VStromClub

Forum Miłośników Motocykli Suzuki DL V-Strom

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom -> Co po DL-u ? Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Pią 10:50, 12 Lip 2013
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





Jezdilem kiedys Stelvio NTV z 2009 roku (przez przypadek trafilem na jazdy testowe). Prowadzenie tego motocykla powalilo mnie, akurat chlopaki ze straganem gdzie mieli motocykle testowe akurat sie ustawili przy fajnej kretej trasce i tam Stelvio wymiatalo, martwil mnie jednak silnik, ktory mial spora turbodziure Very Happy wiec postanowilem sobie odpuscic, potem wyszla wersja 2011 z poprawionym silnikiem i zbiornikiem 32l. Doczekalem sie jazdy testowej modelem 2011 i ... kupilem XT1200Z.
Rozczarowal mnie silnik choc potem sie dowiedzialem ze byl nie dokonc sprawny, no i malo miejsca na nogi dla pasazera przy zamontowanych bocznych kufrach, no i wersja NTV w pelnym garniturze wazy cos okolo 280 kg i to czuc.
Super Tenere wazy cos okolo 260 kg, ale czuc to tylko przy wyciaganiu moto z rowu Very Happy czy jakos tak, natomiast garazowe sprawy to pikus. Idea


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Floydoo dnia Pią 10:51, 12 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:13, 12 Lip 2013
tomano
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 478
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: zza biurka





Ano... też słyszałem o słynnej "dziurze" w mocy Stelvio, ale ja jeździłem rocznikiem 2011 i ze sprawnym silnikiem. Nie odczułem żadnej "dziury" i chodził bez zarzutu. Cool
Co do małej ilości miejsca na nogi pasażerki, to też o tym słyszałem. Niestety jeździłem sam i bez kufrów, więc nie udało mi się tego zweryfikować. Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 12:44, 12 Lip 2013
Floydoo
Motonita

 
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 1057
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Norwegia/Bieszczady/DL1000





no wlasnie mi sie trafil egzemplarz ktory kaszlal kichal zrywal i wogole, ale kolesie w salonie dopiero jak go sprzedali przyznali sie ze faktycznie z silnikiem bylo cos nie tak, ale to juz problem nowego wlasciciela Very HappyVery Happy
Ja natomiast z braku innych propozycji ze strony MG zaczelem rozwazac Crosstourera i Super Tenere.
Jednak po dlugim namysle postawilem na marzenie, zawsze chcialem miec ST (wtedy myslalem o 750) wiec wzielem ST.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 22:18, 13 Lip 2013
Arkady
A1

 
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Siedlce





Ja także myślę co po DL-u. Na XT mnie nie stać, z resztą jestem za niski (168cm) GS pozostaje w sferze marzeń z uwagi na mój wzrost właśnie. Ale BMW r 1200r jest już w zasięgu wzrostu i ceny, może i bardziej szosowy, klasyczny i ułożony, ale bmw ma w sobie to coś no i ten silnik, klasa sama w sobie.
PS. świetny temat.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 23:19, 30 Lip 2013
krzyzak
A1

 
Dołączył: 11 Kwi 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Toruń





hej, odnośnie dywagacji na temat, co po DL-u miałem niedawno możliwość jazdy na BMW GS 1200 z 2013 roku Smile [dzięki akcji salonu BMW z Torunia]. Oto moje wrażenia.
Moto w full opcji, ESP, ESA, tempomat, oświetlenie full LED [przedni klosz wygląda obłędnie] ...itd. Silnik częściowo chłodzony cieczą - mocy ma w sam raz Smile Jednak moto mocnijsze od DL-a. Do tego wydech Akrapovica - ładnie chodzi. Chociaż moje pierwsze wrażenie, GS jest dość głośny- nie od tłumika...poza tym nawet ludzi z saonu BMW przyznali, że silnik chodzi nieco jak "kosiarka". Komfort jazdy zbliżony do DL-a. Kanapa ok. Kiera także. Kierunkowskazy już po jednej srtronie kierownicy.

Co zdecydowanie uznałem za ogromną zaletę to układ zawieszenia i hamulce. Kierownicą bardzo lekko się "kręci" a hamulce to inna bajka. Są atomowe, moto praktycznie wcale nie nurkuje i tu bije DL-ka na głowę. Oczywiście to moje subiektywne wrażenia.

Cóż w tej wersji moto [bez kufrów] kosztuje coś ponad 70 000 PLN hehe [za sam LEDowy przedni reflektor dopłata 4000 PLN haha].

Stwierdziłem, że może kupie ale w innym życiu Very Happy

Na podsumowanie napewno wyższość hamulców i zawieszenia oraz łatwość prowadzenia. Pamiętać trzeba, że to BMW ko konstrukcja z 2013 i tyle i kosztuje majątek.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 23:39, 30 Lip 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Ja objechalem GS800 ostatnio, szukam nastepcy DL-ka to i osiemsetke rozwazalem (choc juz nie).
Bardzo dobre ostre hamulce z dobrze dozowanym prawidlowo skalibrowanym ABSem, zawias niczym mnie nie zachwycil, najwiekszy atut tego moto to silnik, ktory pracuje bardzo liniowo, jak jakis agregat elektryczny rowno w calym zakresie obrotow, szostka od 2 tys idzie rowniutko bez szarpniec, bardzo dynamiczny- to byly wlasnie te konie, ktorych czasem malemu Vee brak. Do 170 rozpedzil sie bez piardniecia (wiecej nie jechalem, nie pozwolily warunki)
Skrzynia, lekko i jedwabiscie w porownaniu do DLa, ciasno zestopniowane 1-ka i 2-ka wiec szukania luzu trzeba sie nauczyc (kwestia pierwszych jazd wydaje mi sie), maly bak bardzo, cos kolo 15l jak pamietam, wyglad- sprawa gustu

ps. fabryczny komin brzmi nijako, prosi sie o zmiane
fabryczna szyba daje zero ochrony przed wiatrem blaga o zmiane


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lukaszt2 dnia Wto 23:42, 30 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 9:13, 31 Lip 2013
Mowso
Motonita

 
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 733
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żory





No właśnie też byłem na jazdach próbnych i sobie strasznie dużo obiecywałem po GS800 i przejechałem się pół godziny, zsiadłem i tak mi się strasznie niejaki nagle zrobił - jak wcześniej, bardzo mi się podobał, to tak po jeździe próbnej stracił cały swój czar i urok Smile - jedyna pozytywna rzecz to silnik - chociaż niby ciągnął ładnie przez cały zakres, ale jakoś tak nijako i grzecznie Smile no i hamulce 1 klasa - tego brakuje niestety w większości testowanych moto. Stelvio na razie pechowy - padł alternator i stoi sobie moto w serwisie, a ja zaraz na rodzinne wczasy wyjeżdżam więc pojeżdżę coś po powrocie dopiero Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:20, 01 Sie 2013
SoH
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Lublin/Świdnik





Do GS'a 800 mam podobne odczucia... jedynie z ochroną przed wiatrem się nie zgodzę. Jest gorzej niż w DL'u, ale niewiele (mam 172cm wzrostu). Niby po kasku wieje, bez okularów jechać się raczej nie da, ale nic głową nie szarpie, nie rwie.. kark nie jest obciążony. Generalnie ta niepozorna owiewka spisuje się bardzo dobrze moim zdaniem.
Skrzynia biegów bardzo mi się podobała. Silnik.. miałem wrażenie że ma bardzo mało mocy... dopiero po zerknięciu na obrotomierz okazało się, że jadę ponad 140km/h. Za to niesamowicie równo pracuje w każdym zakresie obrotów. Przy tym silnik'u, Vee to zero elastyczności.
Ogólnie, motocykl fajny, ale nie powala. Po przejażdżce czułem się lekko zawiedziony... z drugiej strony, przy następnej okazji też się chętnie przejadę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SoH dnia Czw 14:26, 01 Sie 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:26, 01 Sie 2013
Andiorek
A1

 
Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Łódź





Ja jeździłem przez wiele lat DL'em i zamieniłem w tym roku na KTM 1190 Adventure. Są to kompletnie dwa światy (pod każdym względem-również finansowym), ale polecam!!!! Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 11:35, 31 Sie 2013
miotacztruskawek
Motonita

 
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 939
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Choszczno, kiedyś Łobez, Szczecin





Byłem kilka dni temu na jeździe testowej nowym f800GS Adwenture, choć to właściwie to samo co zwykły GS, tylko z większym zbiornikiem, szybą i innymi gadżetami...

Zaraz z salonu wyskoczyłem na autobahne, 1zł80gr i faktycznie nijak. Osłona przed wiatrem po DLu właściwie żadna. A jeżeli jeszcze się spróbuje spojrzeć w lusterka to już w ogóle kask urywa (mam 182cm) Laughing . Przy 140km/h było akceptowalnie z wiatrem, natomiast silnika jakby nie było, cichutko. Sumując hałas silnika i wiatru przy tej prędkości, to jest chyba nawet ciszej niż w maluchu, bo tu choć nie ma wiatru, to jednak silnik już zaczyna wtedy trochę wyć.

Jak kręciłem po mieście to też tak bezpłciowo. Jeździ się ok, nie ma się do czego przyczepić (na 2013 nawet już kierunki zrobili jak reszta świata). Zakręty bierze chyba nawet lepiej niż DL. Trochę ciężej za to przerzuca się go z zakrętu w zakręt, ale to ma koło 21' z przodu. Silnik super ciągnie, ale czegoś brak Sad . Dopiero pod koniec jazdy wyczaiłem o co się rozchodzi. DL jak mu odkręcę kichnie, prychnie, zatrzęsie, zawyje i przyspieszy Twisted Evil ... A 800-ka nie robi nic, tylko obrotomierz wyprzedza sekundnik... Przyspiesza super, ale nie potrafi zapewnić dodatkowych "atrakcji" Wink .

Za to jak wpadłem w nadodrzańskie zapomniane dziurawe dzielnice zacząłem odkrywać przyjemność z jazdy. Zawiecha wszystko pięknie wybierała. Moto płynęło. Wtedy tak naprawdę się zakochałem w tym wynalazku Smile, czułem się jak Mickiewicz na Stepach Akermańskich Wink .

Zrobiłem jeszcze na koniec małe OFF na Górę Batowa, gdzie trzeba się wspinać przez piaskownicę. Potem mała runda po polu, przez rów. Wszystko w trawie sięgającej do pasa. Wtedy dopiero doceniłem maszynę w porównaniu do DLa, bo jednak Vee to taki trochę kredens z większym kołem z przodu, lekko wyższym zawieszeniem oraz marketingowym "enduro' w nazwie. Jedynie brakowało mi trochę Niutków na wolnych obrotach jak kręciłem się po tym polu. Ale to w końcu rzędówka...

Generalnie fajne moto, ale nie da żadnego FUNu na gładkim. Przejedzie mega poprawnie, ale serca nie porwie. Za to w terenie zaczyna się zabawa Very Happy . Jak już go oddałem i dosiadłem się do swojej szkapy to się załamałem. Długie to jakieś, tyłek nisko asfalt szoruje, wyje i powyżej 5 tyś trzeba machać biegałką Crying or Very sad .
Gdyby nie różne pierdołowate usterki (gnące się felgi, siadające łożyska w kołach, wypociny na uszczelce głowicy) pewnie bym szukał. A tak bardziej myślę o Tigerze 800XC, tudzież 990ADV. Ale to zobaczymy Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 11:32, 01 Wrz 2013
jacaw
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Wawa - Wola DL 650





a Co sądzicie o Aprilia Caponord ETV 1000 ? Ciekawy motocykl taki włoskie wiadro, ale ponoć lepiej się prowadzi u nas mało popularne, może ktoś ma jakieś doświadczenie z tym moto ? Generalnie celuje w Super Terese lub Kata ale może Italia na chwile Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 19:19, 24 Wrz 2013
jakubdl1000
Motonita

 
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 719
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Caponord to totalna egzotyka, trudnozbywalny, brak czesci uzywanych, nie jest to motocykl bez wad, jak chcesz mieć wygodnie bierz Viadro chyba ze juz kupiles... to krowa i ciezka ale ze słonia baletnicy nie zrobisz, nie ma motocykli uniwersalnych, jak ma byc dobry na szosie do turystyki to musi byc ciezki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jakubdl1000 dnia Wto 19:22, 24 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:48, 25 Wrz 2013
Arkady
A1

 
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Siedlce





Ja też się przymierzam do zmiany moto i podzielę się z Wami moimi doświadczeniami. Jeździłem fazerem, V-stromem 1000 i wiaderkiem. Fazer, to inna bajka, więc nie będę się rozpisywał, łeb urywa na tym moto zupełnie nie dla mnie sprzęt. Wiadro, jak mam porównywać do dl-a, to lepszego ma kopa, lepsze heble, ale generalnie to sprzęt przestarzały i o wiele cięższy. O manewrowaniu między samochodami w mieście tak jak w dl-u można zapomnieć. Na trasie, owszem dobra osłona od wiatru, wygodna pozycja, ale irytuje mnie te ponad 40 kg różnicy w stosunku do dl-a, to w motocyklach przepaść. Najlepsze wrażenia pozostawił dl 1000. Wszystko to samo tylko kopnięcie aż miło, subiektywnie lepsze niż w wiadrze.
Ja, jakbym miał kasę to nie zastanawiałbym się chwili i kupiłbym super tenerę. Gadałem z kilkoma jej właścicielami, wiem, że każda sroka swój ogonek chwali, ale widać, musi to być dopracowany sprzęt, sądząc z tego co mówili. Bardzo dobry silnik, mocny a zarazem oszczędny (5 l/100km przy spokojnej jeździe na trasie), ma odejście z każdej prędkości obrotowej, bez różnicy czy sam, czy z plecakiem. Piękna praca, rzędówki, która brzmi trochę jak fałka, za sprawą wykorbienia wału o 270 stopni. Ludzie chwalą ten sprzęt jeszcze za zmienną mapę zapłonu, bardzo dobrą osłonę od wiatru i wygodną pozycję. Bezawaryjność - jak na razie bez wpadek, nic się tam nie działo. Wał kardana, to jest to, co powinno mieć każde tego typu moto. Jednym słowem sprzęt do dalekiej turystyki jak marzenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 21:59, 25 Wrz 2013
Dober
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 11 Cze 2011
Posty: 3017
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pobiedziska/Poznań





Ja napisze krotko:
Co po DLu? Nastepny DL.
Mialem starszego, mam nowego 650 i czekam na najnowszego 1000 Wink
Wiecej mi nie potrzeba.
Do tej pory nigdy DLek mnie nie zawiodl. Wszedzie mnie dowiozl. Sprawil, ze wielokrotnie i przez dlugi czas usmiech nie schodzil mi z facjaty... Czy nie o to chodzi w naszym hobby?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:30, 25 Wrz 2013
MaciejW
Motonita

 
Dołączył: 04 Paź 2011
Posty: 594
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piaseczno





A ja wybrałem BMkę po DLu... a DL... został w rodzinie Smile.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:37, 25 Wrz 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Po 20 tys przejechanych razem kilometrow sprzedalem ze smutkiem swojego ukochanego '09 DL'ka w zeszlym tygodniu i kupilem BMW R1200RT.
Wszystkie moje podroze to i tak byl asfalt i odrobina jakiegos szuterku etc. wiec przekalkulowalem sobie, ze czemu sie nie rozpiescic turystykiem na 17'' co sie beda ladnie do tego asfaltu kleic.
Nie zaluje decyzji, po kilku tysiacach kilometrow napisze recenzje tego helmutowego wozidla moze komus pomoze w rozterkach zakupowych.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:46, 25 Wrz 2013
roadrunner
Administrator

 
Dołączył: 04 Cze 2008
Posty: 2964
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Lubartów, Warszawa





lukaszt2 napisał:
Po 20 tys przejechanych razem kilometrow sprzedalem ze smutkiem swojego ukochanego '09 DL'ka w zeszlym tygodniu i kupilem BMW R1200RT.
Wszystkie moje podroze to i tak byl asfalt i odrobina jakiegos szuterku etc. wiec przekalkulowalem sobie, ze czemu sie nie rozpiescic turystykiem na 17'' co sie beda ladnie do tego asfaltu kleic.
Nie zaluje decyzji, po kilku tysiacach kilometrow napisze recenzje tego helmutowego wozidla moze komus pomoze w rozterkach zakupowych.


Napisz koniecznie bo ja też mam takie zapędy... Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:52, 25 Wrz 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





@ roadrunner - z powodu pracy i innych zobowiazan przez tydzien odkad go posiadam zrobilem tylko 500km wiec nie chcialem jeszcze wyciagac wnioskow ale za jakies 2-3 mce powinienem miec juz z 5tys stukniete wiec bedzie recenzja
(na razie jest super!)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:00, 26 Wrz 2013
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





miotacztruskawek napisał:
Byłem kilka dni temu na jeździe testowej nowym f800GS Adwenture,

Jak kręciłem po mieście to też tak bezpłciowo. Jeździ się ok, nie ma się do czego przyczepić
Za to jak wpadłem w nadodrzańskie zapomniane dziurawe dzielnice zacząłem odkrywać przyjemność z jazdy. Zawiecha wszystko pięknie wybierała. Moto płynęło. Wtedy tak naprawdę się zakochałem w tym wynalazku Smile, czułem się jak Mickiewicz na Stepach Akermańskich Wink . Zrobiłem jeszcze na koniec małe OFF gdzie trzeba się wspinać przez piaskownicę. Potem mała runda po polu, przez rów. Wszystko w trawie sięgającej do pasa. Wtedy dopiero doceniłem maszynę w porównaniu do DLa, bo jednak Vee to taki trochę kredens z większym kołem z przodu, lekko wyższym zawieszeniem oraz marketingowym "enduro' w nazwie.
Jak już go oddałem i dosiadłem się do swojej szkapy to się załamałem. Długie to jakieś, tyłek nisko asfalt szoruje, Crying or Very sad .


heh, to jakbym czytał swoje wrażenia po przesiadce z DL650 na XL650, mam straszny żal do Hondy że zamiast rozwijać tę prostą, genialną konstrukcję tworzy napakowane elektroniką kopie dużego bmw. Mam podobny dylemat, też przymierzałem się do GS800 który niby na papierze wydaje się "w sam raz", ale jak poczytałem o jego awaryjności to mi się odechciało. Z Japończyków xtz1200 wydaje się być ok, jednak w tej cenie można kupić dwa-trzy DL/XL-e, co ekonomicznie stawia sensowność takiego zakupu pod znakiem zapytania, bo może i jest trochę lepsza ale na pewno nie o 100-200%.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:03, 26 Wrz 2013
SoH
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Lublin/Świdnik





lukaszt2 napisał:
(...)u i kupilem BMW R1200RT.

A porównywałeś go może z innymi sprzętami tej klasy? FJR'a, Pan European?
Wiem że mnóstwo porównań w internecie, jednak interesuje mnie opinia kogoś kto się przesiadł z tzw. dual sporta... czy po naszemu turystycznego enduro.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 0:14, 26 Wrz 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Pojezdzilem FJR 1300 '07 i odrzucilem bo dla mnie wydala sie za dluga i ciezka przez to mniej manewrowalna, na parkingu, w miescie, na rondach nie jechalo mi sie na niej fajnie, zle sobie radzi ze swoja waga i rozmiarem wg mnie- wierze ze ona podczas szybkich tras dopiero pokazuje swoja krase. Jakosc wykonania tego motocykla mnie nie zachwycila a zrazilo gorace powietrze walace mi na lewa noge jak sie piec rozgrzal (przeszkadzalo mi to mimo, plynacej z nieba mzawki i jakichs 15-17 stopni ciepla tylko, balem sie pomyslec jak by to walilo jadac przez gorace miasto czy Francje w lecie).
Pan European odrzucilem gdyz ma duza nadwage i jest jak dla mnie za szeroka.
Nowy Triumph Trophy wydaje sie lekki, najwezszy w klasie i swietnie wyposazony ale dopiero od kilku miesiecy w sprzedazy wiec nie na moja kieszen a tak obok BMW bylby kandydatem do kupna.
RTek od razu wydal sie spasowany "pode mnie" uklad raczki-kanapa-podnozki wydal sie idealny, jakosc wykonania pierwyj sort i na jezdzie probnej okazal sie bajecznie poreczny jak na motocykl tej kasy.
(dluzsza recenzja za kilka tygodni)
Wszystko powyzsze to jednak moje wlasne odczucia dlatego polecam Ci i tak pojezdzic roznymi jak Ci sie nadarzy okazja.
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 8:15, 26 Wrz 2013
jakubdl1000
Motonita

 
Dołączył: 14 Paź 2008
Posty: 719
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bydgoszcz





Powyższe komentarze są jaknajbardziej obiektywne ale nie można porownywac Viadra z nowa Yamaha 1200, bo za 17-tyś zł kupi się piękne Viaderko za 25 to juz wogla jak marzenie a XTZ 1200 za o wiele wiele więcej. Jeśli kogoś nie ogranicza budget to nie ma o czy mówić ale jeśli celujemy w motocykl około 20tyś zł to mamy do wyboru tylko 5 sprzętów BMW GS 1100/1150, DL1000, Viaradero 1000, Caponord 1000 i Tiger 955i.
Viadro - najleprze na szose ciężkie i stateczne
BMW - zniesie lekki teren, pasuje do niego komplet opon "kostek"
DL - lubi pokozaczyć, bo jest lżejszy od Viadra i GS'a
Tiger - 106 KM Kozak bez osłony przed wiatrek
Caopnord egzottyka dla wybranych, kwestia indywidualnej decyzji, mot takie se...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:46, 26 Wrz 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





No właśnie, ta ekonomia. Ja już mam za sobą etap w życiu motocyklisty, gdy każdą wolną chwilę wykorzystywałem na jazdę, teraz motocykl to dosłownie dwa wyjazdy dalsze w roku i kilka, kilkanaście przejażdżek wokół komina. No i nijak ta ekonomia nie pozwala na to, aby względnie nowy, "duży" motocykl w rodzaju BMW 1200RT stał przez większość czasu w garażu. Również mi wychodzi, że motocykl powinien kosztować te 20, no w porywach 25 tys. zł, aby miało to jeszcze jakiś sens. Droga zabawka...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:10, 26 Wrz 2013
miotacztruskawek
Motonita

 
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 939
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Choszczno, kiedyś Łobez, Szczecin





tdm napisał:
Mam podobny dylemat, też przymierzałem się do GS800 który niby na papierze wydaje się "w sam raz", ale jak poczytałem o jego awaryjności to mi się odechciało. Z Japończyków xtz1200 wydaje się być ok, jednak w tej cenie można kupić dwa-trzy DL/XL-e, co ekonomicznie stawia sensowność takiego zakupu pod znakiem zapytania, bo może i jest trochę lepsza ale na pewno nie o 100-200%.


Popatrz jeszcze na brytyjczyki. "Na papierze" do 800GS bardzo podobnie wygląda Tiger 800XC. Niestety to nowsza kanstrukcja, więc na rynku wtórnym wynalazki droższe, tak samo używane części i akcesoria są żadsze. Niestety też w Polsce trudno znaleźć jakieś opinie użytkowników.
Z tego co wyczytałem na forach za oceanem, to użytkownicy sobie go chwalą. Podobno jest jedynie jakiś problem z przepustnicą/silnikiem krokowym/ECU, ale idzie to zrobić...

Mimo wszystko nie odrzucałbym też tak szybko 800GS. Kupując używkę są szanse, że sprzęt będzie odpowiednio już wyleczony z różnych dolegliwości.

Jest jeszcze KaTMan LC8, ale jeszcze nie dojrzałem do takiego "wariata" Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 15:04, 26 Wrz 2013
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





miotacztruskawek napisał:

"Na papierze" do 800GS bardzo podobnie wygląda Tiger 800XC. Niestety to nowsza kanstrukcja, więc na rynku wtórnym wynalazki droższe, tak samo używane części i akcesoria są żadsze. Niestety też w Polsce trudno znaleźć jakieś opinie użytkowników.
Z tego co wyczytałem na forach za oceanem, to użytkownicy sobie go chwalą. Podobno jest jedynie jakiś problem z przepustnicą/silnikiem krokowym/ECU, ale idzie to zrobić...

Mimo wszystko nie odrzucałbym też tak szybko 800GS. Kupując używkę są szanse, że sprzęt będzie odpowiednio już wyleczony z różnych dolegliwości.

Jest jeszcze KaTMan LC8, ale jeszcze nie dojrzałem do takiego "wariata" Wink


jeździłem ktm990adv i mi kompletnie nie leżał, za mocny, niewygodny, za wysoki, nieekonomiczny, wolna jazda przeprawowa z tym silnikiem to mordęga. Przy bmw800 padające po 20-30 tys km łożyska, do tego tradycyjne w bmw wycieki z silnika, delikatne, pękające koła....z tego niestety nie da się wyleczyć, no bo jak, silnik przełożyć, koła dać z innego moto... Miałem zjeżdżone motocykle japońskie i mimo wielokrotnie większego przebiegu tam nie było mowy o tego typu rzeczach. Dla mnie takie rzeczy dyskwalifikują ten niemiecki model. Wyobraź sobie jakby ci pękła obręcz na jakiejś dziurze podczas pobytu np. w Gruzji....
Nie znam motocykli brytyjskich, są mało popularne w PL, ale jeśli chodzi o coś naprawdę sprawdzonego i niezawodnego to moim zdaniem Japończyki nie mają sobie równych, do tego są popularne i bardziej dostępne cenowo.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tdm dnia Czw 15:30, 26 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 18:10, 26 Wrz 2013
SoH
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Lublin/Świdnik





tdm napisał:
Przy bmw800 padające po 20-30 tys km łożyska, do tego tradycyjne w bmw wycieki z silnika, delikatne, pękające koła....z tego niestety nie da się wyleczyć, no bo jak, silnik przełożyć, koła dać z innego moto... Miałem zjeżdżone motocykle japońskie i mimo wielokrotnie większego przebiegu tam nie było mowy o tego typu rzeczach. Dla mnie takie rzeczy dyskwalifikują ten niemiecki model. Wyobraź sobie jakby ci pękła obręcz na jakiejś dziurze podczas pobytu np. w Gruzji....

Poszukaj sobie na Youtube'ie kanału 'Awsome Players Off Road Motorcycle Club'. Tam główny narrator posiada właśnie Bmw 800GS. Po filmach widać, że się z tym motocyklem nie cacka, nie boi się go położyć, nie boi się na nim powygłupiać, nie przejmuje się jak coś się urwie, połamie... mimo to, nic specjalnego mu się w tym motocyklu nie dzieje.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SoH dnia Czw 18:11, 26 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:12, 26 Wrz 2013
miotacztruskawek
Motonita

 
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 939
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Choszczno, kiedyś Łobez, Szczecin





tdm napisał:

jeździłem ktm990adv i mi kompletnie nie leżał, za mocny, niewygodny, za wysoki, nieekonomiczny, wolna jazda przeprawowa z tym silnikiem to mordęga.


Nie będe ukrywał, że mam podobne zdanie o tym motku, mimo, że nim nie jeździłem.

tdm napisał:
Przy bmw800 padające po 20-30 tys km łożyska, do tego tradycyjne w bmw wycieki z silnika, delikatne, pękające koła....z tego niestety nie da się wyleczyć, no bo jak, silnik przełożyć, koła dać z innego moto... Miałem zjeżdżone motocykle japońskie i mimo wielokrotnie większego przebiegu tam nie było mowy o tego typu rzeczach. Dla mnie takie rzeczy dyskwalifikują ten niemiecki model. Wyobraź sobie jakby ci pękła obręcz na jakiejś dziurze podczas pobytu np. w Gruzji....


Siedzę od jakiegoś czasu na forach i z tego co wyczytałem jednak można wiele rzeczy zrobić. Łożyska siadają, bo wycierają się w uszczelniaczach aluminiowe tulejki dystansowe. Po wymianie tulejek na stal nierdzewną jest już ok. Na cieknącą pokrywę głowicy podobno pomagają podkładki pod śruby i trochę silikonu. Obręcze fakt, trzeba wymieniać, mogą być choćby od jakiegoś starego trampka.
Najgorsze jest jednak to, że kupując tak renomowaną markę i to jeszcze za tak ciężkie pieniądze trzeba w takim stopniu poprawiać fabrykę. I co by tu nie mówić, we mnie też budzi to niesmak, ale jak się trafi w jakimś fajnym stanie i za dobre pieniądze, to nie mówię nie Wink

tdm napisał:
Nie znam motocykli brytyjskich, są mało popularne w PL, ale jeśli chodzi o coś naprawdę sprawdzonego i niezawodnego to moim zdaniem Japończyki nie mają sobie równych, do tego są popularne i bardziej dostępne cenowo.


Szkoda tylko, że Japończyki olali taką niszę. Bo do tej pory nie znalazłem żadnego średniej wielkości wynalazku (ok 70-80 KM), który jednak poradzi sobie w terenie cięższym, niż tyko szutry... Kiedyś były Transalpy, Afryki, Tenerki. A teraz pozostają chyba tylko te trzy...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:15, 26 Wrz 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





czytaliscie specyfikacje nowego Sztorma tysiac? 228kg zalany, ladnie
ciekaw jestem go oblatac jak sie pojawi


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 21:50, 26 Wrz 2013
biblo
DeTox nie pomoże

 
Dołączył: 08 Maj 2012
Posty: 2917
Przeczytał: 112 tematy

Pomógł: 37 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: W-wa





lukaszt2 napisał:

ciekaw jestem go oblatac jak sie pojawi


Ale to dopiero w kwietniu 2014... Sad


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez biblo dnia Czw 21:50, 26 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:58, 27 Wrz 2013
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





miotacztruskawek napisał:
Szkoda tylko, że Japończyki olali taką niszę. Bo do tej pory nie znalazłem żadnego średniej wielkości wynalazku (ok 70-80 KM), który jednak poradzi sobie w terenie cięższym, niż tyko szutry... Kiedyś były Transalpy, Afryki, Tenerki. A teraz pozostają chyba tylko te trzy...


Ano szkoda, uważam że faktycznie jest luka w ofercie ale co zrobić... DL650 pozostał jaki był, w zakresie możliwości terenowych nic nie zmienili. xtz660 to typowy endurak, jeździłem nim - w terenie super ale na asfalt nie bardzo, brak mocy i komfortu motocykla turystycznego. Afryka to już babcia, raczej nie ma co liczyć na egzemplarze z realnym przebiegiem poniżej 100 tys. Rozsądną propozycją japońskiego enduroturystyka zostają ostatnie roczniki Hondy XL650, z tym że trzeba się liczyć z mniejszą mocą, ew. komu nie szkoda kasy to xtz1200. Honda ma w 2014 wypuścić nowy model enduroturystyczny z silnikiem 650-750 (czyli coś a'la stary transalp-afryka). Może w końcu dostrzegli, że jest luka w ofercie...?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tdm dnia Pią 11:11, 27 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:27, 27 Wrz 2013
miotacztruskawek
Motonita

 
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 939
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Choszczno, kiedyś Łobez, Szczecin





tdm napisał:

Ano szkoda, uważam że faktycznie jest luka w ofercie ale co zrobić... DL650 pozostał jaki był, w zakresie możliwości terenowych nic nie zmienili. xtz660 to typowy endurak, jeździłem nim - w terenie super ale na asfalt nie bardzo, brak mocy i komfortu motocykla turystycznego. Afryka to już babcia, raczej nie ma co liczyć na egzemplarze z realnym przebiegiem poniżej 100 tys. Rozsądną propozycją japońskiego enduroturystyka zostają ostatnie roczniki Hondy XL650, z tym że trzeba się liczyć z mniejszą mocą, ew. komu nie szkoda kasy to xtz1200. Honda ma w 2014 wypuścić nowy model enduroturystyczny z silnikiem 650-750 (czyli coś a'la stary transalp-afryka). Może w końcu dostrzegli, że jest luka w ofercie...?


Amen


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 22:10, 01 Paź 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





No i mam z powrotem DL'ka Smile jak bumerang wrocil do Pana. Haha

Powiem Wam Koledzy jak wygladala moja przygoda z BMW R1200RT- moim pierwszym BMW (i chyba na dlugi czas ostatnim)

- Zakupilem '07 rok od dilera w ramach programu "BMW Approoved Used Motorcycles" z rokiem gwarancji i assistance (mieszkam w Irlandii)
- Jadac pierwszego dnia od dilera do domu zepsul sie (po rozgrzaniu gasl przy redukcji biegow dolatujac np. do skrzyzowania)
- Zglosilem, zabrali, naprawili (pompa paliwa wymieniona), przywiezli
- Nastepnego dnia, ten sam problem. Zabrali, naprawili (czujnik paliwa, modul pompy wymieniony), przywiezli
- Nie przyjalem jednak juz z powrotem bo zniszczony w transporcie (poscierany lakier od niewlascicwego przypiecia pasami oraz wgnieciona przednia felga, wygladalo jak uderzenie w jakis metalowy przedmiot)
- Telefon do dilera a tam slysze, to nie nasza wina prosze skarzyc przewoznika i dochodzic praw z jego ubezpieczenia. Facet na vanie mowi "to nie moja wina, to musialo BMW"
- Motocykla nie przyjalem, zazadalem oddania mi mojego zostawionego w rozliczeniu i oddania pieniedzy. Sprzedawca jak strus wstawil glowe w piasek i nie raczyl sie odezwac przez dwa dni, nie oddzwanial na pozostawione wiadomosci. Skarga do dyrektora salonu, list z lista przewinien i zadan, grozba przyjscia z prawnikiem i pieniadze oddane, sprawa zakonczona.
Do tego z zadnej naprawy nie otrzymalem raportu, prosilem o nie dwa razy u sprzedawcy jak i kierownika serwisu, obiecano mi przyslac na maila i nic.
Oddajac motocykl do naprawy 1 raz bak byl zalany pod korek jak otrzymalem z powrotem bylo sucho.
Jak dzwonilem pytac sie o postepy w naprawach nikt nie oddzwanial i nie odpowiadal na zostawiane wiadomosci, sprzedawca tanczyl wkolo mnie proponowal kawe i ciastka jak kupowalem moto a jak sie zaczelo psuc to nie mial dla mnie czasu.

Przykro mi, ze tak sie BMW popisalo w tej historii, na szczescie nie stracilem pieniedzy tylko troche nerwow. Plusem bylo to, ze tu gdzie mieszkam konsumenci sa mocno chronieni z ramienia prawa i panstwa i jest im duzo latwiej walczyc z nieuczciwymi podmiotami niz w Polsce.
Zdazylem zrobic 500 kilka km od kupna do oddania, zakochalem sie w tym motocyklu ale niestety juz nie wroce do BMW bo firma, ktora tak traktuje klienta jest dla mnie skreslona
Szkoda...

ps. pomimo awarii i nierzetelnosci dealera chce powiedziec ze jezdzi sie tym modelem jak marzenie! jesli macie ochote na porzadnego tourera to RT abstrahujac od marki i moich klopotow to lider klasy uwazam!
ja juz BMW nie chce wiec musze poczekac az Triumph Trophy AD 2013 bedzie do wziecia z rynku wtornego za kilka latek


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 8:49, 02 Paź 2013
Staszek
Motonita

 
Dołączył: 22 Lis 2012
Posty: 938
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Trójmiasto





A ja wczoraj robiąc porządek w piwnicy dorwałem majowy chyba numer Motormanii z testem nowej Aprilii Caponord. To już zupełnie inny motocykl (blisko mu do nowej Multistrady) i wydaje się być znakomitym krokiem dalej po VStromie. Tylko jak z awaryjnością (jest tam od groma elektroniki)?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 1:11, 06 Paź 2013
lukaszt2
Motocyklista

 
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2





Moje wrazenia z jazdy BMW R1200RT, krotka relacja bo tylko 500km zdazylem zrobic zanim oddalem (problemy opisane w tym samym watku wyzej)

- Zawieszenie zupelnie inna liga, prowadzi sie pewnie jak sterowany laserowo pocisk, czy jedziesz 60 czy 200km/h jest stabilnie i wszystko odbywa sie w kontrolowany sposob. Moj mial dodatkowa ESA co tez bardzo mi sie spodobalo gdyz to rzywiscie fajnie dziala. Ja lapalem sie na tym, ze nie wykorzystywalem trybu normal. Jezdzilem tylko w trybie comfort i wtedy ladnie wybiera tak ze malo dupsko odczuwa nierownosci albo sport jak gdzies dzidujesz i wtedy masz uczucie sztywnosci i ogolnego 'spiecia sie' motocykla.
Przedni telelever robi piekna robote przy hamowaniach, nic a nic nie nurkuje a hamowalem z wysokich trzycyfrowych predkosci!

- Hamulce patrz wyzej Smile
Tez liga sama w sobie, swietnie dozowalne, ostre i ze swietnym feedbackiem.
W Vee hamuje cala dlonia a tu caly czas bezmyslnie dwoma palcami ze wzgledu na swietna dozowalnosc i lekkosc pracy klamki (obie wraz ze sprzeglem regulowane pokretlem)

- Jakosc wykonczenia i uzyte materialy (przypomne moj byl 2007) swietne, wszystko idelanie spasowane, na miejscu i zgodnie z zasadami ergonomii. Plastyki dobrej jakosci.

- Piec. Tak jak juz gdzies mowiono, albo sie go lubi/kocha (niepotrzebne skreslic) albo nienawidzi. Ja bardzo polubilem. Boksera trzeba sie nauczyc bo ma on swoj zakres obrotow, w ktorym sie dobrze czuje i taki ktorego nie znosi. Ponizej 2000 (na 6. biegu 3000) szrpie wiec lepiej w tamtych rejonach nie dzialac ale powyzej idzie jednostajnym ciagiem jak lokomotywa. Do setki ten motocykl ma katalogowo 3,3 i osiaga je w mrugnieciu oka w bardzo kulturalny sposob. Ktos moze nawet powiedzialby za kulturalny gdyz nie ma wybuchow mocy i czesto nie orientujesz sie jak szybko juz jedziesz. Ja lapalem sie na tym, ze stale podrozowalem w przedziale 140-160km/h jakos tak moto najlepiej sie wtedy czulo i jakby samo w takie przedzialy dazylo. Przy ruszaniu rzeczywiscie trzeba dodawac troche wiecej gazu niz w japonii (mi tez zgasl pierwsze 2,3 razy) ale to jest kwestia pierwszych kilku ruszen moim zdaniem i jest juz ok, pamieta sie o tym.

- Ochrona przed wiatrem. Bajeczna! Caly korpus, nogi i glowa sa jak w mydlanej bance! Wiatr pieknie nas owiewa z bokow i ponad nami, sterowana elktrycznie szyba to nie bajer Panowie, podnosi ona zdecydowanie komfort bo caly czas w zaleznosci od warunkow i predkosci dostosowujemy ja sobie.

- Slynne podwojne kierunki. "Nie taki diabel straszny jak go maluja" moim zdaniem. Pierwsze kilometry rzeczywiscie wymagaja przestawienia i sami smiejemy sie z siebie ze mrugamy chaotycznie jak na nauce jazdy ale po paru kilometrach juz dochodzimy do wprawy aby pozniej juz normalnie ich uzywac. Mysle ze wielu malkontentow za bardzo w tej materii przesadza. Nie mowie, ze calkowicie rozumiem, czemu BMW poszlo zupelnie odmienna droga niz wszyscy ale tez nie mysle ze trzeba je demonizowac. Jezdzilem HD i uwazam, ze oni ten sam system lepiej niz niemiecka marka dopracowali bo o ile mozna zrozumiec idee oddzielnych przyciskow po obu stronach to dlaczego BMW wprowadzilo trzeci oddzielny do kasowania to juz niepojete. U HD muska sie po prostu ponownie ktorys z guzikow i kierunek sie deaktywuje- bez potrzeby wprowadzania dodatkowego prztyczka. HD ma rowniez sprawnie dzialajace zyroskopy, ktore same wylaczaja kierunki po wyjsciu z zakretu a BMW nie...
(Nie wiem jak to roznych rocznikach sie dzialo ale moj A.D. 2007 wylaczal kierunki sam po 200 przejechanych metrach albo 10s)

- Bajery. Wspomniana szyba regulowana z kierownicy jest bajeczna. Podgrzewana kanapa tez robi robote Smile w zimny poranek az geba sie smieje jak odpalicie, uwierzcie mi!
ESA dziala, jak bym mial wybierac to chcialbym z.
Komputer pokladowy pokazuje wszystko i wiecej niz wiedziec podczas jazdy musimy.

- z minusow... po pol tysiacu kilometrow tylko nie "wykrylem" ich wiele.
Jedno to co wszyscy, ktorzy przejechali sie BMW wiedza, ze skrzynie musial projektowac ktos kto wczesniej pracowal przy snopowiazalkach i plugach bo glosno chodzi z wyraznymi "klunknieciami" i rolnicza maniera. Popedzana amplifikuje ten efekt co ogranicza jej zdolnosc szybkiego przerzucania biegow. Mi to nie przeszkadzalo bo RT jezdzilo mi sie jakbym caly czas byl na wakacjach, spokoj, cisza relaks wiec nawet jezdzac szybko nie smagalem konia batem a wetdy skrzynia pracuje milo, biegi wchodza jak w maselko. Mozna powiedziec o jej dwoch naturach- popedzana sie buntuje a uzywana w stylu "cruising" jest cicha i jedwabista.
Jednym, tym wywodzacym sie ze sportowego podworka bedzie to przeszkadzalo a innym jak ja nie- wspomniec jednak wypada.
Kolejna rzecza in minus jest niestabilnosc z kuframi. Ja jezdzilem z odpietymi bo gro swoich km robie tylko z tankbagiem i tylko ze dwa razy do roku na dluzsza wyprawe je biore wiec ponownie nie przeklinalem bardzo z tego powodu ale trzeba powiedziec ze wstydem jest zeby taki krazownik tak nerwowo sie prowadzil z kompletem kufrow i topcasem. Wialo z 35km/h i powyzej 120km/h moto wezykowalo gorzej niz moj 650 K9! To chyba najwieksza stwierdzona wada. (Cekawe jak Triumph Trophy z tym swoim systemem vario kufrow, ktore sie poruszaja wzgledem motocykla przy predkosci nieznacznie?)

Z przykroscia moja przygoda z BMW pomimo zakochania w sprzecie tak szybko sie skonczyla, standardy obslugi klienta u dilera, z ktorym wspolpracowalem byly jeszcze nizsze nad czym ubolewam bo w R1200RT mozna sie zakochac!

ps. ciekawostka. jak na niego wsiadalem to nie czulem sie jak bym wsiadal na motocykl a DO motocykla. te owiewki sa tak wykrojone i trojkat kiera-kanapa-podnozki jest tak ulozony, ze kierownik czuje sie jak by go moto obejmowalo Smile swego rodzaju uczucie zintegrowania z maszyna, jakby byla naszym przedluzeniem (bez skojarzen Panowie) Wink

ps.2 z wodniakiem z GSa w przyszlym roku bedzie to jeszcze bardziej bajeczny motocykl, mysle ze kolejne tytuly turysty roku przed nim!

I CO TU TERAZ KUPIC... Sad a myslal czlek, ze juz znalazl swoje szczescie...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez lukaszt2 dnia Nie 1:26, 06 Paź 2013, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:21, 06 Paź 2013
SoH
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Lublin/Świdnik





A ja po ostatnich głębokich przemyśleniach typu: GS/Super Tenera czy FJR'a/BMW RT przypadkowo zauważyłem, że tegoroczna Hayabusa dostała hamulce Brembo... ciekawe kto zgadnie, co chodzi mi po głowie Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 13:57, 06 Paź 2013
Matt
Motonita

 
Dołączył: 22 Maj 2013
Posty: 1072
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/2
Skąd: Jędrzejów/Kraków





SoH napisał:
A ja po ostatnich głębokich przemyśleniach typu: GS/Super Tenera czy FJR'a/BMW RT przypadkowo zauważyłem, że tegoroczna Hayabusa dostała hamulce Brembo... ciekawe kto zgadnie, co chodzi mi po głowie Razz
Haya to całkiem inny motocykl niż te wymienione wcześniej... O ile tamte są wygodnymi turystykami to Hajką raczej bardziej męczarnia by była zrobić 3000-5000km podczas wycieczki :/


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 16:58, 06 Paź 2013
SoH
Motocyklista

 
Dołączył: 20 Lip 2011
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa/Lublin/Świdnik





Matt napisał:
Haya to całkiem inny motocykl niż te wymienione wcześniej... O ile tamte są wygodnymi turystykami to Hajką raczej bardziej męczarnia by była zrobić 3000-5000km podczas wycieczki :/

Zgadam się w zupełności... tylko czy zawsze motocykle kupuje się głową? Głowa mówi FJR'a/GS (w zależności od dnia tygodnia). Z kolei jak widzę Haykę, to serce jednak bije mocniej Smile
Zresztą... wszystkiego trzeba spróbować. Kto wie, może i kiedyś sprawie sobie na jeden bądź dwa sezony jakąś armaturę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 18:35, 06 Paź 2013
quiki
A2

 
Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 90
Przeczytał: 34 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oleśnica





Temat idealnie pasujący do moich rozterek.
Przymierzam się do wymiany DL ka a kandydatów mam trzech:
Nowy DL
F800GS
Tiger 800XC
Jak narazie po jazdach testowych na powyższych prowadzi 800 GS z tego względu że jest najbardziej off z pośród całej trójki.
Ale do wiosny może sie dużo zmienić.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:00, 06 Paź 2013
miotacztruskawek
Motonita

 
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 939
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 17 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Choszczno, kiedyś Łobez, Szczecin





quiki napisał:
Temat idealnie pasujący do moich rozterek.
Przymierzam się do wymiany DL ka a kandydatów mam trzech:
Nowy DL
F800GS
Tiger 800XC

A latałeś 800XC Question
Masz jakieś bliższe info od użytkowników Question
Jak się tym jeździ, jak z dostępnością akcesoriów, eksploatacji, naprawami Question
Bo ten wynalazek to generalnie wynalazek w naszym kraju, a też mocno się zastanawiam Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:08, 06 Paź 2013
kanuj
A1

 
Dołączył: 26 Wrz 2013
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: LPA/LU





hehe ja proponuje Gs-a Smile dla ułatwienia podpowiem że tego haha


http://tablica.pl/oferta/bmw-r-1150-gs-CID5-ID3O4w1.html?action=show&id=56262707#xtor=EREC-55-


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:40, 06 Paź 2013
quiki
A2

 
Dołączył: 27 Lut 2010
Posty: 90
Przeczytał: 34 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Oleśnica





miotacztruskawek napisał:
quiki napisał:
Temat idealnie pasujący do moich rozterek.
Przymierzam się do wymiany DL ka a kandydatów mam trzech:
Nowy DL
F800GS
Tiger 800XC

A latałeś 800XC Question
Masz jakieś bliższe info od użytkowników Question
Jak się tym jeździ, jak z dostępnością akcesoriów, eksploatacji, naprawami Question
Bo ten wynalazek to generalnie wynalazek w naszym kraju, a też mocno się zastanawiam Wink


Tak jeździłem właśnie xc. Mam mieszane uczucia bo silnik zaje.. ale do jazdy w terenie trochę słabo mi pasuje. To moje subiektywne odczucia.
Akcesoriów jest mnóstwo czy to oryginalnych czy np touratecha.
Jeśli chodzi o serwis to nie mam pojęcia ale myślę że nie powinno być z tym problemu. Z tym silnikiem ciężko jeździć spokojnie mi spalił koło 8l podczas jazdy testowej. W intermotors można sobie na cały dzień takiego pożyczyć.
.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 13:24, 13 Paź 2013
plus
A

 
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Nie mam już dylematu. Nowy Tiger Explorer staje w garażu. Popiszę jak pojeżdżę. Szkoda DL-a ale cóż... tyłek rośnie, mocy potrzeba...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:12, 13 Paź 2013
Mowso
Motonita

 
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 733
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żory





A mi mój Stelvio pomimo wygody, silnika itp jakoś nie "siadł" z chęcią bym go wymienił na nowego dl-650 Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 20:04, 13 Paź 2013
tomano
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 478
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: zza biurka





Mowso napisał:
A mi mój Stelvio pomimo wygody, silnika itp jakoś nie "siadł" z chęcią bym go wymienił na nowego dl-650 Sad


A co w nim "nie tak"? Nie pamiętam - jaki masz rocznik?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:17, 14 Paź 2013
baltex
Motocyklista

 
Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 298
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: ZACHODNIOPOMORSKIE





Plus proszę napisz.
Ile zapłaciłeś za Tiger Explorer
I z jakim wyposażeniem go dostałeś.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:37, 14 Paź 2013
Mowso
Motonita

 
Dołączył: 08 Lip 2008
Posty: 733
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Żory





tomano napisał:
A co w nim "nie tak"? Nie pamiętam - jaki masz rocznik?


2009r

2 rzeczy niestety mi ni pasują - za ciężki kurcze dla mnie - jak go załadowałem ostatnio kuframi i na bocznej stopce postawiłem na pochyłości to już nie mogłem dźwignąć siedząc na moto - musiałem zejść, znaleźć kamień jakiś, wyprostować, wbić kamień pod stopkę i dopiero wejść Smile no ale ja to słaby jestem po prostu i na to zwalam Smile 2 rzecz - zbiornik paliwa 18L czyli średnio co 250 km trzeba tankować - ja się pytam kto w turystycznym motocyklu coś takiego wymyślił ;]

Jeśli chodzi o resztę to miód malina - klang silnika, moc, moment, wygoda na kanapie itp nie do porównania z dl-em


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 9:55, 14 Paź 2013
tomano
Motocyklista

 
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 478
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: zza biurka





Mowso napisał:
2009r

2 rzeczy niestety mi ni pasują - za ciężki kurcze dla mnie - jak go załadowałem ostatnio kuframi i na bocznej stopce postawiłem na pochyłości to już nie mogłem dźwignąć siedząc na moto - musiałem zejść, znaleźć kamień jakiś, wyprostować, wbić kamień pod stopkę i dopiero wejść Smile no ale ja to słaby jestem po prostu i na to zwalam Smile 2 rzecz - zbiornik paliwa 18L czyli średnio co 250 km trzeba tankować - ja się pytam kto w turystycznym motocyklu coś takiego wymyślił ;]

Jeśli chodzi o resztę to miód malina - klang silnika, moc, moment, wygoda na kanapie itp nie do porównania z dl-em


Ano - teraz rozumiem. W nowszych dali już zbiornik 32l. Za to w Twoim jest fajny schowek na baku Cool


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 10:03, 14 Paź 2013
tdm
Motonita

 
Dołączył: 04 Kwi 2011
Posty: 805
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2





quiki napisał:
Temat idealnie pasujący do moich rozterek.
Przymierzam się do wymiany DL ka a kandydatów mam trzech:
Nowy DL
F800GS
Tiger 800XC
Jak narazie po jazdach testowych na powyższych prowadzi 800 GS z tego względu że jest najbardziej off z pośród całej trójki.
Ale do wiosny może sie dużo zmienić.


rozważ jeszcze xl650, wprawdzie nie jeździ tak szybko ale jako turystyk z opcją enduro sprawdza się dobrze. Tani i bezawaryjny jako to Japończyk.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 11:26, 14 Paź 2013
Jacq
Motocyklista

 
Dołączył: 03 Sie 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Otwock/Warszawa





A miał ktoś może styczność z VFR 800x ? Mało tego na rynku, a moto wygląda ciekawie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 16:52, 14 Paź 2013
plus
A

 
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa





Baltex - trafiłem przypadkiem w czwartek na ogłoszenie z otomoto salonu w Poznaniu. Nowy, biały 48 500. Juz byłem gotów ale za za te same pieniadze sprzedali mi czarnego w Warszawie. Uznałem, że skorio jets pod nosem... dokupiłem tylko gmol, hanbary, grzane manetki. Całośc w sumie to chyba jakoś 50 650.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Co po DL-u ?
Forum VStromClub Strona Główna -> Motocykle V-Strom
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 6  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin