VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle "niesłuszne" (czyli nie V-Strom) -> DL650 vs. R1200GS Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
DL650 vs. R1200GS
PostWysłany: Nie 10:36, 17 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Mam nadzieję, że tytuł tematu jest na tyle prowokacyjny, że tu zajrzycie Smile
Posiadam 3 motocykle enduro. Ilość ta jest efektem ciężkiego stanu przechodzonego (jeszcze) wieku średniego.
Ostatnio dojrzałem to tego aby choć jeden z nich zamienić na model bardziej szosowy. Muszę jednak zrobić to rozważnie aby organizm nie doznał szoku, bo w tym wieku żartów nie ma. Dlatego następca musi choć trochę enduro udawać. Szutry muszą i polne drogi być w jego zasięgu. Zresztą mieszkam w lesie do najbliższego asfaltu 1km, nie chciałbym pchać Wink

Naturalnie rozważałem R1200GS, bo wygodny, z przodu 19", a to dla mnie ewolucja, szybki, dobra ochrona przed wiatrem.
Jednak od niedawna zacząłem rozważać DL-a 650. Jeżdżę zawsze solo, bo robię to tak niezdarnie, że boje się zabrać na pokład pasażera, mocy więc by starczyło V-storm nigdy mnie nie porywał wyglądem, wybaczcie, pisze jak było. Za dużo plastiku jak dla zapalonego szutermana ale nowy model postrzegam juz inaczej. Podoba mi się, widzę duży potencjał do przeróbek.

No i teraz się zastanawiam, co byłoby lepsze, uzywany GS czy nowy DL?
Motocykl miałby głownie za zadanie, 2-3 razy w roku, sprawnie przewieźć starego człowieka ok 2000 km po po czarnym, a potem polatać ok 500km po drogach nieutwardzonych (Europa) i wrócić bez większych problemów

GS szybszy, większy prześwit, zawieszenie daje radę w lekkim terenie, dobre hamulce., niski środek ciężkości

DL małoawaryjny, nieznacznie lżejszy, świetna ochrona przed wiatrem, brak etykiety snobizmu, niestety nikczemny prześwit.

Jakieś pomysły, uwagi, obelgi?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Spolski dnia Nie 10:38, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:49, 17 Lis 2013
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2914
Przeczytał: 109 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





Bardzo interesujący temat... Smile

Będę go śledził z ciekawością, bo u mnie też, gdzieś z tyłu głowy, pojawiły się podobne pytania... Szczególnie po tegorocznej wyprawie do Gruzji, gdzie 9 na 12 widzianych motocykli, to były właśnie GS-y... Ale pozostałe to były DL-e! Smile

No i właśnie po powrocie zacząłem się zastanawiać nad zamianą, ale po ochłonięciu Wink wyszło mi, że V-Strom:

- jest niezwykle wygodnym motocyklem do jazdy szosowej na długich dystansach,
- dla wyjazdów bez pasażera jest w zupełności wystarczający (moc, zasięg, ładowność),
- szutrowe i kamieniste drogi Gruzji przejechał bez jakichkolwiek problemów - łącznie z wjazdem pod monastyr Tsminda Sameba (czego nie dokonała jedna ze spotkanych grup na GS-ach) i przejechaniem kawałka drogi do Omalo - kawałka dlatego, że na więcej nie pozwolił mój lęk wysokości Smile
- jest stosunkowo tani w zakupie, doposażaniu i późniejszym utrzymaniu,
- w ciągu trzech ostatnich lat dwa DL-e, którymi jeździłem nie zawiodły mnie ani razu.

No i przy moim wzroście i doświadczeniu DL jest łatwiejszy do ogarnięcia niż wyższy i cięższy GS...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez biblo dnia Nie 12:14, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:57, 17 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Mam podobny problem (170cm i nie jest to na razie obwód w pasie) ale jeżdżę na znacznie wyższych motocyklach. GS12 o dziwo waży prawie tyle samo co DL650 a ma niżej srodek ciężkości więc teoretycznie manewrowanie jest łatwiejsze. Wysokość siodła ta sama przy najniższym położenie kanapy w GS.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Spolski dnia Nie 11:57, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:31, 17 Lis 2013
lasooch
Motonita

 
Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 941
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszków





Prześwit faktycznie nikczemny, tylko jak często planujesz DLem przejeżdżać drzewa w poprzek? Wink Kilka razy solidnie przydzwoniłem płytą o podłoże, ale za każdym razem jechałem akurat z pasażerką i kufrem/kuframi i za każdym razem to był zjazd ze schodów. Nie ma tragedii Razz Na polne czy szutrowe drogi zawieszenie spokojnie wystarczy, a DL przy swojej sporej masie i z dużym rozstawem osi jest naprawdę stabilny przy dużych prędkościach. Mizerne hamulce można bardzo ładnie poprawić i kosztuje to 200-300zł, więc czy jest sens dopłacać do GS'a? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:45, 17 Lis 2013
Dober
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 11 Cze 2011
Posty: 3017
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pobiedziska/Poznań





Proponuje zalozyc identyczny temat na forum GS Wink

Tyle ostatnimi czasu przewinelo sie tematow identycznych jak ten, ze powoli zastanawiam sie, czy nadal wchodze na forum V-Strom, GS czy wszelkich motocyklistow...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:04, 17 Lis 2013
V-Told
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 2033
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa - Piaseczno





Spolski napisał:
Mam podobny problem (170cm i nie jest to na razie obwód w pasie) ale jeżdżę na znacznie wyższych motocyklach. GS12 o dziwo waży prawie tyle samo co DL650 a ma niżej srodek ciężkości więc teoretycznie manewrowanie jest łatwiejsze. Wysokość siodła ta sama przy najniższym położenie kanapy w GS.


GS jest o niebo lepiej wyważony, do czego przyczynia się w dużej mierze pewnie właśnie niżej położony środek ciężkości (lżejszy zbiornik, cylindry na boki, tłumik niżej).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 14:42, 17 Lis 2013
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Dober napisał:
Proponuje zalozyc identyczny temat na forum GS Wink

Tyle ostatnimi czasu przewinelo sie tematow identycznych jak ten, ze powoli zastanawiam sie, czy nadal wchodze na forum V-Strom, GS czy wszelkich motocyklistow...


Chyba musisz się Dober pogodzić z faktem, że jest tu coraz mniej DL-owców Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:29, 17 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Dober napisał:
Proponuje zalozyc identyczny temat na forum GS Wink

Tyle ostatnimi czasu przewinelo sie tematow identycznych jak ten, ze powoli zastanawiam sie, czy nadal wchodze na forum V-Strom, GS czy wszelkich motocyklistów...

No trudno unikać na forum porównań. Jeśli się się rozważa zakup motocykla, a ma się kilka kandydatur, to raczej wskazane jest zgromadzenie jak największej ilości informacji. A gdzie ich szukać jak nie na forach poszczególnych modeli?

lasooch napisał:
Prześwit faktycznie nikczemny, tylko jak często planujesz DLem przejeżdżać drzewa w poprzek? Wink


Drzew to ja unikam nawet jeżdżąc KTM-em Mr. Green Natomiast większe kamienie, których nie brak na gruntowych drogach Południowej Europy, to już może być problem. Nowy DL ma 15 cm prześwitu, przy dodaniu osłony zredukuje się do 13 cm. Trochę mało.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:52, 17 Lis 2013
MaciejW
Motonita

 
Dołączył: 04 Paź 2011
Posty: 594
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





Ja zamieniłem Dla, na GSa... i oprócz kupy kasy, którą trzeba dorzucić, jestem bardzo zadowolony (DL został w rodzinie i w garażu).

Różnice są widoczne na każdym kroku i właściwie wszystkie (oprócz ceny i wagi), przemawiają na zdecydowaną korzyść GSa.

O niebo lepsze hamulce (zintegrowane, ciśniesz klamkę, a hamują oba).
Nie nurkuje przy hamowaniu.
Wygodniejsza pozycja kierowcy i pasażera ... nogi mniej ugięte.
Wygodniejsza kanapa kierowcy i pasażera (regulacja w pionie 4 ustawienia i poziomie (pasażer)
Moc - to oczywiste.
Moment - też oczywiste.
Manewry - lepiej skręca, łatwiej, precyzyjniej. Większa kiera ułatwia panowanie.
O wiele słabiej reaguje na silny wiatr, na ciężarówki na drodze itp..
Zmienne tryby: Enduro Pro, Enduro, Rain, Road, Dynamic... odczuwalnie zmieniają reakcję na gaz, mapy zapłonu, ESP, ABS.

Ogólnie zastosowania obu moto są podobne, ale moim zdaniem GS na każdym polu może więcej.
Dotyczy to także spalania. Smile

Co do snobizmu, sam miałem wielkie wątpliwości, ale da się przeżyć, moto jest moim zdaniem po prostu piękne i raczej wzbudza podziw nie bezmyślną zawiść. Snobem jesteś lub nie jesteś TY, a nie moto. Posiadacze GSów w większości to fajni ludzie, jak to normalni pomocni motocykliści

(Jak zapytałem na forum, gdzie zamontować gmole, w ciągu 15 minut dostałem maila "zadzwoń, wpadnij wieczorem, ogarniemy"... i ogarnęliśmy Smile)

...choć pewnie wśród posiadaczy BMek jest proporcjonalnie większy procent ludzi, których "stać" Smile co ma swoje konsekwencje, itp.

Mój wniosek, to tak naprawdę, to wśród ludzi zainteresowanych turystykami/enduro, z kim byś ni pogadał... chciałby mieć GSa Smile. So why not?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez MaciejW dnia Nie 15:57, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 15:57, 17 Lis 2013
Dober
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 11 Cze 2011
Posty: 3017
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pobiedziska/Poznań





cynek napisał:
Dober napisał:
Proponuje zalozyc identyczny temat na forum GS Wink

Tyle ostatnimi czasu przewinelo sie tematow identycznych jak ten, ze powoli zastanawiam sie, czy nadal wchodze na forum V-Strom, GS czy wszelkich motocyklistow...


Chyba musisz się Dober pogodzić z faktem, że jest tu coraz mniej DL-owców Very Happy


Jeszcze kiedys wrocisz na lono V-Stroma Wywrotowcu jeden:-)

Mozemy jeszcze zmienic nazwe forum dodajac po V-Strom: GS, Stelvio, Tenere Smile i czym wtedy bedzie sie roznic od forum motocyklistow?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:03, 17 Lis 2013
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1823
Przeczytał: 155 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





Dober napisał:
Proponuje zalozyc identyczny temat na forum GS Wink

Tyle ostatnimi czasu przewinelo sie tematow identycznych jak ten, ze powoli zastanawiam sie, czy nadal wchodze na forum V-Strom, GS czy wszelkich motocyklistow...


juz jest

http://gsri.info/forum/board4-general-forums/board12-this-that/board18-reports-and-notes-to-other-motorcycles/5-v-strom-dl1000/

I nie przesadzaj. ( albo nie zaczynaj znowu starych tematow ) Wszystko co ma cos wspolnego z DL-em jest tu jak najbardziej na miejscu.
Porownan GSa z MotoGuzzi nie zauwazylem, a nawet gdyby to w Ringu wolnym ( przy piwku ) mozna przeciez o wszystkim podyskutowac


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jotes dnia Nie 16:04, 17 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:12, 17 Lis 2013
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2914
Przeczytał: 109 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





MaciejW napisał:
Ja zamieniłem Dla, na GSa... i oprócz kupy kasy, którą trzeba dorzucić, jestem bardzo zadowolony


No właśnie, za cenę nowego DL-a + wyposażenie można kupić kilkuletniego GS-a z wyposażeniem (4-5 letniego?).

Poza tym, słyszałem o problemach technicznych, szczególnie po zmianach modeli; o tym że niektóre roczniki należy omijać; o tym, że jak już coś padnie, to bywa nieciekawie (czytaj drogo lub nie do naprawy w dłuższej trasie); że drogi serwis i części...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:44, 17 Lis 2013
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Dober napisał:


Jeszcze kiedys wrocisz na lono V-Stroma Wywrotowcu jeden:-)



Nie mówię że nie, ale raczej na tysiąca Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:33, 17 Lis 2013
Cichy
A1

 
Dołączył: 28 Paź 2013
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Opole





duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 21:28, 17 Lis 2013
Matt
Motonita

 
Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 1072
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/2
Skąd: Jędrzejów/Kraków





Cichy napisał:
duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing

Nie do końca tak jest Razz Jeszcze nie tak dawno tutaj na forum był koleś który chciał zamienić r1150gs na DL'a Smile

Wg mnie to bardzo indywidualna sprawa, wszystko zależy czego oczekujesz od tego motocykla. Wśród ludzi mniej zamożnych trzeba się zastanowić ile ma być podróży a ile części z Touratecha Razz
Albosulnie nie mam nic do GS'a gdyż mnie - zwłaszcza LC - wizualnie strasznie się podoba i chętnie widziałbym takiego w garażu. Tylko pytaniem jest (w Twojej aktualnej pozycji finansowej )na czym Ci bardziej zależy? Na przyjemności posiadania GSa czy przygodami z tańszym motocyklem?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:58, 17 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Matt napisał:
Cichy napisał:
duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing

Nie do końca tak jest Razz Jeszcze nie tak dawno tutaj na forum był koleś który chciał zamienić r1150gs na DL'a Smile
Wg mnie to bardzo indywidualna sprawa, wszystko zależy czego oczekujesz od tego motocykla. Wśród ludzi mniej zamożnych trzeba się zastanowić ile ma być podróży a ile części z Touratecha Razz
Albosulnie nie mam nic do GS'a gdyż mnie - zwłaszcza LC - wizualnie strasznie się podoba i chętnie widziałbym takiego w garażu. Tylko pytaniem jest (w Twojej aktualnej pozycji finansowej )na czym Ci bardziej zależy? Na przyjemności posiadania GSa czy przygodami z tańszym motocyklem?


Nie załapałem, uważasz że posiadanie GS-a wyklucza przygody? Nie licząc awarii Wink
To, że ktoś chciał zamienić GS na DL-a, to jednak odosobniony przypadek, z tego co czytam w necie, tendencja jest raczej odwrotna. Szczerze mówiąc, chyba też wolałbym nowego DL-a od R1150GS ale głownie ze względu na wagę jest on cięższy zarówno od R1200GS jak i DL-a o prawie 40kg. To przepaść jeśli czasem chce się zjechać z drogi utwardzonej.
A tak przy okazji to mi bardziej się podoba nowy DL niż GS12. DL jest taki bardziej zwarty, w nowych GS-ach nie podobaja mi się ne wszystkie "flaki" na wierzchu ale to oczywiście sprawa gustu a dla rzecz drugorzędna.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 0:17, 18 Lis 2013
Matt
Motonita

 
Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 1072
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/2
Skąd: Jędrzejów/Kraków





Spolski napisał:
Matt napisał:
Cichy napisał:
duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing

Nie do końca tak jest Razz Jeszcze nie tak dawno tutaj na forum był koleś który chciał zamienić r1150gs na DL'a Smile
Wg mnie to bardzo indywidualna sprawa, wszystko zależy czego oczekujesz od tego motocykla. Wśród ludzi mniej zamożnych trzeba się zastanowić ile ma być podróży a ile części z Touratecha Razz
Albosulnie nie mam nic do GS'a gdyż mnie - zwłaszcza LC - wizualnie strasznie się podoba i chętnie widziałbym takiego w garażu. Tylko pytaniem jest (w Twojej aktualnej pozycji finansowej )na czym Ci bardziej zależy? Na przyjemności posiadania GSa czy przygodami z tańszym motocyklem?


Nie załapałem, uważasz że posiadanie GS-a wyklucza przygody? Nie licząc awarii Wink
To, że ktoś chciał zamienić GS na DL-a, to jednak odosobniony przypadek, z tego co czytam w necie, tendencja jest raczej odwrotna. Szczerze mówiąc, chyba też wolałbym nowego DL-a od R1150GS ale głownie ze względu na wagę jest on cięższy zarówno od R1200GS jak i DL-a o prawie 40kg. To przepaść jeśli czasem chce się zjechać z drogi utwardzonej.
A tak przy okazji to mi bardziej się podoba nowy DL niż GS12. DL jest taki bardziej zwarty, w nowych GS-ach nie podobaja mi się ne wszystkie "flaki" na wierzchu ale to oczywiście sprawa gustu a dla rzecz drugorzędna.
Miałem na myśli wyprztykanie się z kasy przy zakupie GSa, bo przy zakupie DLa zostanie Ci sporo na paliwo Smile Chyba, że tak czy siak masz do wydania powiedzmy 40k zł - to już inna sprawa.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Matt dnia Pon 0:18, 18 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:41, 18 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Matt napisał:
Miałem na myśli wyprztykanie się z kasy przy zakupie GSa, bo przy zakupie DLa zostanie Ci sporo na paliwo Smile Chyba, że tak czy siak masz do wydania powiedzmy 40k zł - to już inna sprawa.

Wiesz nowy DL kosztuje prawie 40k Wink Fakt, że są jeszcze nówki na sprzedaż poniżej 30k i tu bym celował. Na nowego GS-a mnie nie stać, a nawet gdyby tak było, to bym nie mógł nabyć, bo za mniejsze pieniądze kupiłem żonie auto Wink

Póki co z tych rozważań wynika, że DL ma niewiele przewag nad GS-em
- niższa cena
- większa niezawodność
- minimalnie lepsze ochrona przed wiatrem
- brak etykiety GS-iarza Wink

Podajcie jeszcze kilka w końcu po to zawitałem na to forum Smile

I jak to jest z tą manewrowalnością przy małych prędkościach szczególnie z bagażem)? Dla mnie to bardzo istotna sprawa, ze względu na niski wzrost. Rzadziej mogę się ratować podparciem nogą.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:38, 18 Lis 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





No cóż, jeżeli argumenty typu niższa cena (ekonomia), większa niezawodność (pewność w trasie) to niewiele, to trudno wskazać coś bardziej istotnego...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:43, 18 Lis 2013
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2914
Przeczytał: 109 tematów

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





Dodaj jeszcze:

- niższe koszty utrzymania (serwis)
- niższe koszty utrzymania (ubezpieczenie, głównie AC - o ile wykupujesz takowe)

- łatwiej kupić nowego DL-a, niż pewnego używanego GS-a Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:44, 18 Lis 2013
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Staszek napisał:
No cóż, jeżeli argumenty typu niższa cena (ekonomia), większa niezawodność (pewność w trasie) to niewiele, to trudno wskazać coś bardziej istotnego...


Wcale nie trudno. Jest jeszcze coś takiego jak "banan na ryju" Very Happy

A dla wszystkich wskazujących na ekonomię jak rzecz najistotniejszą mam wierszyk:

Kto pieniążki ma, ten jeździ autobusem,
a kto pieniążków nie ma, ten zap...la kłusem.

Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez cynek dnia Pon 10:46, 18 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:58, 18 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Staszek napisał:
No cóż, jeżeli argumenty typu niższa cena (ekonomia), większa niezawodność (pewność w trasie) to niewiele, to trudno wskazać coś bardziej istotnego...


No bo to nie jest takie proste. Niższa cena owszem, bez dwóch zdań ale w cenie nowego DL-a (a tylko nowy model rozważam) mozna kupić pełnosprawnego używanego GS-a. Oczywiście lepiej miec nowy niż używany ale jak sie nie ma co się lubi...

Niezawodność? Tak. Bardziej ufam japońskiej technice, jednak nie jest tak, że każdy GS co chwile się psuje. Wiec porównanie nie może byc zero-jedynkowe.

Oczywiście GS też ma tych przewag niewiele stąd trudny wybór.

- większa uniwersalność
- większy silnik, wiec wieksza predkość, moment i elastyczność
- lepsze hamulce w tym zintegrowane
- lepsze prowadzenie, szczególnie przy małych prędkosciach
- większy prześwit
- lepsze zawieszenie
- możliwość montażu szprychowych kół lub nabycia takiego egzemplarza

- wieksza ładownośc ale mi to akurat nie jest potrzebne


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:38, 18 Lis 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Taki sobie ten wierszyk. Banan to też kwestia indywidualnego podejścia. Znam parę osób, które szarpnęły się na droższe (w domyśle lepsze, większe, mocniejsze moto), niestety nie stać ich już chociażby na opłacenie ubezpieczenia AC do tych motocykli, w imię tego zakupu oszczędzają na wszystkim, wyjazdy w mniej pewne strony świata odpadają, bo boją się kradzieży, ewentualnego serwisu itp.
Więc może czasami lepiej zastosować maksymę "mierzyć siły na zamiary", kupić to bardziej niezawodne moto i cieszyć się wyjazdami na motocyklu, jaki jest w zasięgu możliwości?

A wracając do tytułowego wątku: to jest wybór dokładnie taki jak napisał autor post wyżej - albo większa pewność transakcji dla Nabywcy, albo większa doza ryzyka w zamian za lepsze osiągi motocykla. W sumie wybór stary jak świat Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:20, 18 Lis 2013
MaciejW
Motonita

 
Dołączył: 04 Paź 2011
Posty: 594
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





GS manewruje przy małych prędkościach genialnie. Dużo lepiej niż DL. Ale niski wzrost eliminuje jeźdźca.. koniecznie trzeba móc go podeprzeć, bo jest cięższy, a każdemu się może zdarzyć i zdarza nagłe hamowanie w czasie manewru w korku np. Tutaj DL ma przewagę, jest o wiele niższy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:28, 18 Lis 2013
arthurr
A1

 
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 14
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Orzesze





Miałem możliwość bezpośredniego porównania (wszystkie motocykle w jednym czasie na placu: dużego i małego DL, TDM900, Varadero 1000, Versysa, BMW F650GS singla. Zostawiłem sobie Varadero, po czym z głupot pojechałem na jazdy próbne na GS. Po 2 tygodniach.. jechał już do mnie używany GS, nie zdążyłem zarejestrować i w podróż 5 tys km pojechałem Varadero - nawet taka trasa nie przekonała mnie i jeżdżę GS-em. To moto ma coś czego ewidentnie brakuje mi w Varadero - charakter (pluz - z prozaicznych rzeczy - wał i... wskaźnik paliwa Very Happy ). Nie umiem wytłumaczyć tej fascynacji, nigdy nie myślałem o BMW właśnie z powodu przytaczanych wyżej wad - drogi serwis, elektronika, etykietka gieesiarza. Ale wpadłem - i nie chcę się z tego leczyć...


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 15:00, 18 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





MaciejW napisał:
GS manewruje przy małych prędkościach genialnie. Dużo lepiej niż DL. Ale niski wzrost eliminuje jeźdźca.. koniecznie trzeba móc go podeprzeć, bo jest cięższy, a każdemu się może zdarzyć i zdarza nagłe hamowanie w czasie manewru w korku np. Tutaj DL ma przewagę, jest o wiele niższy.


Być może dla wielu to będzie szokiem Wink ale GS12 nie jest ani wyższy ani cięższy od DL650.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 16:15, 18 Lis 2013
arthurr
A1

 
Dołączył: 04 Sie 2012
Posty: 14
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Orzesze





Spolski napisał:
MaciejW napisał:
GS manewruje przy małych prędkościach genialnie. Dużo lepiej niż DL. Ale niski wzrost eliminuje jeźdźca.. koniecznie trzeba móc go podeprzeć, bo jest cięższy, a każdemu się może zdarzyć i zdarza nagłe hamowanie w czasie manewru w korku np. Tutaj DL ma przewagę, jest o wiele niższy.


Być może dla wielu to będzie szokiem Wink ale GS12 nie jest ani wyższy ani cięższy od DL650.


Być może na papierze (nie sprawdzałem), ale przy bezpośrednim porównaniu jest na pewno wyższy (kanapa standard w GS). Czy ciężar ten sam.. to bardziej zależy od środka ciężkości. GS-a trudniej szarpnąć z bocznej kosy do pionu (przez wystający cycek pewnie), ale mając go w pionie - wydaje się przynajmniej równie lekki/ ciężki jak DL.
Chąc być obiektywnym - muszę napisać o jednej wadzie GS - uniemożliwił mi kiedyś wjechanie pod piaskową górkę - bo dróżka była w mini-wąwozie i jak rzuciło na piachu to zahaczyłem o krawędź "wąwozu" cylindrem. Motocyklem bez cycków bym wjechał. Ale Cycki mają i zaletę - glebiąc moto nie przyciśnie nogi bo oprze się na cycku/ gmolu chroniącym cycek.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 17:07, 18 Lis 2013
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





arthurr napisał:

Być może na papierze (nie sprawdzałem), ale przy bezpośrednim porównaniu jest na pewno wyższy (kanapa standard w GS). Czy ciężar ten sam.. to bardziej zależy od środka ciężkości. GS-a trudniej szarpnąć z bocznej kosy do pionu (przez wystający cycek pewnie), ale mając go w pionie - wydaje się przynajmniej równie lekki/ ciężki jak DL.
Chąc być obiektywnym - muszę napisać o jednej wadzie GS - uniemożliwił mi kiedyś wjechanie pod piaskową górkę - bo dróżka była w mini-wąwozie i jak rzuciło na piachu to zahaczyłem o krawędź "wąwozu" cylindrem. Motocyklem bez cycków bym wjechał. Ale Cycki mają i zaletę - glebiąc moto nie przyciśnie nogi bo oprze się na cycku/ gmolu chroniącym cycek.


Standardowa kanapa ma różne dostępne wysokości, nie wiem czy odnosisz się do najniższego położenia (to zresztą kolejna zaleta GS, w terenie nawet wyżsi kierownicy moga sobie obniżyć siodło by pewniej operować w plenerze, do tego można też dokupić akcesoryjną niższą o 3cm kanapę.
No i też nie wiem do którego DL się odnosisz, bo nowy jest ciut wyższy od starego. Tak, czy inaczej wysokości są porównywalne. Na papierze nawet DL czasem bywa wyższy ale jego węższa kanapa to kompensuje.

Wychodzi na to, że jeśli weźmie się pod uwagę nowego DL-a i używanego GS-a, to nie ma zdecydowanego zwycięzcy. Trzeba brać to co okaże się lepszą okazją.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 21:15, 18 Lis 2013
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1823
Przeczytał: 155 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





kiedys czytalem fajny test prownawczy GS12, Tiger 800 ( bez XC ) i nowego DL 650.

Autor stwiedzil ze naturalnie GS 12 jest wprawdzie troche lepszy niz DL ale....
( test odbywal sie zima w poludniowej Hiszpani )
wybralby DL-a a za reszte kasy zamieszkal tam na cala zime jezdzac sobie DL.em Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 23:05, 18 Lis 2013
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





No tak, ale cały czas w naszej dyskusji przewija się temat ceny. A gdyby na chwilę zapomnieć o różnicy w cenie i porównać te motocykle tylko od strony technicznej... Myślę, że wówczas większość jednak przeprosiłaby się z BMW.

Ja mam od kilku tygodni Stelvio i muszę mu przyznać jedno: przy wszystkich swoich wadach i zaletach, jedno jest niepodważalne: łatwość z jaką ten motocykl się porusza. Naprawdę między tym moto a DL-em jest przepaść. Silnik i dobre heble jednak robią swoje.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 1:37, 19 Lis 2013
luto
A

 
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 186
Przeczytał: 21 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: WWY





zabiorę głos i ja.
Co prawda DLem zrobiłem jak na razie ze 2kkm, a GSem może z 50km, to jako takie doświadczanie w dosiadaniu motóra mam.
Jak kupiłem mandarynkę, to byłem w zajebistym szoku jak motocykl może skręcać, przyspieszać itp itd
Na intruzownii wsiadłem na kumpla gieesa.
Kopara do ziemi.
To na prawdę zapie*dala.
To na prawdę hamuje.

jakie wnioski po tej przejażdżce?

Prawdopodobnie po DLu będzie GS.

ALE

- najpierw musze się nacieszyć tą zabawką
- różnica w spalaniu jest na tyle duża, że w czasie 2 tygodniowego wypadu "na południe" i zrobieniu około 5kkm, można zaoszczędzić na noclegi dla plecaka. Ten aspekt daje do myslenia. Bo przynajmniej dziś 1kpln więcej na wakacje, to dla mnie sporo.


a co do manewrowania.
Zakładam, że większość z Was nie miała okazji dosiadać zestawu składającego sie z VLa 1500, który jest zapakowany po pachy, a na tylnym siedzeniu plecak, i będąc kierownikem ważącym >100 w 40 stopniowym upale na Krymie, czy innej Bułgarii nie musiał przetaczać go po parkingu? Zapewne też, żaden z Was nie miał okazji rzeczonym grubasem zjeżdżać z góry starówki Sozopolskiej po kocich łbach wielkości arbuzów na dół " do cywilizacji" Wink

Ja miałem. Z moich zgrubnych obliczeń taki zestaw ważył ponad pół tony.

Dlatego powiem Wam, że Wasze dywagacje o kłopotach z manewrowaniem, cięższym o 2kg motocyklu itp itd wywołują u mnie, delikatnie mówiąc uśmiech.

Koledzy (i Koleżanki ofkorz) - nie narzekajcie Smile


LwG


Post został pochwalony 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 8:27, 19 Lis 2013
cynek
Forumowy Poeta
Forumowy Poeta

 
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 2357
Przeczytał: 18 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





O. I taka postawa mnie się podoba Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:31, 19 Lis 2013
hans_pl
A1

 
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice





Cichy napisał:
duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing


BMW ??? dziękuję nie chcę. Miałem R1150R, czyli silnik skrzynia i kardan ta sama co w GSie. Dziękuję nie skorzystam z propozycji. Wróciłem z Rumunii, skrzynia do wymiany/naprawy. Zastanawiałem się skąd kupić tańszą skrzynię bo nowa 10tysi w serwisie. Wróciłem z Włoch i dyferencjał szlag trafił. Zastanawiałem sięgdzie taniej naprawić niż w serwisie BMW. Naprawiłem i sprzedałem w pizdu.
Kupiłem DLa, wróciłem z Armenii, oglądałem mapę i zastanawiałem się gdzie by tu jeszcze pojechać. Wróciłem z Grecji, wróciłem z Czarnogóry itd.. , BMW - dziękuję nie chcę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez hans_pl dnia Wto 9:32, 19 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 10:19, 19 Lis 2013
jotes
Maniak motocyklowy

 
Dołączył: 25 Kwi 2010
Posty: 1823
Przeczytał: 155 tematów

Pomógł: 27 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Düsseldorf / Gdynia





hans_pl napisał:
Cichy napisał:
duzy moze wiecej... gs bez watpienia lepszy, bezpieczniejszy na dlugie trasy, technologicznie bardziej zaawansowany. stac cie na gs nie zastanawiaj sie! Laughing


BMW ??? dziękuję nie chcę. Miałem R1150R, czyli silnik skrzynia i kardan ta sama co w GSie. Dziękuję nie skorzystam z propozycji. Wróciłem z Rumunii, skrzynia do wymiany/naprawy. Zastanawiałem się skąd kupić tańszą skrzynię bo nowa 10tysi w serwisie. Wróciłem z Włoch i dyferencjał szlag trafił. Zastanawiałem sięgdzie taniej naprawić niż w serwisie BMW. Naprawiłem i sprzedałem w pizdu.
Kupiłem DLa, wróciłem z Armenii, oglądałem mapę i zastanawiałem się gdzie by tu jeszcze pojechać. Wróciłem z Grecji, wróciłem z Czarnogóry itd.. , BMW - dziękuję nie chcę.


a mowia ze 1150 byl solidniejszy niz 1200 Question


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:20, 28 Lis 2013
brunner
A

 
Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 151
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: szczecin





Miałem DL-a, przejechałem niemało i wspominam te maszynę BARDZO dobrze. Teraz mam w miarę świeżego R1200GS i wiem, że zostanę jednak przy bm-ie. Po Dl-u miałem jeszcze przygodę ze 163 konnym K1200R sport, ale w czasie wyprawy zamieniłem sie na cały dzień z kumplem właśnie na Gs-a i klamka zapadła. Boxer ma coś w sobie, różnice były wskazane już wcześniej, nie ma co powtarzać. Na starość jestem wygodny i kardan w porównaniu z łańcuchem wymiata. Co do awaryjności, żadna z moich 2 bm-ek się nigdy nie zepsuła, a łacznie zrobiłem jakieś 25k. Mój kochany DL też się nigdy nie zepsuł, aby była jasność. Fart? SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:17, 28 Sty 2014
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





Zima za oknem to przeglądam stare tematy i widzę w tym, że opinię o tym, iż BMW GS się psują to mit, wyrażają osoby, które posiadają owe GeeSy dość krótko i nie przejechały nimi za dużo kilometrów. Przejechałem kilkadziesiąt (grube kilkadziesiąt) tysięcy kilometrów dwoma varadero i one naprawdę się nie psuły, nic nie trzeba było robić, uszczelniać czy wymieniać (poza klockami hamulcowymi, płynami czy napędem, to oczywiste).
Jeżeli chodzi o BMW, to WSZYSCY znajomi którzy je posiadają/posiadali jednak coś tam musieli przy nich robić, za to uszczelnić wycieki oleju, a to wymienić cos przy sprzęgle (wysprzęgliki), ktoś łożysko na wale, ktoś innym banalną antenkę immobilizera, bo złośliwie nawaliła gdzieś na Węgrzech.
GS mi również jawi się jako motocykl "pożądany", ale osobiście mam poważne obawy przed kupnem używanego, motocyle japońskie przyzwyczaiły mnie do tego, że wymieniam olej, sprawdzam opony i klocki i... jadę nie zastanawiając się w ogóle nad tym, czy cos się może przytrafić z awarii w trasie.

No i już zupełnie na marginesie - BMW 1200 ma wg mnie kiepsko zestawioną skrzynię biegów, biegi są dość "krótkie" i trzeba przy dynamicznej jeździe dość mocno nią "mieszać", czego nie lubię. Zdecydowanie wolałem skrzynię Moto Guzzi, natomiast serdecznie "nienawidziłem" nadbiegu w nowym varadero, był beznadziejny przy jeździe w dwie osoby (zerowa elastyczność).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 9:28, 28 Sty 2014
tomek zych
Gość

 





nooo witam wszystkich - ot ja wyłuszczę wszelkie za i przeciw - pojedynek dl kontra gs 1200 czas zacząć.

troche historii - dl 650 miałem 3 lata - prawie 4 sezony i zrobiłem nim nieco poniżej 20 tysi i co mogę o nim w skrócie - maszyna świetna, oszczędna, jazda winklami dawała niesamowitą przyjemność, jak się wjechało już w jakiś teren to niski prześwit dawał o sobie znać, nieraz dość głośno, niesamowita kultura pracy silnika toż to v-ka - uczta dla uszu. A co byle jakie - na pewno hamulce, na pewno brak wielu rzeczy w standardzie a co beema już posiada, czyli wyswietlacz biegów, centralka, grzane manety, łańcuch ( jak dla mnie to minus, mając olejarkę i tak trzeba było pamietać o jej zapełnianiu ). A i zawieszenie - rzekłbym takie sobie.

Kupując beeme przyzwyczajony wcześniejszymi suzuki, to myślę a jeszczę coś dokupię, ale tu nie było co poza akcesoriami typu kufry porządniejsze ( zakupiłem z vario ). BMW miała w standardzie byle jaką osłonę przed wiatrem - no to troche kosztowało, ale spokojnie można dokupić do niej deflektor za 90 zl i będzie duzo lepiej.

co jeszcze... no chyba waro przejść do najważniejszego czyli samej jazdy.
Kupując bmw przed kupnem przejechałem się nią jedynie po parkingu i to zima czyli no tak sobie ale kilka miesięcy wcześniej wziąłem z inchape w Wawie bmw r 1200 gs adv i sobie trochę pojeździłem, w oczy rzuciło mi sie momentalnia sprawa taka, iż bmw zdecydowanie lepiej prowadzi się po drogach piaszczystych, bajka - dl tak dobrze nie dawał rady ( test robiłem na drodze którą codziennie jeździłem z pracy i do, w dl-u opony anakee 2 w b. dobrym stanie ) ale jeżdżąc przez 2 godziny no jednak zalet bmw się tak dobrze nie pozna.
no i mamy sytuację że dl sprzedany i jeżdżę bmw - no chłopaki banan na twarzy, do kolegi na dl-u z którym jeżdżę a on omija dziury mówie ja nie omijam..... no bajka zawieszenie tak piknie wybiera w bmw że szok- no i kilka tygodni jeżdżę po najgorszych wertepach.
wrażenia z jazdy bmw - suuuper hamulce no i te zawieszenie, jeśli chodzi o kulturę pracy silnika to jak dla mnie dl ma lepszą, ale to szczegół, przechodzimy do terenu.

i tu sie zaczyna super rzecz, ja mam około 175 cm i jak fikałem w terenie dl-em to pomijając że łamały się handbary było wielkie łup, a gs po prostu sie przechylił..............i padł na cycka, szok nie było pierdykniecia jakby się coś waliło tylko oparcie......
w związku z tym że bmw ma regulowaną wysokość siedziska i można to zrobić w ciągu 30 sec na trasy ustawiam sobie wyzej ( bardziej wysprostowane nogi i wygodniej ) a w teren nizej co bym juz nie fikał. Miałem wcześniej w nim kufry vario regulowane też niezły patent polegający na zmianie objetości, aczkolwiek je sprzedałem i kupiłem zaje...biste touratechy

wracając do sedna - myślę że warto przejechać się na bmw i zobaczyć co i jak, musi być to coś co ,pomoże wybrać, a serwis, znalazłem gościa kilkanaście km ode mnie który robi tylko beemy i serwis wychodzi mi tyle samo co miałem na utrzymaniu sv 650 i dl 650.

aha jeździłem jeszcze wiaderkiem szwagrowym - troche km na nim przekreciłem, bez obrazy ale dla mnie porażka przez... jego wagę cholernie ciężki i w przecwieństwie do gs-a wysoko zawieszony srodek ciężkości - tragedia, miałem problemy coby go w tereenie podnieść. O gsie można powiedzieć że jest ciężki ale ylko jak stoi.
Jak go pierwszy raz zobaczyłem w salonie pomyślałem ale mastondt chyba trzeba być kulturystą aby go umieć okiełznać, ale to wszystko bujda, sam swoja bmw kupiłem od gościa nieco niższego ode mnie, a sprzedawał bo miał zastrzyk gotówy i kupował nowego tyż gsa....

co do snobizmu to opowiem krótką historię,,,, po kilku miesiacach gdzie nigdy nie jeździłem z kolesiami z forum bmw umówiłem się z nimi i pojechaliśmy w jakiś teren, pojeździliśmy, było super ale przyszedł czas na powrót, no i wracamy, ja po jakimś czasie zjechałem w stronę domu, wcześniej się z kolegami pożegnawszy i mając na uwadze co wcześniej było mi kładzione do głowy, czyli że gsowcy to banda snobów, egoistów i takie podobne. Jakież było moje zdziwienie gdy po powrocie do domu wyjąłem telefon a tam ileś smsów, nieodberane rozmwoy,,,głupio mi było, oddzwoniłem,a oni bez pretensji tylko z pytanie czy wszystko ok, bo nawet krzaki przeszukali w miejscu gdzie im zniknąłem..... Te wszystkie bujdy że jak ktoś ma gsa to już musi być cholernym egoistą snoben czy męę.....ą to świństwa głoszone przez idiotów a zasłyszane w odmetach internetu pkraszone dużą dozą zazdrości bo KOGOŚ STAĆ a MNIE NIE.....
nie dajmy się zwariować ludzie,,
dobra dalej
jeżeli chodzi o jazdę w korkach, nieco gorzej bo gs ma szeroką kierownicę ale wierzcie mi, dla chcącego nic trudnego, szer. kiery chyba 91 cm kupiłem kufry mają 93 cm, i wiem jak jechać i na ile sobie mogę pzwolić w korkach, jest super..

na razie tyle

aha kolego Staszku, ja ciagle coś robiłem przy dl-u a przy gsie nie robię nić poza laniem wachy------


Ostatnio zmieniony przez tomek zych dnia Wto 9:29, 28 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
PostWysłany: Wto 10:51, 28 Sty 2014
Ryszardo
A1

 
Dołączył: 12 Wrz 2013
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Witam, bardzo fajny temat, chciałem dodać coś od siebie, zakup używanej maszyny niestety to spore ryzyko i trzeba sporego doświadczenia żeby nie kupić "miny" serwisuje motocykle i nie uwierzycie jakie perełki ze świeżych roczników się trafiają, ostatnio wymieniałem łożysko w główce ramy w kawasaki VN1600 chyba 2007 r. i po rozebraniu wszystkiego patrzę i szok oś na której pracują łożyska główki ramy (ta wystająca z dolnej półki) jest dotoczona na tokarce i przyspawana w dolną półkę - ręce opadają, motocykl po sporym dzwonie lagi wymienione lub prostowane półki prostowane i ta oś wytoczona z wałka i spawana.... kupując nowy motocykl można takie ryzyko pominąć, nie twierdzę że wszystko co jeździ to perełki ale lepiej motocykl używany dobrze sprawdzić i to w serwisie bo można się zdziwić przy naprawach, uważajcie przy kupnie szczególnie motocykle sprowadzone i świeże roczniki z małym przebiegiem, kupują rozbite i czesami bardzo trudno rozpoznać naprawy - rozbity przód z kołem wymieniony od innego moto, tylny stelaż też od innego, plastiki nie malowane dokupione i gotowy bezwypadkowy motocykl.

pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:00, 28 Sty 2014
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





No właśnie, wydaje mi się, że do moich zastosowań GS byłby lepszy. Niestety jest o 100% droższy od DL-a ale czy jest 100% lepszy? Raczej nie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:07, 28 Sty 2014
ivanhoe
A1

 
Dołączył: 04 Sty 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2





Nie wiem czy mam odpowiednie kwalifikacje aby wypowiadać się w tym temacie. Ogólnie dość sporo czytam te forum jednak mało się wypowiadam. Powód - prozaiczny nie posiadam dl-a, nie posiadam nawet gs-a. Miałem wcześniej starą hondę Magnę z 1986 roku obecnie jeżdzę yamahą xt600 E. Dlaczego jestem tutaj? To proste bardzo chcę stać się posiadaczem dl-a, celuję w nowy model 650. Jeśli chodzi o dylemat który moto jest lepszy to moim zdaniem to zależy od tak wielu czynników, że trudno jest znaleźć jedną dobrą odpowiedź. Główny problem myślę to kasa. Ja swoją pierwszą hondę Magnę kupiłem pod wpływem impulsu, byłem wówczas zafascynowany chopperami, filmy typu easy rider działają na wyobraźnie. Wolność, wiatr we włosach i przemierzanie kilometrów w spokojnym spacerowym tempie. Miałem szczęście, że egzemplarz który mi się trafił był w miarę bezawaryjny, nie miałem z nim większych kłopotów. Jednak po kilku tysiącach kilometrów raczej dość blisko domu przekonało mnie że to nie motor dla mnie. Ciężki jak dla mnie, zupełnie nie nadawał się do dalekich wojaży, do tego nie podjąłbym się w nim cokolwiek naprawiać w trasie. Zaleta wał kardana. Głownie pozbyłem się go kiedy po jakiejś małej glebie siłowałem się z nim pół godziny żeby go podnieść (teraz już wiem jak to się robi, wtedy nie wiedziałem). Moim marzeniem stał się dl, szeroko reklamowany jako motocykl bajecznie prosty w prowadzeniu, wygodny, bezawaryjny i względnie tani. Troszeczkę jednak ciągnęło mnie w kierunku krzaczorów, chciałem móc zjechać na polne dukty, górskie drogi i poligonowe piachy. Przeczytałem gdzieś porównanie nowego dl-a i tenerki xtz 600. W tym porównaniu przedstawiono dl-a jako nie nadającego się do terenu. Do tego nowy model dopiero wszedł na rynek, cena dla mnie była zaporowa. Pomyślałem więc o alternatywie. Przez moment mignęła myśl o gs-ie. Dwie sprawy mnie z tego wyleczyły: cena, dla mnie zaporowa (części, serwis, akcesoria), druga to ciężar i wielkość. Jeśli na prostej nawierzchni nie mogę obu nóg podeprzeć na ziemi to dla mnie dyskwalifikuje ten egzemplarz. Przy czym przyznaję, że nie siedziałem realnie na gs-ie to tylko taka obserwacja z fotek i filmów. Dosiadłem zatem yamahy tenerki xtz660, okazało się że dla mnie to moto jest za wysokie. Odpuściłem. W międzyczasie miałem okazję dosiąść nowego dl-a i konkluzja: to jest to. Siedziałem wygodnie, w odczuciu wyraźnie lżejszy od mojej poprzedniej magny, prowaadzenie dla mnie bez zarzutu. Ale cena, narazie mnie nie stać. I teraz tak: Magna sprzedana, dl za drogi a ja bez motoru. Trafił mi się fajny egzemplarz yamahy xt 600E. Dość wysoka ale akceptowalnie, waga, rewelacja jakieś 170 kilo, jeżdzę nim od lipca ubiegłego roku i jestem zadowolony. Wciąż moim celem jest nowy dl a z biegiem czasu widze że ceny zaczynają być akceptowalne. Co to ma do tej dyskusji: ano tyle, że ważna jest radość z jazdy, jeśli czujesz że tylko na gs-ie, sprawdziłeś go na żywo i wiesz że tylko to to rób wszystko żeby go mieć. Ja marzę o dl i mam nadzieję, że w końcu to osiągnę. Chociaż yamaha daje mi tyle radości, że bardzo chętnie zatrzymałbym je jako drugie moto. Chciałbym wybrać się na wschód, myślę że troszkę szkoda dl-a na taki teren, xt 600E bardziej się tam sprawdzi. Dla mnie dl to taki bardziej cywilizowany turysta, europa zachodnia i mimo wszystko asfalt.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:16, 28 Sty 2014
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





XT600E bardzo fajne moto. Miałem kiedyś XTZ600. Moim zdaniem zestaw 2 motocykli - DL650 oraz jakiś dual (np. XT600E) jest optymalny dla kogoś kto lubi zjeżdżać z asfaltu.

Co do masy i wysokości. To zarówno nowy DL650 jak i GS mają prawie identyczne (GS jest nawet ciut niższy).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Spolski dnia Wto 11:17, 28 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:35, 28 Sty 2014
marek
A1

 
Dołączył: 08 Sty 2010
Posty: 25
Przeczytał: 34 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk





ivanhoe, jeśli masz w b. dobrym stanie XT600, to zostaw, jest świetnym dodatkiem do DL-a, używam tego zestawu od kilku sezonów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:50, 28 Sty 2014
tomek zych
Gość

 





a ja się jakichś pytań spodziewałem, a tu szybka mała zmiana, oki:)

powiem tak - większość czasu miałem dwa moto i to się nie sprawdza, często nie mamy czasu jeździć jednym moto ( dom, rodzina, kochanka, babcia, wujek w szpitalu ) warto mieć jeden, porządny znaczy wystarczający i latać nic dodać nic ująć,,

zresztą nie powiem że wypożyczę ale posiedzieć dam Smile
a tak poważnie mogę sie spotkac z chętnymi na zakup gs-a i pogadać pokazać i takie tam inne, tyle że w okolicach Wawy no i jak ciepło będzie,
jakby co to na priv, przecie do choler...y zara ta wiosna przyjdzie!!!!
PostWysłany: Wto 12:06, 28 Sty 2014
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





tomek zych napisał:
powiem tak - większość czasu miałem dwa moto i to się nie sprawdza, często nie mamy czasu jeździć jednym moto ( dom, rodzina, kochanka, babcia, wujek w szpitalu ) warto mieć jeden, porządny znaczy wystarczający i latać nic dodać nic ująć,,

Pozwolę się nie zgodzić, może mam za mało kochanek Wink Większość moich kolegów którzy jeżdżą offem maj po 2 motocykle, sam mam 3 ale to faktycznie juz przesada. GS jest w miarę uniwersalnym motocyklem ale do offu jest za ciężki, a przednie zawieszenie, ze względu na swoja konstrukcję, w piachu ma spore problemy. Wszystko pewnie zależy od preferencji kierownika. Nie ma uniwersalnych motocykli tak jak nie ma uniwersalnych opon, ten ostatni problem rozwiązuje poniekąd posiadanie dwóch motocykli.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:22, 28 Sty 2014
tomek zych
Gość

 





Spolski napisał:
tomek zych napisał:
powiem tak - większość czasu miałem dwa moto i to się nie sprawdza, często nie mamy czasu jeździć jednym moto ( dom, rodzina, kochanka, babcia, wujek w szpitalu ) warto mieć jeden, porządny znaczy wystarczający i latać nic dodać nic ująć,,

Pozwolę się nie zgodzić, może mam za mało kochanek Wink Większość moich kolegów którzy jeżdżą offem maj po 2 motocykle, sam mam 3 ale to faktycznie juz przesada. GS jest w miarę uniwersalnym motocyklem ale do offu jest za ciężki, a przednie zawieszenie, ze względu na swoja konstrukcję, w piachu ma spore problemy. Wszystko pewnie zależy od preferencji kierownika. Nie ma uniwersalnych motocykli tak jak nie ma uniwersalnych opon, ten ostatni problem rozwiązuje poniekąd posiadanie dwóch motocykli.


nie chodzi mi o to że gs jest uniwersalny, motocykli uniwerslanych czyli do wszystkiego niema, nie było i nie będzie, ale to już kwestia wyboru ( jak w życiu ktoś ma jedną kochankę, ktoś trzy a ktoś jeszcze niema w ogóle ) - raczej o to że czas jest tu głównym rozgrywajacym - jego brak jest jednak decydujący, okey myślałem znów o drugim moto właśnie takim na off ( coś lekkiego ) ale wiem że bedzie stał i zawalał garaż, przy dobrych wiatrach wyjadę nim dwa razy w miesiącu.
Z całym szacunkiem - kocham motocykle ale bardziej kocham rodzinę, moto służy mi latem do dojeżdżania do pracy ale też na krótsze lub nieco dłuższe wypady,
PostWysłany: Wto 12:29, 28 Sty 2014
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





Spolski napisał:
MaciejW napisał:
GS manewruje przy małych prędkościach genialnie. Dużo lepiej niż DL. Ale niski wzrost eliminuje jeźdźca.. koniecznie trzeba móc go podeprzeć, bo jest cięższy, a każdemu się może zdarzyć i zdarza nagłe hamowanie w czasie manewru w korku np. Tutaj DL ma przewagę, jest o wiele niższy.


Być może dla wielu to będzie szokiem Wink ale GS12 nie jest ani wyższy ani cięższy od DL650.


dane oficjalne:
BMW1200gs: dł. 2207mm, szer. 952mm, siedzenie 850/870mm, masa 238kg (z płynami)
BMW1200gs ADV: dł 2225mm, szer. 980mm, siedzenie 890/910mm, masa 260kg (z płynami)

DL650l2: dł. 2290mm, szer. 835mm, siedzenie 835mm, masa 214kg (z płynami)

czyli - porównując aktualne modele bmw jest szerszy o 12cm, siedzenie wyżej o 1,5cm i masa większa o 24kg.
Przy wersji ADV różnice są większe: 15cm szerszy, siedzenie 5,5cm wyżej, masa większa o 46kg

Co ciekawe DL jest o 6-8 cm dłuższy od bmw.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tdm dnia Wto 12:32, 28 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 12:40, 28 Sty 2014
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





tdm napisał:

dane oficjalne:
BMW1200gs: dł. 2207mm, szer. 952mm, siedzenie 850/870mm, masa 238kg (z płynami)
BMW1200gs ADV: dł 2225mm, szer. 980mm, siedzenie 890/910mm, masa 260kg (z płynami)

DL650l2: dł. 2290mm, szer. 835mm, siedzenie 835mm, masa 214kg (z płynami)

czyli - porównując aktualne modele bmw jest szerszy o 12cm, siedzenie wyżej o 1,5cm i masa większa o 24kg.
Przy wersji ADV różnice są większe: 15cm szerszy, siedzenie 5,5cm wyżej, masa większa o 46kg

Co ciekawe DL jest o 6-8 cm dłuższy od bmw.

W takim razie coś pokręciłem. Moja wina. Co dziwne siedziałem na nowym DL i do gruntu było mi dalej niż z 1200GS, moze to wynika z kształtu kanapy.
Sumie to dobre wiadomości, do raz blizej mi do DL-a Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 13:39, 28 Sty 2014
tomek zych
Gość

 





Spolski napisał:
tdm napisał:

dane oficjalne:
BMW1200gs: dł. 2207mm, szer. 952mm, siedzenie 850/870mm, masa 238kg (z płynami)
BMW1200gs ADV: dł 2225mm, szer. 980mm, siedzenie 890/910mm, masa 260kg (z płynami)

DL650l2: dł. 2290mm, szer. 835mm, siedzenie 835mm, masa 214kg (z płynami)

czyli - porównując aktualne modele bmw jest szerszy o 12cm, siedzenie wyżej o 1,5cm i masa większa o 24kg.
Przy wersji ADV różnice są większe: 15cm szerszy, siedzenie 5,5cm wyżej, masa większa o 46kg

Co ciekawe DL jest o 6-8 cm dłuższy od bmw.

W takim razie coś pokręciłem. Moja wina. Co dziwne siedziałem na nowym DL i do gruntu było mi dalej niż z 1200GS, moze to wynika z kształtu kanapy.
Sumie to dobre wiadomości, do raz blizej mi do DL-a Smile


na nowym dl-u siedziałem raz chyba z rok temu i wydaje się mi że ma nieco węższą kanapę niż gs, to może być powód, ale

kolego Spolski ( ja co prawda tez z Polski ale co tam ) proponuję wypróbować obydwa moto na tej samej drodze w miarę możliwości, chociaż trzeba uważać coby nówek nie zadrapać jak z salonu pożyczać będziesz, czego Tobie i najbliższym życzę,
PostWysłany: Wto 14:25, 28 Sty 2014
Spolski
Motocyklista

 
Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 391
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2





tomek zych napisał:
kolego Spolski ( ja co prawda tez z Polski ale co tam ) proponuję wypróbować obydwa moto na tej samej drodze w miarę możliwości, chociaż trzeba uważać coby nówek nie zadrapać jak z salonu pożyczać będziesz, czego Tobie i najbliższym życzę,

No oczywiście, ze jeśli będe miał taką mozliwość to tak zrobie, choc moze być problem, bo najbliższy dealer który oferuje jazdy testowe znajduje sie 300km ode mnie. Po drugie podziwiam kolegów którzy potrafią ocenić moto po godzinie jazdy testowej. Ja tak nie potrafię. Musiałbym z miesiąc pojeździć, w różnych warunkach, róznym terenie, pogodzie, dystansach itd. Dlatego tak bardzo cenie sobie opinie osób które juz pare kkm na danym motorze zaliczyli.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 14:46, 28 Sty 2014
MaciejW
Motonita

 
Dołączył: 04 Paź 2011
Posty: 594
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





Posiadam oba. DLa i GSa.... GS jest lepszy pod każdym względem, prócz masy i bujającej się szyby (LC)

Różnice, których nie można uznać za argument za lepszy/gorszy, po prostu stać cię lu nie, zgadzasz się płacić więcej lub nie:
spalanie (no ale pojemność, moc i moment)
ceny zakupu (x2)
ceny w serwisie oczywiście (ale tu różnica nie jest szokująca, nie x2)

reszta... nie ma o czym gadać, nawet porównywać ciężko. Robię te same trasy i ćwiczenia na obu. (GS-em nawet egzamin na placu manewrowym zrobić łatwiej).


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez MaciejW dnia Wto 14:49, 28 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
DL650 vs. R1200GS
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle "niesłuszne" (czyli nie V-Strom)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 7  
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin