VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Wiadomości -> Im szybciej, tym bezpieczniej! (interia.pl)
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Im szybciej, tym bezpieczniej! (interia.pl)
PostWysłany: Pon 8:30, 13 Gru 2010
Pietia
Motonita

 
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





Ciekawe i zarazem zaskakujące wyniki badań ruchu drogowego

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/im-szybciej-tym-bezpieczniej,1568179,415

zapewne opierając się na tych badaniach podniesiono u nas max.prędkość na autostradach i drogach ekspresowych nie zapominając o znormalizowaniu ustawowym błędu pomiaru o 10km/h co w przypadku naszych DL-i daje nam licznikowe 160 km/h bezstresowej jazdy na autostradzie. Co prawda nie wszystkim w Europie się to podoba gdyż z opinii m.in. Holendrów powinniśmy być oskarżeni o "terroryzm drogowy".(cyt.Oskarżeni o terroryzm?
...Na forum pod tekstem rozpętała się prawdziwa burza. Wielu Holendrów nie ma wątpliwości, że podniesienie limitu prędkości to bardzo złe rozwiązanie. Niektórzy, na podstawie własnych doświadczeń, sugerują nawet, że Polacy powinni mieć zakaz wjazdu na autostrady...
W komentarzach powtarza się twierdzenie, że wielu polskich kierowców samochodów osobowych, zwłaszcza tych z ogromnymi antenami (których funkcji większość Holendrów zupełnie nie rozumie), powinno stanąć przed sądem oskarżonych o terroryzm....) http://www.poboczem.pl/naszym-zdaniem/news-polski-kierowca-pirat-i-zlodziej,nId,310787


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pietia dnia Pon 10:32, 13 Gru 2010, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:07, 13 Gru 2010
j23j23j23
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wawa





Wzbudzamy lęk w ogrodnikach i handlarzach kwiatami... To żaden wyczyn.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:58, 13 Gru 2010
Topinka
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 1763
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chorzów MotoAvToSy





Mój znajomy mówił, że im szybciej jedziesz tym mniejsza szansa, że cię ktoś trafi Wink
A co do tekstu, to coś w tym jest, że szybka jazda bardziej wpływa na koncentrację kierowcy. Natomiast bez odpowiednich umiejętności i doświadczenia sama koncentracja czasem nie wystarcza. Sad
A Holendrami bym się nie przejmował, dziury w mózgu (wiadomo po czym) często powodują stany lękowe !
Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:28, 13 Gru 2010
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





Szybciej jeździmy, więc sprawniej jeździmy, a co dalej za tym idzie nie robimy korków tam gdzie ich być nie powinno.

Ale ani holendrzy ani nowedzy tego nie rozumieją, to są tacy flegmatycy, których wyobrażnia działa tylko do 60 km/h i niema się im co dziwić.

Po drugie Holandia to tak mały kraj że wcale się nie trzeba śpieszyć by w pare godzin przejechac ją w wzdłuż i wszerz, więc co Holendrzy wiedzą o podróżowaniu po Polsce Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:34, 13 Gru 2010
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2173
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





Floydoo napisał:
więc co Holendrzy wiedzą o podróżowaniu po Polsce Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy


Tyle co Polacy o szybkiej jeździe po autostardach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:46, 13 Gru 2010
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





express napisał:
Floydoo napisał:
więc co Holendrzy wiedzą o podróżowaniu po Polsce Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy


Tyle co Polacy o szybkiej jeździe po autostardach.


Ci co lataja po autostradach napewno wiedza z czym to się je, ale już ci którzy znają autostrady z zapewnień premiera to mogą się do holendrów porównywaćVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:08, 13 Gru 2010
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Tiaaa... Przecież wiadomo, że my Polacy jesteśmy zajebiści kierowcy, wszyscy inni to p*dały i frajerzy... To nic, że mamy najgorszy system szkoleniowy i egzaminacyjny, najgorsze (no może poza Rumunią) drogi w UE, zerowy rozwój motorsportu w kraju i najwyższą śwmiertelność w wypadkach drogowych. Co oni Ci ogrodnicy i norki wiedzą o jeżdżeniu pojazdami. Niesamowite...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:40, 13 Gru 2010
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





MaG już nie badź taki skromny, bujnij się troche po europie i zobaczysz gdzie jak jeżdża i nie motocyklem na 3 tyg tylko troche dłużej....
Ja jestem kierowcą zawodowym, wcześniej jeżdziłem w Polsce i międzynarodówce teraz już 3 lata pracuje w Norwegii i choć statystyki, którymi się podpierasz, mówią co innego to rzeczywistość pokazuje co innego, a akurat norwedzy sami się do tego przyznają że jeżdżą jak sieroty, a jeżeli chodzi o norweski system egzaminacyjny itd to uuuuuuuuuuuuuuuuuu, nie bede polemizował już co w Holandii ale może i podobnie jest jak w Norwegii. Dodam jedynie że napewno byś się zdziwił gdybyś zobaczył co potrafi i jaką wiedzą na temat przepisów drogowych dysponuje świeży adept kierownicy tu w Norwegii, jednym słowem POŻOGA, i czym tu się podniecać??


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:44, 13 Gru 2010
Topinka
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 09 Lis 2009
Posty: 1763
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chorzów MotoAvToSy





MaG po co takie nerwy? Na forum można czasem spokojnie i półżartem coś napisać. A złości można sobie zostawić na polskie drogi, bo w tym też jesteśmy najlepsi Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:54, 13 Gru 2010
ologc
Administrator

 
Dołączył: 10 Sty 2008
Posty: 1636
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Monachium/Gdańsk





chciałbym zwrócić uwagę, że 'na pewno' pisze się osobno, już któryś raz to na forum widzę i mnie to w oczy kole


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 13:33, 13 Gru 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Olo, a coś Ty taki bojowo nastawiony dzisiaj? Znowu będziesz po kątach rozstawiał? Na prawdę nie ma się co excytować... Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:06, 13 Gru 2010
Adamar
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 1218
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: CK





Oba te artykuły to żenada i tyle. Co autor miał na myśli "Motocykliści jeżdżący szybciej, mimo większej skłonności do ryzyka, prowadzili swoje maszyny zdecydowanie pewniej niż reszta." Jaka reszta ??
Na każdy wypadek składa się parę czynników, moim zdaniem nic nie zwalnia od myślenia, dla nas motocyklistów na drodze wszystko jest zagrożeniem, nawet inny motocyklista. Teraz jakiś młodzian kupi sobie litrowego ściga i po miesiącu jak będzie myślał że umie jeździć to zacznie zapier..... bo bezpieczniej Smile Smile Smile A tytuł to już mnie rozwalił Smile Smile Smile Im szybciej tym bezpieczniej Smile Smile Smile Mącą w głowach i tyle, najgorsze jest to że piszą to ludzie którzy nie jeżdżą motocyklami, a czytają to wszyscy i wyciągają głupie wnioski i jakby co to zawsze winny motocyklista bo zapierd... Smile

A na temat tych baranów z Holandii to szkoda się wypowiadać Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:28, 13 Gru 2010
Pietia
Motonita

 
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





Zapodałem ten temat nie po to aby wzbudzać w niektórych kolegach niezdrowe emocje, ale raczej zwrócić uwagę na to co napisał Adamar . Faktem jest że szerokie grono "młodych gniewnych" po przeczytaniu takiego artykułu dostanie wszech ogarniającego olśnienia na temat swojego doświadczenia motocyklowego.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:42, 13 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





express napisał:
Floydoo napisał:
więc co Holendrzy wiedzą o podróżowaniu po Polsce Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy


Tyle co Polacy o szybkiej jeździe po autostardach.


Otóż to. O co cała walka, kiedy mamy 3,5 km autostrad...

Wszystko przez te drogi. Moim zdaniem jak na panujące warunki to i tak jest mega zajebiście (istna "rewelka"). Wpuście do Warszawy Niemca, który w głowie ma zakodowane, że jak jest zielone, to się jedzie. Pierwsze światła, nasz pierwszy adept czerwonego światła, *łup* i Niemiec nie wie co się dzieje. U nas trzeba myśleć o wszystkim i za wszystkich - to bardzo rozwija. Nawet karetka pogotowia i czołgi nie są bezpieczne. Oczywiście każdy tak będzie pisał - stawiając się w roli tego dobrego kierowcy, ale fakt jest taki, że w Polsce jeździ się "na śmierć i życie", trzeba się tylko umieć dostosować. Pierwszy krok to nie edukacja, ale duży samochód, drugi to umiejętna improwizacja, a dopiero później można się edukować... tylko po co? Smile

Przepisy to jedno. Drugie to wpuszczenie 25 letnich "pojazdów" (bo samochodami nierzadko trudno je nazwać) na drogi, które same są w nie lepszym takim stanie. Trzeba mieć naprawdę nieprzeciętne umiejętności, aby gdziekolwiek dojechać bez zwiedzania okolicznych rowów i przepychanek z drzewami. Pomijając dziury, ogromny odsetek jednopasmowych dróg, to jeszcze brak barier i drzewa rosnące 30 cm za linią drogi - także na wyjściach z zakrętów.

Sprawa drzew wzdłuż drogi zawsze mnie intrygowała. Proszę, nich mnie ktoś oświeci, dlaczego one tam są. Naprawdę nic mi nie przychodzi do głowy - może oprócz tego, że jakoś tam osłaniają przed deszczem i być może zapobiegają zawiewaniu dróg przez śnieg (tylko że w zimie i tak nie ma liści, więc już sam nie wiem - a iglaki chyba rzadko się widuje. Warto dodać, że jak liście spadają, to na drogę, więc to tak nie do końca "ich nie ma").

ologc napisał:
chciałbym zwrócić uwagę, że 'na pewno' pisze się osobno, już któryś raz to na forum widzę i mnie to w oczy kole


Nie wywołuj burzy, gdyby tak chcieć ludzi poprawiać, to co trzeci post musiałby być moderowany.

Ach ci Norwedzy i Holendrowie... Very Happy Peace

Cytat:
Na prawdę nie ma się co excytować... Twisted Evil
Very HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:51, 13 Gru 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





Pietia napisał:
Zapodałem ten temat nie po to aby wzbudzać w niektórych kolegach niezdrowe emocje, ale raczej zwrócić uwagę na to co napisał Adamar . Faktem jest że szerokie grono "młodych gniewnych" po przeczytaniu takiego artykułu dostanie wszech ogarniającego olśnienia na temat swojego doświadczenia motocyklowego.


...i od razu po kursie zaczną wsiadać na R1? Już to robią!! Faktem jest niestety że zmotoryzowana polska młodzież i nie tylko, ma niewiele wspólnego z myśleniem...

Rozwalił mnie kiedyś koleś który przyszedł pooglądać motocykle do warsztatu kumpla. Człowiek młody ale nie gówniarz, na pierszy rzut oka tzw. "dres". Jak sie potem okazało był to "poważny" menager oddziału pewnej firmy...

dres: Chciałem kupić motor...
mechanik: Jaki?
d: Ścigacza!
m: Dlaczego akurat ścigacza?
d: Bo ścigacze są fajne!
m: A może coś słabszego na początek? Może coś takiego...
d: A co to jest?
m: Suzuki SV 650...
d: No fajne! A ile to ma mocy?
m: 70 pare koni
d: Eeeee... Za słabe...
m: Ale dlaczego za słabe? Jeżdził pan wcześniej jakimś motocyklem?
d: Noo nie, ale ścigacze mają po 100 koni i więcej!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez roadrunner dnia Pon 14:58, 13 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 15:56, 13 Gru 2010
routerek
Motonita

 
Dołączył: 20 Lis 2010
Posty: 627
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z kanapy w salonie/WAW





Cytat:
Sprawa drzew wzdłuż drogi zawsze mnie intrygowała. Proszę, nich mnie ktoś oświeci, dlaczego one tam są. Naprawdę nic mi nie przychodzi do głowy - może oprócz tego, że jakoś tam osłaniają przed deszczem i być może zapobiegają zawiewaniu dróg przez śnieg (tylko że w zimie i tak nie ma liści, więc już sam nie wiem - a iglaki chyba rzadko się widuje. Warto dodać, że jak liście spadają, to na drogę, więc to tak nie do końca "ich nie ma").


Drzewa "w koronie drogi" najczęściej są z uwarunkowań historycznych - jak miałeś 4 metrową brukowaną aleję to po metrze od krawędzi posadzili drzewka i było ładnie. A teraz nie da się wyciąć. Popatrz na mazurskie drogi - tam tego jest mnóstwo, a wszystkie bez wyjątku drzewa są zdecydowanie przedwojenne, albo i starsze. Wysokość opłat za wycinkę jest tak duża, że żaden zarządca drogi nie ma tyle w budżecie Sad. Na tych starych mazurskich drogach często szerokości pasa drogowego są na tyle małe, że nie ma możliwości wycięcia drzew i posadzenia za rowem - bo tam jest już działka prywatna. Fajnie by było, jakby był tyle miejsca: 2m. na drzewa, 3m. na rów, 2m. pobocze tłuczniowe, 7m. jezdnia, 2m. pobocze, 3m. rów, 2m. drzewa. Razem 21 m. Jest miejsce na chodniki/ciągi pieszo-rowerowe w razie potrzeby. Pokaż mi starą drogę wojewódzką lub powiatową z pasem drogowym powyżej 15m. a czasem masz 8-10 tylko.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 16:29, 13 Gru 2010
Kastor40
Motonita

 
Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 626
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Mysłowice - Śląskie





routerek napisał:
Cytat:
Sprawa drzew wzdłuż drogi zawsze mnie intrygowała. Proszę, nich mnie ktoś oświeci, dlaczego one tam są. Naprawdę nic mi nie przychodzi do głowy - może oprócz tego, że jakoś tam osłaniają przed deszczem i być może zapobiegają zawiewaniu dróg przez śnieg (tylko że w zimie i tak nie ma liści, więc już sam nie wiem - a iglaki chyba rzadko się widuje. Warto dodać, że jak liście spadają, to na drogę, więc to tak nie do końca "ich nie ma").


Drzewa "w koronie drogi" najczęściej są z uwarunkowań historycznych - jak miałeś 4 metrową brukowaną aleję to po metrze od krawędzi posadzili drzewka i było ładnie. A teraz nie da się wyciąć. Popatrz na mazurskie drogi - tam tego jest mnóstwo, a wszystkie bez wyjątku drzewa są zdecydowanie przedwojenne, albo i starsze. Wysokość opłat za wycinkę jest tak duża, że żaden zarządca drogi nie ma tyle w budżecie Sad. Na tych starych mazurskich drogach często szerokości pasa drogowego są na tyle małe, że nie ma możliwości wycięcia drzew i posadzenia za rowem - bo tam jest już działka prywatna. Fajnie by było, jakby był tyle miejsca: 2m. na drzewa, 3m. na rów, 2m. pobocze tłuczniowe, 7m. jezdnia, 2m. pobocze, 3m. rów, 2m. drzewa. Razem 21 m. Jest miejsce na chodniki/ciągi pieszo-rowerowe w razie potrzeby. Pokaż mi starą drogę wojewódzką lub powiatową z pasem drogowym powyżej 15m. a czasem masz 8-10 tylko.



Tłumaczył mi to mój śp. dziadek który przed i po II wojnie św udzielał się w obronie cywilnej. Przed wojną był edykt by drogi o nośności powyżej chyba 7t były obsadzone drzewami z uwagi na ochronę jaką dawały wojskowym konwojom przed atakami z powietrza. Po wojnie... cóż ten edykt był chyba ważny do 64r? jakoś tak coś mi się tłumaczy. Wiem że teraz brzmi to teraz śmiesznie, jednak w 20leciu miedzy wojennym jak ktoś miał samochód to znaczy że ktoś ważny, a fura z koniem nie potrzebowała utwardzonej drogi.

Pozdro
Kastor


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:08, 13 Gru 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





W Szwajcarii, co mnie trochę zdziwiło, też widziałem drogi z drzewami w poboczu, tylko że wszędzie tam są bariery energochłonne, zamontorane tuż przed tymi drzewami albo bezpośrednio na nich.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:33, 13 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Może to kwestia zabezpieczenia gleby, aby nie była spłukiwana podczas ulew i sama droga się nie rozrywała i nie rozjeżdżała na boki już w kawałkach. Póki co zastanawia mnie jaki procent wypadków śmiertelnych miał miejsce w przypadku zderzeń z drzewami. Myślę, że to może być całkiem spory procent. Chyba nawet z ciężarówką ma się większe szanse - jest szersza i zawsze pochłonie trochę energii (choć z drugiej strony ma swoją prędkość).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:47, 13 Gru 2010
nieprosty
Motonita

 
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 687
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Co za różnica jaki procent wypadków śmiertelnych miało miejsce na drzewie. Uważam że ważniejsze jest ustalenie przyczyny dlaczego ktoś wyleciał z drogi na drzewo.

Osobiście uważam, że polacy jeżdżą całkiem nieźle na tle innych krajów (mam na myśli umiejętności) tylko przeginają z prędkością.

Tu gdzie mieszkam w Austrii ludzie naprawdę kiepsko jeżdżą, jak spadnie śnieg to już lepiej nie mówić.
Pytanie dlaczego jeżdżąc po Austrii czuje się bezpieczniej? Bo ludzie jeżdżą wolniej i tyle.

Możesz być super kierowcą ale jak jedziesz 100 km/h w terenie zabudowanym (mam na mysli warszawę) to wszystkiego nie przewidzisz.
W Polsce powoli się poprawia ale jeszcze długa droga zanim ludzie się przestawią na przestrzeganie przepisów.
Sam jak jestem w Polsce to jeżdżę jak reszta bo się inaczej nie da. Problem w tym, że żeby się dało jeździć zgodnie z przepisami po mieście muszą tak jeździć wszyscy albo przynajmniej większość.

Jeżeli chodzi o drzewa przy drogach to też słyszałem że naleciałość z czasów wojny.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 18:58, 13 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Eeeh, chyba mnie nie rozumiesz. Przyczyn wylotu z drogi są setki, natomiast drzewa to oczywiste zagrożenie jak już jesteś poza drogą. Pewnie, 2 metrowe pobocze byłoby i fajne (koło mozna spokojnie zmienić, i rowerzysta ma miejsce, aby bezpieczniej jechać, i jak wylecisz, to jest spora szansa, że mimo wszystko nie pójdziesz bokiem pod kątem 90 stopni do drogi, tylko w miarę równolegle - być może te 2 m wystarczą, aby w nic nie przywalić ani nie koziołkować). Tak jak mówiłem przyczyn jest tyle, że nie bardzo jest sens z każdą z osobna walczyć, bo to po prostu nierealne. Nie nauczysz ani nie zmuszisz wszystkich, aby nagle zaczęli jeździć "bezpiecznie".

Co za różnica ile śmiertelnych wypadków przez zderzenie z drzewem? Nie denerwuj się od razu, po prostu jestem ciekaw ilu ludzi być może zwyczajnie najadłoby się strachu lądując w polu, zamiast ginąć na drzewie, nic więcej.

nieprosty napisał:
Możesz być super kierowcą ale jak jedziesz 100 km/h w terenie zabudowanym (mam na mysli warszawę) to wszystkiego nie przewidzisz.
W Polsce powoli się poprawia ale jeszcze długa droga zanim ludzie się przestawią na przestrzeganie przepisów.


Jak jedziesz 100km/h na trasie, to też masz sporą szansę, aby pewnych ciekawych możliwości nie przewidzieć. Jadąc 50km/h w mieście też wszystkiego nie przewidzisz. Fakt, że inaczej się to kończy, kiedy nie przewidzisz, że ciężarówka przed tobą nagle się zatrzyma przy 50km/h a inaczej przy 100km/h. Jak z motocyklem, im szybicej przyspiesza, z tym większą prędkością masz szansę w coś przywalić. Ale wiesz, równie dobrze można w ogóle nie wychodzić z domu, bo akurat może spaść nam na głowę coś ciężkiego. Nie ma co przesadzać, rzecz moim zdaniem polega na tym, aby dostrzec jakiś kompromis pomiędzy niepopadaniem w skrajności a w miarę sprawną jazdą. W dodatku nie zawsze przepisy i odgórne narzucenia władz wydają się sensowne. Mnie codzień rano krew zalewa, jak jadę z Piaseczna do Warszawy. Puławska przed 10 rano odpada - trzeba objeżdżać. A jak się objeżdża, to trzeba przejechać przez skrzyżowanie, na którym synchronizacja jest taka sama od paru ładnych lat i nikt nie pomyślał, że po tym jak wybudowano kilkanaście osiedli, natężenie ruchu w tych rejonach znacząco wzrosło. Wygląda to w ten sposób, że stoi sobie 3-kilometrowy korek, bo na światłach przejeżdża 5 samochodów. Z jednej i z drugiej strony tak samo. Droga przecinająca jest natomiast niemal pusta, trzy samochody na krzyż, a zielone mają 5 razy dłużej. I kto mi powie, że ja mam ufać tym, co w taki sposób myślą za mnie narzucając mi przepisy. Nie namawiam oczywiście do ich łamania, fajnie jest mieć swoje zdanie, ale bez przesady. Nie ma chyba sensu o tym biadolić, bo nic się nie zmieni. Po co się denerwować. Ja już swoje żale powylewałem i jutro na pewno będzie mi się przyjemniej stało w korku Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 19:52, 13 Gru 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





jezeli chodzi o holenderskich kierowcow to podziele sie moimi spostrzezeniami.
Jestem w Holandii i Belgii bardzo czesto i musze przyznac ze ichnie ograniczenia na autostradzie do 120 km, wcale nie przeszkadzaja w podrozowaniu. Moze sie zdziwicie, ale mimo wzystko uwazam ze np w niemczech mimo wszystko jezdzi sie agresywnie po autostradach. Mowie to z pozycji kierowcy sam osobowego ( ok 80 tys rocznie i ciearowego ok 20-30 tys). Po przekroczeniu granicy Beneluxu w pierwszym momencie wydaje mi sie ze sie wleke...ale po jakim czasie dociera do mnnie ze to duzo bardziej bezstresowa jazda ! Po prostu wszyscy TAK jada ! Moze to wina duuuuzych kar za nie przestrzeganie przepisow ale efekt jest. Nie ma nerwow, pokzywania kto ma mocnejszy silnik, albo jaki jest cwany. Rekordy na przeloty z A do B w czasie ponizej C tez nikogo nie podniecaja.

Nie jestem dziadkiem, moje konto punktowe zarowno w PL jak i w D nie jest zerowe.
Lubie dynmicznie jezdzic ale zawsze bedac w Holandii, Belgii czyDanii, Szwecji zastanawiam sie czy ten system nie jest lepszy...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:34, 13 Gru 2010
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





A mi ograniczenie do 130 szczególnie w Austrii trochę przeszkadzało... Pusta trasa, piękna, szeroka, nawierzchnia BAJKA, można by spokojnie lecieć 150 gdyby nie ograniczenie i fotoradarów na gęsto. Teren zabudowany i wszystkie inne ograniczenia wydają się w tym kraju nad wyraz trafne i przemyślane, poza tym kultura jazdy na najwyższym poziomie, tylko to 130 na autostradach trochę mnie zniesmaczyło...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:10, 13 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





W Niemczech nadal nie ma ograniczeń na autostradach? Coś tam mieli zmieniać, ale czy zmienili?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 22:15, 13 Gru 2010
Pietia
Motonita

 
Dołączył: 26 Maj 2009
Posty: 740
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków





V-Told napisał:
W Niemczech nadal nie ma ograniczeń na autostradach? Coś tam mieli zmieniać, ale czy zmienili?


Na niektórych odcinkach jest ograniczenie do 130,ale gdzieś obiło mi się o uszy że jeżeli dojdzie do wypadku przy prędkości większej niż zalecane 130 to można się spodziewać problemów.Może Jotes coś napisze na ten temat ?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 23:21, 13 Gru 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





130 to tak zwana predkosc zalecana. Pietia ma racje ze jezeli bedziesz dawal 200 i dojdzie do wypadku nawet nie z Twojej winy to jezeli sprawa trafi przed sad moga dowalic Tobie "czesciowa" wine

Z reguly na odcinkach "bez ograniczenia" trzymaja sie tego chyba tylko starsze i slabsze pojazdy oraz Holendrzy )

Co chwila slyszy sie o planach wprowdzenia limitu predkosci, ale nie zapominajcie ze w przeciwienstwie do innych krajow europejkich niemcy produkuja wiekszosc mocnych i szybkich samochodow. Lobby to jest dosyc silne i obawa producentow BMW, Mercedesa; Audi czy Porsche o spadek kupna mocniejszych silnikow jest spora.

Co ciekawe czestym argumentem politykow jest ekologia a nie tylko bezpieczenstwo na drodze.

Ale i spora czesc spoleczenstwa tez tego nie chce limitu predkosci...To tak troche jak by amerykanom zabrac prawo do posiadania broni Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:50, 14 Gru 2010
MaG
Administrator

 
Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 3582
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gocław, W-wa





Floydoo zjeździłem Europę, zdecydowanie więcej puszką niż motocyklem, U Ciebie w Norkolandii też kilka razy byłem Smile i nadal obserwując na co dzień ruch drogowy w Polsce uważam, że w WIĘKSZOŚCI Polacy są bardzo kiepskimi kierowcami, co gorsza strasznie zadufanymi w sobie, co drugi czuje się Kubicą, a jak spadnie śnieg to nie da się jechać nawet 60 km/h to co chwilę jedzie ktoś 30 km/h... O braku umiejętności jeżdżenia po rondach, korzystania z zasady "suwaka", trzymania się prawego pasa i prawej strony jezdni, jeśli akurat nie wyprzedzamy nie wspominając. Ciekawym doświadczeniem jest uczestniczenie w szkoleniu z bezpiecznej jazdy razem z grupą hanlowców z dużej korporacji, robiących po kilkadziesiąt i więcej tys. km rocznie. Teoretycznie powinni być dobrzy, ale auto z trolkami z tyłu czy wjazd na matę poślizgową obnaża te "umiejętności" błyskawicznie.

Naprawdę nie uważam, żeby o umiejętnościach polskich kierowców na plus świadczyło to, że kto może to tnie 200 kmh nielicznymi odcinkami autostrad i ekspresówek, a o kiepskich umiejętnościach np. Holendrów to, że trzymają 120 km/h. IMO umiejętności kierowcy to coś zupełnie innego, z prędkością nie ma to zbyt wiele wspólnego.

Topinka luz... Ja się nie denerwuję, tylko piszę co sądzę o poruszonym temacie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:27, 14 Gru 2010
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1817
Przeczytał: 166 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





MaG masz duzo racji w tym co piszesz. Dynamika ( dynamika nie zawsze znaczy v max )jazdy jest wazna a ulanska fantazja ktora nietety czesto obserwuje u naszych rodakow Wink

No i tolerancja na drodze...dlaczego zaraz nie lubimy kolesia ktory w aucie przed nami nie tak pojechal ? przeciez go nawet nie znamy. nawet go dobrze nie widzimy, moze zaledwie glowe. Ale dla nas jest juz dupkiem a jak zmusil nas do niechcianego manewru to nawet ch..em na kaczych lapach...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jotes dnia Wto 11:28, 14 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:35, 14 Gru 2010
j23j23j23
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 1367
Przeczytał: 50 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wawa





Akurat jazda lewym pasem na dwupasmówce (nie autostradzie) w warunkach polskich wynika z tego że prawy pas ma takie koleiny od Tirów że po pół godzinie jazdy prawym pasem i nieustannej walki z kierownicą jechać się odechciewa. Czy taki kierowca widzi w lusterku szybciej poruszające się auto i ma na tyle kultury/umiejętności aby zjechać w porę to już inna historia.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 16:54, 15 Gru 2010
jakubdl1000
Motonita

 
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 719
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





w 100%zgadzam sie z pierwszym artykułem, tak sie sklada ze mialem okazje ostatnio przejechac po polsce kilka długich tras samnochodem, i jak widze jak sa poustawione znaki ograniczenia predkosci to mnie krew zalewa. same niescisałosci szeoka droga przez wies 40km/h nastepnie waska droga przez wiec z dwukrotnie wieksza ilosci zakretów i wyjazdów w bram 70km/h. nie po to jest forum zeby uzywac obelg ale kto bada durniow to ustala i tak trzeba sobie wkalkulowac przynajmniej 200zł miesiecznie w sezonie na mandaty a potem przez zime w puszcze sie pomeczyc i konto punktowe troche wyzerowac, inaczej sie nie da. bo polskich ograbiczen predkosci nie da sie przestrzegac nawet zima jak na drogach jest biało.

to sprawa zupelnie oczywista zed jak sie jedzie wolno to sie nudzi , człowiek jest rozkojarzony, zagapi sie i powoduje wypadek a jak jedzie szybciej to sie skupie nad jazda a nie mysli o niebieskich migdach


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jakubdl1000 dnia Śro 16:56, 15 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:04, 15 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Czemu u nas wiejskie drogi nie mogą tak wyglądać?
http://www.youtube.com/watch?v=72xeLAg4YZM

Holandia, kraj z 10-krotnie mniejszy niż Polska, a drogi ma 5 razy szersze niż my... "wielcy".

Tak na marginesie dodam, że przypadkowo napatoczyłem się dziś przed telewizor, który zaatakował mnie prognozami ponad 5 zł z litr 95-tki w przyszłym roku. Gdzieniegdzie ponoć już teraz są takie ceny... To chore. W przyszłym roku jeszcze dodatkowo VATem nam dołożą, czyli paliwko kolejne 5 groszy droższe - ot tak, z marszu. Akcyzy oczywiście mniejszyć nie można, a jak. I jak V8 mają przetrwać?! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:09, 16 Gru 2010
Adamar
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 22 Mar 2009
Posty: 1218
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: CK





V-Told napisał:
Tak na marginesie dodam, że przypadkowo napatoczyłem się dziś przed telewizor, który zaatakował mnie prognozami ponad 5 zł z litr 95-tki w przyszłym roku. Gdzieniegdzie ponoć już teraz są takie ceny... To chore. W przyszłym roku jeszcze dodatkowo VATem nam dołożą, czyli paliwko kolejne 5 groszy droższe - ot tak, z marszu. Akcyzy oczywiście mniejszyć nie można, a jak. I jak V8 mają przetrwać?! Smile


No i znowu mały DL wygrywa Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:06, 16 Gru 2010
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Adamar napisał:
V-Told napisał:
Tak na marginesie dodam, że przypadkowo napatoczyłem się dziś przed telewizor, który zaatakował mnie prognozami ponad 5 zł z litr 95-tki w przyszłym roku. Gdzieniegdzie ponoć już teraz są takie ceny... To chore. W przyszłym roku jeszcze dodatkowo VATem nam dołożą, czyli paliwko kolejne 5 groszy droższe - ot tak, z marszu. Akcyzy oczywiście mniejszyć nie można, a jak. I jak V8 mają przetrwać?! Smile


No i znowu mały DL wygrywa Smile


Tutaj rower wygrywa! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:32, 16 Gru 2010
jakubdl1000
Motonita

 
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 719
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





przeciez tu nie chodzi o szerokosc dróg, bo słowacy czesi, całe bałkany i anglia czy szkocja (!) szerszych nie mają,
juz u naszych południowych sasiadów z których mozna brac przykład nikt tak debilnie nie ustawia znaków jak w polsce. Gdyby przeliczyć ilosc znaków (tych ograniczajacych predkosc i wszystkich innych) na kilometr drogi, to usredniajac polska na pewno znalazła by sie na 1-szym miejscu w europie o ile nie na świecie.
znaków są tysiące ale notorycznie nie ma znaku odwołującego wcześniej postawiony znak ograniczenia prędkości. Potem sa niejasności bo policjanci doskonale wiedzą gdzie sie ustawić zeby miec dobry połów.

u nas co zakręt jest ograniczenie predkosci ktorego niekt nie przestrzega i co zakret mozna miec wyrzuty sumienia, ze znów nagiołem przepis, pewnie predzej czy pożniej tu policja stanie i mnie złapie...

natomiast jak ktos chce przejechac trasę krajówka stosujac sie do znaków ograniczenia predkosci to zostanie zbesztany, strąbiony, we wstecznym lusterku bedzie wiodzial tity czajace sie na wyprzedzanie i lepiej niech nie ma CB radia bo bedzie wyzwany od najgorszych debilii itd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jakubdl1000 dnia Czw 13:36, 16 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:32, 16 Gru 2010
express
Administrator

 
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2173
Przeczytał: 88 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków, VIII





Zmieńcie dostwacę wyplaty Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Im szybciej, tym bezpieczniej! (interia.pl)
Forum VStromClub Strona Główna -> Wiadomości
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin