VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Forum VStromClub Strona Główna -> Wiadomości -> Śmiertelny wypadek na kursie prawa jazdy kat.A Idź do strony Poprzedni  1, 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Pon 19:09, 28 Mar 2016
chmarnik
Motonita

 
Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 832
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wieluń





W moim rozumieniu zamysł przepisów był taki, że adept motocyklizmu zrobi wszystkie kategorie A po kolei przesiadając się stopniowo na większe maszyny i w takim przypadku trzymało by się to "kupy".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez chmarnik dnia Pon 19:10, 28 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 20:54, 28 Mar 2016
staszek_s
Motonita

 
Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 525
Przeczytał: 160 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Radlin, Śląsk





Ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że przesiadanie się z mniejszych pojemności na większe to oczywista oczywistość dla zupełnie zielonego (u mnie było skuter 50ccm > Yamaha 125 > GS 500 > Gladius). Niestety to nie wystarczy, jeśli się każe gościowi kręcić godzinami ósemki i wolne slalomy, nie koryguje jego błędów tylko się zajmuje drugim kursantem (ew kursantką Wink ), a na placu nie da się zrobić bezpiecznie slalomu szybkiego nie mówiąc o omijaniu przeszkody, to taki kurs jest do d...
Ja po tych godzinach ósemek nie byłem dobrze przygotowany do egzaminu i frycowe musiałem zapłacić, dopiero po dodatkowych godzinach w porządnej szkole jazdy zdałem. Polecam wszystkim wycieczkę na placyk, jakim szkoła dysponuje, zanim się zapłaci za kurs...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 1:19, 29 Mar 2016
Vorenus
Motonita

 
Dołączył: 12 Lis 2014
Posty: 983
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





staszek_s napisał:
Ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że przesiadanie się z mniejszych pojemności na większe to oczywista oczywistość dla zupełnie zielonego (u mnie było skuter 50ccm > Yamaha 125 > GS 500 > Gladius). Niestety to nie wystarczy, jeśli się każe gościowi kręcić godzinami ósemki i wolne slalomy, nie koryguje jego błędów tylko się zajmuje drugim kursantem (ew kursantką Wink ), a na placu nie da się zrobić bezpiecznie slalomu szybkiego nie mówiąc o omijaniu przeszkody, to taki kurs jest do d...
Ja po tych godzinach ósemek nie byłem dobrze przygotowany do egzaminu i frycowe musiałem zapłacić, dopiero po dodatkowych godzinach w porządnej szkole jazdy zdałem. Polecam wszystkim wycieczkę na placyk, jakim szkoła dysponuje, zanim się zapłaci za kurs...


Ważniejszy od placyka jest instruktor. Co z tego że plac będzie ok, jak facet zamiast uczyć zniknie w przyczepie. Niestety w wielu szkołach to reguła.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vorenus dnia Wto 13:44, 29 Mar 2016, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:21, 29 Mar 2016
staszek_s
Motonita

 
Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 525
Przeczytał: 160 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Radlin, Śląsk





Zgadza się, rozpoznanie "internetowe" też obowiązkowe, ja je robiłem oczywiście ale jak widać opinie były troszkę mylące. Teraz już wiem, że forum to podstawa Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:04, 29 Mar 2016
piachu
A1

 
Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław/Zawonia





Muszę się z kolegami zgodzić. Mi co prawda udało się zdać za pierwszym razem (może mam dryg do tego a może miałem szczęście Very Happy ), ale szkoła do której się zapisałem to tragedia. Miała niby bardzo pozytywne oceny w internecie a okazało się, że instruktor to tak naprawdę głównie wydawca motocykli Sad O ile w pierwszych 2 godzinach coś wytłumaczył to później już wsiadał do swojego auta i kazał jeździć po placu. Żadnych wskazówek, poprawek błędów itp itd. Najlepiej chyba dowiadywać się osobiście wśród znajomych czy na forum jakie są prawdziwe opinie o danej szkole.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:19, 29 Mar 2016
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3289
Przeczytał: 113 tematy

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





wystarczy instruktorowi powiedziec, ze chcesz pelnej opieki, a nie kursu na sztuke. Placicie to wymagacie. Nie ma co sie wstydzic albo bac "PANA" instruktora - to tylko uslugodawca. Osobiscie wkurwiaja mnie tacy instruktorzy - dorobkiewicze, bo przez takich potem na ulice wyjezdzaja niedouczeni kierujacy (nic nikomu nie ujmujac). Jeden sam sie potem doszkoli a inny bedzie kaleczyl az sobie lub komus krzywde zrobi.

Sam bylem instruktorem kat. B i jak ktos mi mowil, ze chcialby uczyc sie glownie "pod egzamin" to mowilem, ze jak nauczy sie tego wszystkiego co powinien umiec to przy okazji problem egzaminu sam sie rozwiaze.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:26, 29 Mar 2016
piachu
A1

 
Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław/Zawonia





Widzisz Szuja, był taki problem, że jak zadałem mu kilka pytań na które odpowiedź bardzo mnie interesowała, to po tym co usłyszałem nie do końca byłem przekonany czy On, aby na pewno ma szeroką wiedzę o jeździe na motocyklu Sad
No więc odpuściłem, trzaskałem te ósemki za które zapłaciłem i na szczęście udało się zdać Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:37, 29 Mar 2016
bender42
A

 
Dołączył: 29 Gru 2015
Posty: 179
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2





piachu napisał:
Widzisz Szuja, był taki problem, że jak zadałem mu kilka pytań na które odpowiedź bardzo mnie interesowała, to po tym co usłyszałem nie do końca byłem przekonany czy On, aby na pewno ma szeroką wiedzę o jeździe na motocyklu Sad
No więc odpuściłem, trzaskałem te ósemki za które zapłaciłem i na szczęście udało się zdać Smile


To akurat niestety norma. U mnie źle wytłumaczyli zasady prędkości na szybkim slalomie i latałem przy 40km/h bo urządzenie w szkole jazdy pokazywało i tak średnią 30-32h.

Przyszedł dzień egzaminu, deszcz, do ostatniej chwili nie było wiadomo czy odwołają. Przed oczami już miałem wizytę na izbie przyjęć. Podchodzę do szybkiego slalomu, facet mówi że prędkość średnia przejazdu to prędkość przy wejściu + wyjściu / 2 myślałem, że się tam popłaczę ze szczęścia


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:41, 29 Mar 2016
staszek_s
Motonita

 
Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 525
Przeczytał: 160 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Radlin, Śląsk





Nie mówią też, że średnia musi być 30 tylko przy jednym przejeździe, drugi można se już jedyneczką zrobić... Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:58, 29 Mar 2016
piachu
A1

 
Dołączył: 15 Paź 2015
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wrocław/Zawonia





Co do slalomu i ominięcia przeszkody to był luzik a to dlatego, że we Wro mierzą ... na oko Smile Smile Smile no chyba, że to ja akurat tak trafiłem.
Dodatkowo wcześniej padało więc egzaminator rzucił tekstem: "nie szalejcie, bo nie mam zamiaru Was zbierać" Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:59, 29 Mar 2016
Lompi
Motonita

 
Dołączył: 28 Sie 2015
Posty: 574
Przeczytał: 52 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok





staszek_s napisał:
Nie mówią też, że średnia musi być 30 tylko przy jednym przejeździe, drugi można se już jedyneczką zrobić... Smile


.. i tu właśnie zależy czy robisz do dobrym ośrodku czy nie. Ja robiłem w najlepszym w moim mieście, przez co taką wiedzę o której mówisz miałem. Nawet dokładnie mi instruktor wytłumaczył jak taktycznie podejść do slalomu i prędkości. Tak żeby nie przegiąć i dobrze wyczuć. Tak naprawdę jak nie przegniesz na początku, to masz 4 przejazdy na to, żeby w jednym z nich osiągnąć wymaganą prędkość- no chyba że przegniesz na początku, będziesz chciał zbyt szybko i najedziesz na pachołek.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:12, 30 Mar 2016
Kubaz
A2

 
Dołączył: 16 Lip 2015
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdynia





Ja robiłem kurs na Gladiusie niedługo po zmianie tych przepisów i obowiązku robienia kursu na min. 600 cm. Wtedy mój instruktor to komentował niestety tak że teraz będą wypadki śmiertelne, bo Gladius to po prostu dość nieudany model i na pewno zbyt trudny na początek.
Tak jak tu ktoś wcześniej napisał szanujące szkoły pozostawiły sobie 250-tke i jakąś odprężoną 500-tkę i przechodzi sie z jednego na drugi.
Ja sam zdawałem prawko 6 razy Very Happy Very Happy Very Happy . Nie ma się czym oczywiście chwalić, ale podchodziłem do tego bardzo spokojnie, brałem sobie lekcyjki i zawsze się czegoś nauczyłem i w końcu zdałem czując się bardzo pewnie. Także niczego nie żałuje.
Oczywiście bardzo szkoda człowieka, ale trzeba by się też zastanowić czy niezbyt pochopnie ktoś postawił akurat na ten model z jakiś względów. W niektórych województwach zdaje się na Yamahach 600, który nadaje się do nauki dużo lepiej, a w niektórych niestety na Gladiusie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:25, 30 Mar 2016
staszek_s
Motonita

 
Dołączył: 06 Wrz 2015
Posty: 525
Przeczytał: 160 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Radlin, Śląsk





Gladius jest ok jak ktoś ma odpowiednie warunki fizyczne. Na moich oczach oblała dziewczyna, ze 160 cm wzrostu, która zatrzymała się na ósemce. Placyk lekko pochyły, niestety pochyliła moto w niższą stronę, nie miała szansy go utrzymać. Wywrotka i finito.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:38, 30 Mar 2016
Vorenus
Motonita

 
Dołączył: 12 Lis 2014
Posty: 983
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





staszek_s napisał:
Gladius jest ok jak ktoś ma odpowiednie warunki fizyczne. Na moich oczach oblała dziewczyna, ze 160 cm wzrostu, która zatrzymała się na ósemce. Placyk lekko pochyły, niestety pochyliła moto w niższą stronę, nie miała szansy go utrzymać. Wywrotka i finito.


Ze mną na Gladiusie zdawała dziewczyna max 160 cm wzrostu i ze 40 kg wagi. Najwięcej problemów miała z przeprowadzanie motocykla, ale plac przeszła.

Mnie się dobrze jeździło na tym motocyklu - może pomijając egzemplarz na którym zdawałem egzamin (koszmarnie skakał i szarpał na niskich obrotach).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 18:21, 01 Sty 2017
robak123
A1

 
Dołączył: 29 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żory





Ja zaczynałem na kursie od 250cc - uczucie jakby rower się prowadziło. następna lekca też była 250cc i pod koniec na gs500 przez najbliższe 2 lekcje.
A na miasto cb650 z zdublowaną kierownicą i raz gs500.
Gladiusa nie dostałem na miasto tam gdzie zdawałem - tylko raz po okolicy jechałemm by zatankować Smile
A potrafi trochę sponiewierać jak się na maksa odkręcało przy szybkim slalomie
I dlatego jestem za stopniowym dawkowaniu mocy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 17:14, 31 Sty 2017
Goddard
Motocyklista

 
Dołączył: 30 Lis 2016
Posty: 266
Przeczytał: 70 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z Krakowa i Zielonek





Tragiczna historia, przykro, ze tak sie zakonczyla, wyborazam sobie jak sie musial/musi czuc instruktor oraz czlowiek z auta, w ktore gosc zaiwanil. Mysle, ze to prawdopodobne z ta padaczka, natomiast opisze swoje przygody, bo mam dosc swieze doswiadczenia.

Na start, we wrzesniu, wypozyczylem sobie Suzuki Marudera 125ccm na tydzien i po krotkim instruktazu kumpla przejechalem troche z kumplem, troche sam ok. 500-600 km. Potem kupilem Drag Stara 650 i rownoczesnie poszedlem na kurs (z polecenia kolegi wybralem KSM w KRK). Na placu kiedy zobaczyli, ze przyjechalem Dragiem (mialem zrobione circa 2,5k km wokol komina, glownie po zakretasach w dolinie Pradnika/Ojcowskiej/Pieskowej Skale), dali mi 250tke (normalnie dawali 125tke na poczatek), po 4 godzinach 500tke i po 6ch Gladiusa. Kazdorazowo musialem zaliczyc wszystkie zadania egzaminacyjne na kazdej pojemnosci zanim moglem sie przesiasc na wieksza. Plac wychodzil mi niezle, choc duza czesc zajec byla na mokrym/deszczu i przez to mialem troche problemow z szybkim slalomem. Na miasto wyjechalem po 16h Gladiusem i zaliczylem obie lekcje bezblednie. Wewnetrzny egzamin zdalem za drugim razem, znowu z powodu wolnego slalomu, ktory wczesniej moze raz zawalilem, bo denerwowalem sie jakbym pierwszy raz siedzial na moto i mial znowu 18 lat.

Na pierwszy egzamin w MORD KRK, na szybkim slalomie w idealnych warunkach, przejechalem ze srednia 24/29/28/29 (sa dwie proby, kazda mozna powtorzyc i raz trzeba miec srednia wieksza lub rowna od 30), wiec od razu finito. Poszedlem na dodatkowo godzine na placu i na mokrym robilem srednia po 34 bez wiekszego wysilku, zaczalem wiec podejrzewac czy aby wszystko jest OK z mierzeniem predkosci, ale poszedlem na kolejny, bo mialem juz zaplacony i zarezerwowany. Na drugim egzaminie, na szybkim mialem kolejno 28, ERROR, 29 i 29 i mily egzaminator chcial mi podziekowac. Dosc konkretnie wkurzony zapytalem czy ERR tez sie liczy do 4 prob i pozwolil mi laskawie pojechac jeszcze raz. Wjechalem na duzym wk... z predkoscia 34, wyjechalem 40, srednia wyszla mi 31 (sic!). Nota bene, dziewczyna ktora poszla pierwsza miala 3 razy z rzedu ERR i byla 40 minutowa przerwa, probowali zresetowac i ustawic od nowa bramki. Nastepnie bylo omijanie przeszkody i niestety ubzduralo mi sie, ze podobnie jak przy szybkim slalomie licza minimalna 50 jeden raz, a drugi mozna pojechac badz ile. Wjechalem za pierwszym razem 51, za drugim 47. Przy powtorce 50 i 48, no i znowu zonk.

Zarezerwowalem kolejny termin, poszedlem na kolejne 2h na plac i wszystko wykrecalem bez zadnych problemow majac juz w sumie przejechane ok. 5,5k km na roznych motocyklach, w tym ok. 4k na Dragu. Jadac na egzamin, ktory mial byc po poludniu, dowiedzialem sie z SMSa od instruktora, ze pomimo idealnej pogody (slonce, sucho, rano 4 stopnie, w poludnie bylo kolo 15), MORD postanowil odwolac egzamin. Wparowalem do osrodka, kazalem oddac sobie pieniadze (nie chcieli mi uwolnic PKK oraz chcieli mnie obciazyc kosztami odwolania, wiec skonczylo sie na dyrekcji osrodka i 2ch pismach i okazalo sie, ze sie uda). Wsiadlem w auto pojechalem do Tarnowa umowic sie tam (wczesniej przez telefon badzo milo mnie zapraszali), poniewaz juz na kursie mowili, ze dziwnym trafem wszystko jest tam normalnie i zdawalnosc jest niemal 100%. Dodatkowo, byc moze ze wzgledu na mniejszy osrodek, egzaminy sa umawiane kulturalnie na godziny (w Krakowie bylo po 9 osob i kazdorazowo tracilem po 3h zeby wogole wsiasc na moto).
Okazalo sie niestety, ze w Tarnowie jest Kawasaki ER-6N, wiec troche sie zeschizowalem, ale pomyslalem, ze po prostu wykupie w jakiejs lokalnej szkole 1h na placu przed egzaminem i jakos to bedzie. Tak zrobilem i gosc w lokalnej szkole stwierdzil, ze wygladam jakbym 200h na samej 8ce zrobil, a na Kawie jezdzilo sie o wiele wygodniej niz na Gladiusie (przede wszystkim lepiej skreca). Poszedlem na egzamin, szybki slalom po raz pierwszy, przejechany na luzie zeby poczuc motocykl, srednia od razu 30 (drugi na 2jce 26). Omijanie przeszkody z lewej 60, z prawej 60; zatrzymywanie w miejscu 58, na sygnal 59. Na miescie bez zadnych niespodzianek, choc pierwszy raz wogole jezdzilem po Tarnowie (moze tez i latwiej uwazac na znaki, Krakow znam az za dobrze z jazd autem).

Zaczalem to wszytko analizowac i wyszlo mi wypisz wymaluj, ze liczniki w KRK sa poprzestawiane o jakies 20%. Czy to dlatego, ze nie potrafia ich ustawic (ponoc regularnie przy nich gmyraja i zdarzaja sie egzaminy gdzie wszyscy maja np. 29 albo 34) czy dlatego, ze im tak wygodnie i kasa leci, trudno orzec, byc moze obie rzeczy naraz albo na zmiane. W kazdym razie, uwazam to za skrajnie nieodpowiedzialne, bo przejezdzanie szybkiego slalomu z predkosciami circa 40 km/h jest srednio bezpieczne, szczegolnie na Gladiusie i jeszcze np na mokrej nawierzchni (kolejny absurd to, ze nie ma rozroznienia wymagan co do sredniej predkosci na nawierzchni suchej vs. mokrej). Do tego plac dla motocykli przy ul. Koszykarskiej wola o pomste do nieba - miejsce do zatrzymania przy omijaniu przeszkody jest minimalne i byl juz przypadke gdzie dziewczyna przywalila w plot, uszkodzila tchawice w trakcie egzaminu i jest kaleka (wedlug informacji ze szkoly jazdy do dnia dzisiejszego sadzi sie z MORDem).

Wydaje mi sie, ze egzamin latwy nie jest i to bardzo dobrze, bo wymaga zeby dobrze opanowac umiejetnosci jazdy. Natomiast Gladius, szczegolnie dla mniejszych pan, jest kompletnym idiotyzmem, do tego ogolnie srednio udany motocykl. Dziwnym trafem przetarg byl dokladnie pod niego rozpisany, a zaden owczesnie produkowany motocykl nie pasowal do ustawy, a Suzuki nie produkuje go juz od jakiegos czasu; takie wyjatkowo polskie zbiegi okolicznosci. Potem byla nowelizacja stad sa osrodki gdzie sa inne motocykle. Kawa wydaje mi sie nieco mniejsza i lzejsza, z lepszym promieniem skretu, wiec na pewno latwiej na niej operowac, szczegolnie paniom, ale jesli nie walczy sie ze sprzetem, to i stres zdajacego mniejszy. Jesli chodzi o jazde, to jesli ktos ma juz jakis czas prawo jazdy i doswiadczenie (powiedzmy te minimum 100k km nabite autem), to pomiedzy jazda na 125tce a 650tce wielkiej roznicy jak dla mnie nie ma; technika jest taka sama. Oczywiscie trzeba miec troche oleju w glowie, no i np w moim przypadku Drag Star mial 40 koni (czyli chyba z A2 daloby sie nim jezdzic o ile sie nie myle), choc do 155 na autostradzie poszedl bez problemu i przez wysoki moment dosc sprawnie ruszal z miejsca. Nie zaszkodzil mi tez na pewno milion km wykrecony autem przez 23 lata posiadania prawo jazdy, ale musze przyznac ze zrobienie prawka kategorii A wyczulilo mnie szczegolnie na zachowania wbrew przepisom i jezdze z dwa razy wiekszym brakiem zaufania do wspoluczestnikow ruchu niz autem (zreszta autem teraz podobnie). Szczegolnie przy takim egzaminie IMHO niedopuszczalne jesto zeby liczniki byly ustawiane przez egzaminatorow w sposob uznaniowy badz niepoprawny, bo to jest zwyczajnie niebezpieczne. To takie 3 grosze ode mnie, moze 4 Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 18:17, 31 Sty 2017
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 3159
Przeczytał: 108 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





Półtora roku temu, jak córka zdawała egzamin na B, to miałem okazję popatrzeć, jak wyglądają egzaminy na placu na kat. A. I muszę stwierdzić, że jest to całkowicie popier.dolone! To nie jest sprawdzian faktycznej umiejętności jazdy, ale jakiś test z poprawnego wykonania procedury wymyślonej przez jakiegoś durnia... Jak się doda do tego, to co pisze Goddard (gmeranie przy sprzęcie przez głupotę lub specjalnie), całą tą szopkę z egzaminacyjnymi pojazdami oraz podejście niektórych chamów-egzaminatorów, to trudno się dziwić, że ludzie zdają po kilka razy, a poziom faktycznych umiejętności młodych kierowców jest bardzo niski...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 18:18, 31 Sty 2017
Szuja
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 3289
Przeczytał: 113 tematy

Pomógł: 45 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: miejscowosc obok ktorej lezy Warszawa





Goddard napisał:
(...)Na placu kiedy zobaczyli, ze przyjechalem Dragiem (...)


pojechales na kurs prawa jazdy kat "A" swoim motocyklem nie posiadajac uprawnien i rozpisujesz sie o niebezpieczenstwach podczas egzaminu?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 18:23, 31 Sty 2017
Goddard
Motocyklista

 
Dołączył: 30 Lis 2016
Posty: 266
Przeczytał: 70 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z Krakowa i Zielonek





Szuja napisał:
Goddard napisał:
(...)Na placu kiedy zobaczyli, ze przyjechalem Dragiem (...)


pojechales na kurs prawa jazdy kat "A" swoim motocyklem nie posiadajac uprawnien i rozpisujesz sie o niebezpieczenstwach podczas egzaminu?


Nie wyklucza sie to dla mnie, bo nie zauwazylem specjalnej roznicy pomiedzy 125tka a 650tka w kwestii techniki jazdy. No moze tyle, ze 650tka jest 100 kg ciezsza. Jezdzilem ostroznie i z poszanowaniem przepisow. Nie powiem, ze sie szczyce jazda bez prawka, ale jezdzilem po pustych drogach, parkingach itp zeby szlifowac umiejetnosci plus doswiadczenie w prowadzeniu auta w duzej mierze rekompensowalo brak papierka. Oceny z jazdy po miescie na kursie mysle, ze sa na to niezlym dowodem. Moge sie postarac o zdjecie, same 5tki Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 19:52, 31 Sty 2017
mar
Motocyklista

 
Dołączył: 14 Wrz 2015
Posty: 351
Przeczytał: 118 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Szczecin





Moje doświadczenia są inne. Przez przypadek wybrałem szkołę po prostu po drodze z pracy do domu. Instruktor trafił się idealny jako człowiek i nauczyciel- taki prawdziwy motocyklista. Nigdy nie zostawił mnie samopas. Zawsze wynosiłem coś z każdej minuty lekcji. Po prostu profesjonalista a ja chętnie sie uczyłem. Zawsze jeździł ze mną na motocyklu a nie samochodem. Poszedłem na egzamin i tam też wylosowałem wyluzowanego egzaminatora a było ich tego dnia z siedmiu.
Reasumując czasami jest tak jakby codziennie była niedziela.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 21:31, 31 Sty 2017
Bosman78
Motocyklista

 
Dołączył: 19 Kwi 2015
Posty: 259
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Hehe po lekturze dochodzę do wniosku, iz od czasu gdy ja robiłem A 20 lat temu to bardzo dużo się zmieniło.... U mnie wygladalo to tak, iz malo kto w ogóle wtedy robil prawko na A. Koleś wygrzebal i odkurzyl z szopy stara wsk 125 oczywiście bez papierów, odpalana na pych bo kopajka sie urwala. Pokrecilem trochę osemek na " placu" który byla namalowany kreda na plytach typu yomb.....przed egzaminem instruktor pozyczyl od znajomego etz 150 i pojchalismy na jedyna jazde na miasto.....i to tyle było..... Zdałem za pierwszym razem ale tylko dla tego, ze jeszcze w podstawówce nauczył mnie jezdzic dziadek na swojej SHLce


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Śmiertelny wypadek na kursie prawa jazdy kat.A
Forum VStromClub Strona Główna -> Wiadomości
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 2  
Idź do strony Poprzedni  1, 2
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin