak jakbym go wcale nie naciskał.

Może się faktycznie da coś więcej zrobić - mi się nie udało.
Jak macie jakiś pomysł jak to zrobić to piszcie - sprawdzę co jak.
Wiadomo że jak pojadę za szybko to się wywalę ale to i bez dotykania hamulca Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 1:08, 24 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





sladek napisał:


Nie rozumiem gdzie/czym dałem do zrozumienia że ABS = BRAK MYŚLENIA.
Chyba po prostu mnie nie lubisz i doszukujesz się jakiś złośliwości w tym co piszę a tak wcale nie jest.

Broń Boże! Napisałem przecież "W dużym uproszczeniu "myślisz sobie""...
Ale będąc zupełnie szczerym, odnoszę wrażenie że masz raczej niewielkie doświadczenie z motocyklami, podkreślam, odnoszę takie wrażenie, nie twierdzę absolutnie że tak jest...


sladek napisał:

EDIT
Cytat:
o tyle utracenie panowania (przegięcie pały) przy obecności ABS, musi źle się skończyć.


Co autor miał na myśli ?
Jak można utracić panowanie nad moto z ABS ?
Nie ważne jak przegniesz to się nie wywalisz
Jedyne co się stanie to się nie zatrzymasz.

Jeździłeś kiedyś z ABS i sprawdzałeś jak to się sprawdza w krytycznych sytuacjach czy sobie teorytezusz teraz.

Mi nawet przy dziwnych ekspermynetach na mokrej trawie nie udało się to o czym piszesz.


Nie wiem czy doczytałeś, ale ja bardzo wyraźnie napisałem, że nie jestem absolutnie przeciwnikiem ABS i chciałbym go mieć w tym ciężkim klocu jakim jest Varadero!
Jednak jeżeli ktoś zakłada że:
"Nie ważne czy będzie mokro, czy sucho, czy olej, czy lód, czy zebra, czy piach, czy w zakręcie, czy z górki, jak dziabnę za klamkę to na pewno bezpiecznie zahamuję bo mam ABS".
Właśnie takie myślenie to proszenie się o guza!
Na moich oczach kiedyś gościo BM'ką R1200R przy dobrej prędkości dziabnął po klamce na zebrze. ABS oczywiście zadziałał, bo nie wyglebił od razu, ale postawiło go bokiem, tylne koło zaczęło wyprzedzać przednie i wylądował chłopak w rowie a moto koziołkując w lesie.
Co jak co, ale akurat ABS Boscha, BM'ki mają bardzo dobre, a skoro ABS Bosch'a nie "radzi sobie" w pewnych sytuacjach to każde inne w wielu innych też sobie nie poradzi. Od razu obalam potencjalną hipotezę jakoby ABS mógł nie działać lub być niesprawny. Znajomy który od przynajmniej 15 lat jeździ GS'ami, mówi że miał już kilka razy taką sytuację, że zaczynało go bokiem stawiać na śliskiej nawierzchni.

Jeździłem motocyklem z ABS'em całkiem sporo i to właśnie DL'em między innymi i opisałem moje doświadczenia z ABS'em w innym wątku;

roadrunner napisał:
Benek napisał:
rommel napisał:
z ABS praktycznie ZAWSZE wydłuża się droga hamowania.

Taaak! Szczególnie na mokrym i śliskim! Laughing
Nie pisz takich farmazonów bo ktoś może uwierzyć. Evil or Very Mad



Zależy co kto rozumie przez ratowanie dupy...
Tak się składa że miałem kiedyś taką małą nieprzyjemną sytuację z ABS-em właśnie w DL-u.
Jechałem po mokrej trawie i nagle na "kursie kolizyjnym" znalazło się zwalone drzewo. Po wciśnięciu hamulca w celu awaryjnego hamowania...
NIC SIĘ NIE STAŁO!!! Motocykl jechał dalej!
ABS oczywiście zadziałał prawidłowo, nie dopuścił do zablokowania koła na śliskiej nawierzchni praktycznie odłączając hamulec. Ale ABS nie myśli i nie wie że jego działanie czasami jest niepożądane, czy nawet niebezpieczne!(tak samo ABS zachowuje się np w sypkim piasku)
No i oczywiście nie wyhamowałem przed tym drzewem...!
Gdyby ABS-u nie było i dziabnął bym w klamkę, to koło by zaryło w trawnik, może bym się wywrócił, może nie, ALE NA PEWNO BYM WYHAMOWAŁ!!

Żeby wszyscy mnie dobrze zrozumieli...
Nie twierdzę że ABS jest czymś złym, czy niepotrzebnym. Twierdzę natomiast z całą stanowczością, że ABS nie uratuje każdego, nie zawsze i nie w każdej sytuacji! I owszem, ABS bardzo często wydłuża drogę hamowania...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:21, 24 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





roadrunner napisał:
Ale będąc zupełnie szczerym, odnoszę wrażenie że masz raczej niewielkie doświadczenie z motocyklami, podkreślam, odnoszę takie wrażenie, nie twierdzę absolutnie że tak jest...


Dzięki za szczerość -takie właśnie odniosłem wrażenie i może dlatego się tu strasznie wku... tfu irytuje Smile

Nie mam mega doświadczenia.
Ten sezon to chyba jest dopiero 6-sty ( a może 7-my).
Przejechane mam może ze 100.000 km ( ubiegły sezon na dl 20.000).
Dla Ciebie może to być mało da innego będzie to bardzo dużo.

Jednak jest to już tyle że można traktować serio to co piszę.

Mam nadzieje że kiedyś poznamy się lepiej i będzie prościej się gadać/pisać.

Do tego czasu, po prostu uwierz mi że wiem co piszę i mam za sobą różne doświadczenia (np 22 godziny jazdy nonstop Albania->Warszawa z czego 1.000 bez dzwigni zmiany biegów bo się urwała ).

Nie jestem kozak ale też nie świerzak któremu trzeba tłumaczyć że ABS nie hamuje za mnie Smile

Dobra starszy tej prywaty Smile

roadrunner napisał:
"Nie ważne czy będzie mokro, czy sucho, czy olej, czy lód, czy zebra, czy piach, czy w zakręcie, czy z górki, jak dziabnę za klamkę to na pewno bezpiecznie zahamuję bo mam ABS".


Nikt tak nie powinien uważać bo to faktycznie błąd.
Ja sięgam do hamulca pewniej a nie z pewnością - jest to różnica.
Wiem że bez ABS traciłem cene chwile na anlizowanie czy może jednak "walnąć" na pomaraczerwonym czy ryzykować ostre hamowanie.
Ten czas - te ułami sekund teraz z ASBem poświęcam na przygotowanie się do awaryjnego hamowania, zmieniam balans, prostuje motocykl. Zaczynam przenosić masę itp. Bo mam ABS który mi pomoże jeśli jednak coś spier...le.

To próbuje napisać - może nie udolnie ale próbuje.


roadrunner napisał:

Znajomy który od przynajmniej 15 lat jeździ GS'ami, mówi że miał już kilka razy taką sytuację, że zaczynało go bokiem stawiać na śliskiej nawierzchni.

Wg mnie to jakaś totalna bzdura.
A przynajmniej w przypadku DLa gdzie nie ma CBSA czy innego ustrojstwa.
To ja decyduje które koło ma hamować i jak mocno ma to robić.
To ja decyduje czy nacisnę tak mocno klamkę żeby zablokować koło - zupełnie identycznie jak w przypadku moto bez ABSu - różnica polega na tym że ABS "popuści" i to cała filozofia.

Dlatego pytałem o twoje doświadczenia z tym system. To naprawdę trzeba zrobić naście tysięcy aby się wypowiadać.

W mojej ocenie, szansa na to że coś takiego się stanie jest zerowa.(albo chociaż identyczna jak bez ABS).
Sory ale to jakieś pierdoły powtarzane przez kogoś kto nie miał/ nie chciał/ nie mógł nauczyć się używać tego systemu.

Tak samo jak ABS nie hamuje za kierowcę tak samo nie robi nic więcej ponad to że odpuszcza hamulec..
Nie wyobrażam sobie fizycznego zjawiska które obróci motocykl podczas hamowania (prawidłowego hamowania) z ABSem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sladek dnia Śro 16:25, 24 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 23:53, 24 Kwi 2013
konra.dzik
Administrator

 
Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 2364
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Mam dziwne wrażenie że jak się na tym forum dwóch ludzi nie zgodzi to się kółka różańcowe tworzą i efekt rodem z 11.11.11r.
Panowie dajcie sobie na luz, jest już ciepło, ruszcie d...py na dwór, pojeździjcie sobie może nowe traski krótkie macie do pokazania?


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 1:59, 25 Kwi 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





konra.dzik napisał:
... i efekt rodem z 11.11.11r.


To wtedy, jak prezydent Komorowski i premier Tusk rozstrzelali strzałem w tył głowy załogę i pasażerów samolotu prezydenckiego?? Twisted Evil

Sorry... Laughing Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:58, 25 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





konra.dzik nie dramatyzujmy ... moim zdaniem takie dyskusje kształcą (a przynajmniej powinny jeśli są merytoryczne) bo ludzie nie zamykają sie w sowich poglądach.
czasem tylko trzeba kilku postów żeby zrozumieć co druga osoba ma na myśli...

oczywiście jak nie rozstrzeliwuje się całej załogi strzałem w tył głowy ;D


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:58, 25 Kwi 2013
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 132 tematy

Pomógł: 38 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





konra.dzik napisał:
(...)to się kółka różańcowe tworzą(...)


myslalem, ze nikt juz mnie w tym temacie nie wywola do tablicy, a jednak Very Happy

"Kółko różańcowe

Zgrupowanie osób, najczęściej płci żeńskiej, nie uczestniczące w imprezach i akcjach. Najczęściej osoby zwięzłe z rodziną, nieurodziwe, odrzucone przez społeczeństwo. Można spotkać osoby cieszące sie tym statusem publicznym, będące dumne z tego ze są jakie są. Dawniej nazywane szarymi myszkami. Ich głównym celem życiowym jest nauka i zdobycie dobrej pracy, oraz zaspokajanie potrzeb życiowych rodziców. Często charakteryzują sie dużą pewnością siebie, i ogromnym przekonaniem w słuszność rzeczy które robią. Lizusy. Czasami nazywane także układnymi dziećmi. Czasami użwywa sie tego określenia w stosunku do osób cichych, niepozornych, niczym sie niewyróżniających.

wypowiedź osoby przynależnej do kółka różańcowego:
"jestem dumna z tego co robię. Pilnie sie uczę i jestem grzeczną dziewczynką. Moim celem w życiu jest dostać sie na wymarzone studia na Oxfordzie-rodzice mi je doradzają. Nie obchodzi mnie czy jestem akceptowana w klasie. I tak mam słuszność, a prędzej czy później inni sie o tym przekonają." "



edited:

zrodlo


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Szuja dnia Czw 10:00, 25 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:26, 25 Kwi 2013
Topinka
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 1763
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chorzów MotoAvToSy





Szuja, ale nic nie pisze o tym czy mogą z ABSem czy bez? Wink

Dodam jeszcze, że nie dyskusje kształcą tylko praktyka i ćwiczenia niezależnie czy z, czy bez a potem tylko dodać myślenie trochę szczęścia i będzie większa szansa na to, że będziemy mogli nadal wszyscy razem tu pisać. Bo choć dobry ABS i również kontrola trakcji, to są świetne wynalazki to i tak najważniejszy jest kierownik. A jeszcze bardziej najważniejsza jest przyjemność z jazdy i tego się trzymajmy. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:47, 25 Kwi 2013
torchio
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lis 2011
Posty: 406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: silesia





to co, moze temat do zamknięcia?
Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:55, 25 Kwi 2013
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





sladek napisał:
Nie wyobrażam sobie fizycznego zjawiska które obróci motocykl podczas hamowania (prawidłowego hamowania) z ABSem.

To masz słabą wyobraźnię. Wink

Zjawisko to nazywa się zablokownie koła na sliskiej nawierzchni. Jak pisał roadrunner może to być mokre przejście dla pieszych.

ABS NIE ZAPOBIEGA BLOKOWANIU KOŁA! ABS skraca czas zablokowania do minimum, niestety na bardzo śliskiej nawierzchni to czasami nie wystarczy.

Inna sprawa, że jak ktoś się wyłoży hamując z ABS to bez niego i tak by leżał więc na jedno wychodzi.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:13, 25 Kwi 2013
sladek
Motocyklista

 
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





nieprosty napisał:

Zjawisko to nazywa się zablokownie koła na sliskiej nawierzchni. Jak pisał roadrunner może to być mokre przejście dla pieszych.


Czyli wg Ciebie zablokowanie koła obróci motocykl tak ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
OT:ABS czy nie ABS
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Idź do strony 1, 2  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin